Do wybuchu w garażu na posesji domu jednorodzinnego na terenie miejscowości Stobierna doszło w piątek, ok. godz. 16:30. Jak wynika z pierwszych ustaleń służb, doszło do wybuchu w garażu, z którego zrodził się pożar. Mieszkaniec został przetransportowany do szpitala za pomocą helikoptera ratunkowego.
Do zdarzenia doszło w miejscowosci Stobierna w powiecie rzeszowskim. Służby przybyły na teren posesji. W momencie ich przyjazdu, ogień trawił elewację budynku oraz wnętrze garażu.
Jak ustaliło Polskie Radio Rzeszów, mieszkaniec posesji został zabrany do szpitala helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Policja ustala dokładne szczegóły tego zdarzenia. Gorzej, że strażacy nie mogą swobodnie dostać się do wnętrza garażu. Nie wiadomo, co i dlaczego spowodowało wybuch i jakie substancje mogą znajdować się w środku. Teraz przed funkcjonariuszami stoi zadanie ustalenia, jakie były przyczyny wybuchu.
W tej chwili nie ma już zagrożenia pożarowego. Straż pożarna, pogotowie, a także policja, pracują na miejscu. W zdarzeniu nie ucierpiał nikt inny, poza wspomnianym mężczyżną.
Czytaj więcej:
Awionetka spadła na pole. Służby ratunkowe na miejscu zdarzenia
Do wybuchu w garażu na posesji domu jednorodzinnego na terenie miejscowości Stobierna doszło w piątek, ok. godz. 16:30. Jak wynika z pierwszych ustaleń służb, doszło do wybuchu w garażu, z którego zrodził się pożar. Mieszkaniec został przetransportowany do szpitala za pomocą helikoptera ratunkowego.
Do zdarzenia doszło w miejscowosci Stobierna w powiecie rzeszowskim. Służby przybyły na teren posesji. W momencie ich przyjazdu, ogień trawił elewację budynku oraz wnętrze garażu.
Jak ustaliło Polskie Radio Rzeszów, mieszkaniec posesji został zabrany do szpitala helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Policja ustala dokładne szczegóły tego zdarzenia. Gorzej, że strażacy nie mogą swobodnie dostać się do wnętrza garażu. Nie wiadomo, co i dlaczego spowodowało wybuch i jakie substancje mogą znajdować się w środku. Teraz przed funkcjonariuszami stoi zadanie ustalenia, jakie były przyczyny wybuchu.
W tej chwili nie ma już zagrożenia pożarowego. Straż pożarna, pogotowie, a także policja, pracują na miejscu. W zdarzeniu nie ucierpiał nikt inny, poza wspomnianym mężczyżną.
Czytaj więcej:
Awionetka spadła na pole. Służby ratunkowe na miejscu zdarzenia
