Popołudniowy spokój nad akwenem wodnym w Czarnej Sędziszowskiej przerwało dramatyczny alarm. Na miejsce ruszyły zastępy straży pożarnej, ratownicy medyczni i policja. Niestety, mimo szybkiej reakcji, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło nagle, a jego finał okazał się tragiczny.
Dramatyczne zgłoszenie
W sobotnie popołudnie, tuż po godzinie 14:00, Powiatowe Stanowisko Kierowania w Ropczycach uruchomiło alarm dla jednostek ratowniczych. Zgłoszenie dotyczyło podejrzenia utonięcia mężczyzny na terenie akwenu wodnego w Czarnej Sędziszowskiej (pow. ropczycko-sędziszowski). Sytuacja od początku była poważna, dlatego na miejsce skierowano znaczne siły i środki.
Do akcji zadysponowano zarówno lokalnych druhów z OSP KSRG Czarna Sędziszowska, jak i zawodowych strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ropczycach. Ratownicy ruszyli specjalistycznym sprzętem, w tym łodzią, pontonem oraz quadem, nad zbiornik wodny. Równolegle na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji.
Walka o życie nad wodą
Jak wynika z informacji przekazanych przez Polskie Radio Rzeszów, poszkodowany był najprawdopodobniej wędkarzem. Wszystko wskazuje na to, że w pewnym momencie wpadł do wody i zaczął się topić. Okoliczności zdarzenia nie są jeszcze w pełni znane, jednak kluczowe były pierwsze minuty od momentu zauważenia zagrożenia.
Po wydobyciu mężczyzny na brzeg natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Ratownicy podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową, walcząc o jego życie. Każda sekunda miała znaczenie, a działania prowadzone były pod ogromną presją czasu i świadomością, że stan poszkodowanego jest krytyczny.
Tragiczny finał akcji
Mimo szybkiej reakcji służb i intensywnych działań ratowniczych, życia mężczyzny nie udało się uratować. Informacja o jego śmierci potwierdziła najgorszy scenariusz, którego obawiano się od początku interwencji. Akcja ratunkowa zakończyła się o godzinie 15:59.
Na miejscu pojawili się też policjanci, którzy zabezpieczali teren i obecnie wyjaśniają okoliczności tej tragedii pod nadzorem prokuratora. Wszystko po to, aby ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz przyczyny, które doprowadziły do utonięcia mężczyzny.
Czytaj więcej:
Niepokojące nagranie z Rzeszowa. Sekunda od tragedii na Podwisłoczu [WIDEO]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Popołudniowy spokój nad akwenem wodnym w Czarnej Sędziszowskiej przerwało dramatyczny alarm. Na miejsce ruszyły zastępy straży pożarnej, ratownicy medyczni i policja. Niestety, mimo szybkiej reakcji, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło nagle, a jego finał okazał się tragiczny.
Dramatyczne zgłoszenie
W sobotnie popołudnie, tuż po godzinie 14:00, Powiatowe Stanowisko Kierowania w Ropczycach uruchomiło alarm dla jednostek ratowniczych. Zgłoszenie dotyczyło podejrzenia utonięcia mężczyzny na terenie akwenu wodnego w Czarnej Sędziszowskiej (pow. ropczycko-sędziszowski). Sytuacja od początku była poważna, dlatego na miejsce skierowano znaczne siły i środki.
Do akcji zadysponowano zarówno lokalnych druhów z OSP KSRG Czarna Sędziszowska, jak i zawodowych strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ropczycach. Ratownicy ruszyli specjalistycznym sprzętem, w tym łodzią, pontonem oraz quadem, nad zbiornik wodny. Równolegle na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji.
Walka o życie nad wodą
Jak wynika z informacji przekazanych przez Polskie Radio Rzeszów, poszkodowany był najprawdopodobniej wędkarzem. Wszystko wskazuje na to, że w pewnym momencie wpadł do wody i zaczął się topić. Okoliczności zdarzenia nie są jeszcze w pełni znane, jednak kluczowe były pierwsze minuty od momentu zauważenia zagrożenia.
Po wydobyciu mężczyzny na brzeg natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Ratownicy podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową, walcząc o jego życie. Każda sekunda miała znaczenie, a działania prowadzone były pod ogromną presją czasu i świadomością, że stan poszkodowanego jest krytyczny.
Tragiczny finał akcji
Mimo szybkiej reakcji służb i intensywnych działań ratowniczych, życia mężczyzny nie udało się uratować. Informacja o jego śmierci potwierdziła najgorszy scenariusz, którego obawiano się od początku interwencji. Akcja ratunkowa zakończyła się o godzinie 15:59.
Na miejscu pojawili się też policjanci, którzy zabezpieczali teren i obecnie wyjaśniają okoliczności tej tragedii pod nadzorem prokuratora. Wszystko po to, aby ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz przyczyny, które doprowadziły do utonięcia mężczyzny.
Czytaj więcej:
Niepokojące nagranie z Rzeszowa. Sekunda od tragedii na Podwisłoczu [WIDEO]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
