Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 15 maja, około godziny 13:30. Na odcinku między Ropczycami a Dębicą, w pobliżu stacji Dębica Wschodnia, pociąg Intercity „Fałat” relacji Przemyśl – Poznań potrącił osobę znajdującą się na torowisku.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, policję oraz prokuratora. Niestety, obrażenia osoby potrąconej okazały się śmiertelne.
Śmierć 70-latki na miejscu
– Ofiara to około 70-letnia kobieta. Zginęła na miejscu – poinformował podkomisarz Jacek Bator, oficer prasowy dębickiej policji. Na obecnym etapie śledztwa nie wiadomo, z jakich przyczyn kobieta znalazła się na torach w miejscu niedozwolonym. Dokładne okoliczności tragedii są ustalane pod nadzorem prokuratury.
Kilka godzin utrudnień
Bezpośrednio po wypadku ruch kolejowy został całkowicie sparaliżowany, o czym informowaliśmy na łamach Rzeszów News tuż po zdarzeniu. Oba tory były zablokowane, co wymusiło wstrzymanie kursowania pociągów w obu kierunkach.
Pasażerowie pociągu „Fałat”, który brał udział w zdarzeniu, musieli liczyć się z dużymi niedogodnościami. Jak przekazał Bartosz Pietrzykowski z zespołu prasowego PKP PLK, podróżni zostali ostatecznie przesadzeni do pociągu relacji Przemyśl – Szczecin, którym mogli kontynuować trasę. Opóźnienia dotknęły również kilka innych składów Intercity, m.in. pociągi „Mehoffer”, „Ślązak” czy „Matejko”.

Chaos i niepewność na stacjach
Informacje o utrudnieniach potwierdzają bezpośrednio pasażerowie, którzy utknęli na trasie. Z relacji osób podróżujących m.in. w kierunku Wrocławia wynika, że w Ropczycach zapanował chaos organizacyjny.
Część podróżnych została skierowana do komunikacji zastępczej i odjechała autokarami w stronę Dębicy, podczas gdy pozostali po pewnym czasie otrzymali polecenie powrotu do wagonów. Mimo że składy ostatecznie ruszyły w dalszą drogę, skala opóźnień była bardzo dotkliwa.
– Nas wyładowali w Ropczycach. Już jadę, ale mój pociąg ma 63 minuty opóźnienia – relacjonuje nam jedna z czytelniczek, która znalazła się w samym centrum komunikacyjnego paraliżu.
Podobne sygnały o potężnych opóźnieniach płyną od wielu innych pasażerów, którzy próbowali w piątkowe popołudnie wydostać się z Podkarpacia.

Ruch pociągów – pełne przywrócenie
Służby techniczne i porządkowe pracowały intensywnie, by jak najszybciej udrożnić ważny szlak komunikacyjny. Najpierw, po zakończeniu najpilniejszych czynności prokuratorskich, wznowiono ruch po jednym torze. Pozwoliło to na stopniowe rozładowanie zatorów i puszczenie pociągów, choć wciąż notowały one opóźnienia.
Ostatecznie, w piątek po południu, Bartosz Pietrzykowski potwierdził, że pełny ruch na odcinku Ropczyce – Dębica został wznowiony. Składy kursują już po obu torach, a sytuacja na trasie powoli wraca do normy. Służby apelują do pasażerów o sprawdzanie aktualnych komunikatów o ewentualnych wtórnych opóźnieniach na portalach pasażerskich. (mob)
Czytaj więcej:
Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 15 maja, około godziny 13:30. Na odcinku między Ropczycami a Dębicą, w pobliżu stacji Dębica Wschodnia, pociąg Intercity „Fałat” relacji Przemyśl – Poznań potrącił osobę znajdującą się na torowisku.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, policję oraz prokuratora. Niestety, obrażenia osoby potrąconej okazały się śmiertelne.
Śmierć 70-latki na miejscu
– Ofiara to około 70-letnia kobieta. Zginęła na miejscu – poinformował podkomisarz Jacek Bator, oficer prasowy dębickiej policji. Na obecnym etapie śledztwa nie wiadomo, z jakich przyczyn kobieta znalazła się na torach w miejscu niedozwolonym. Dokładne okoliczności tragedii są ustalane pod nadzorem prokuratury.
Kilka godzin utrudnień
Bezpośrednio po wypadku ruch kolejowy został całkowicie sparaliżowany, o czym informowaliśmy na łamach Rzeszów News tuż po zdarzeniu. Oba tory były zablokowane, co wymusiło wstrzymanie kursowania pociągów w obu kierunkach.
Pasażerowie pociągu „Fałat”, który brał udział w zdarzeniu, musieli liczyć się z dużymi niedogodnościami. Jak przekazał Bartosz Pietrzykowski z zespołu prasowego PKP PLK, podróżni zostali ostatecznie przesadzeni do pociągu relacji Przemyśl – Szczecin, którym mogli kontynuować trasę. Opóźnienia dotknęły również kilka innych składów Intercity, m.in. pociągi „Mehoffer”, „Ślązak” czy „Matejko”.

Chaos i niepewność na stacjach
Informacje o utrudnieniach potwierdzają bezpośrednio pasażerowie, którzy utknęli na trasie. Z relacji osób podróżujących m.in. w kierunku Wrocławia wynika, że w Ropczycach zapanował chaos organizacyjny.
Część podróżnych została skierowana do komunikacji zastępczej i odjechała autokarami w stronę Dębicy, podczas gdy pozostali po pewnym czasie otrzymali polecenie powrotu do wagonów. Mimo że składy ostatecznie ruszyły w dalszą drogę, skala opóźnień była bardzo dotkliwa.
– Nas wyładowali w Ropczycach. Już jadę, ale mój pociąg ma 63 minuty opóźnienia – relacjonuje nam jedna z czytelniczek, która znalazła się w samym centrum komunikacyjnego paraliżu.
Podobne sygnały o potężnych opóźnieniach płyną od wielu innych pasażerów, którzy próbowali w piątkowe popołudnie wydostać się z Podkarpacia.

Ruch pociągów – pełne przywrócenie
Służby techniczne i porządkowe pracowały intensywnie, by jak najszybciej udrożnić ważny szlak komunikacyjny. Najpierw, po zakończeniu najpilniejszych czynności prokuratorskich, wznowiono ruch po jednym torze. Pozwoliło to na stopniowe rozładowanie zatorów i puszczenie pociągów, choć wciąż notowały one opóźnienia.
Ostatecznie, w piątek po południu, Bartosz Pietrzykowski potwierdził, że pełny ruch na odcinku Ropczyce – Dębica został wznowiony. Składy kursują już po obu torach, a sytuacja na trasie powoli wraca do normy. Służby apelują do pasażerów o sprawdzanie aktualnych komunikatów o ewentualnych wtórnych opóźnieniach na portalach pasażerskich. (mob)
Czytaj więcej:
