June 12, 2026
lekarz
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay

Makabryczna sprawa z Lutoryża wciąż budzi ogromne emocje i rodzi kolejne pytania. Po ujawnieniu kilkudziesięciu ludzkich płodów oraz zatrzymaniu 57-letniej mieszkanki Rzeszowa do sprawy odniósł się Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie.

Placówka wydała oficjalny komunikat i stanowczo odcięła się od tej sprawy.

Wstrząsające odkrycie w Lutoryżu

Sprawa ujawniona w Lutoryżu należy do najbardziej szokujących zdarzeń ostatnich miesięcy na Podkarpaciu. Jak informowaliśmy wcześniej, podczas działań prowadzonych przez służby na jednej z prywatnych posesji odnaleziono w ziemi już około 30 szczątek płodów ludzkich. W związku z prowadzonym postępowaniem zatrzymana została 57-letnia mieszkanka Rzeszowa.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury, która wyjaśnia okoliczności przechowywania szczątków oraz ich pochodzenie. Ze względu na charakter sprawy informacje przekazywane opinii publicznej są ograniczone, jednak każdy kolejny komunikat budzi ogromne zainteresowanie mieszkańców regionu.

USK w Rzeszowie wydał oświadczenie

W związku z pojawiającymi się pytaniami i spekulacjami do sprawy odniosły się władze Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. Placówka podkreśla, że nie jest związana z prowadzonym postępowaniem.

„W związku z pytaniami dotyczącymi ujawnienia szczątków ludzkich w Lutoryżu informujemy, że sprawa ta nie dotyczy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie (USK w Rzeszowie). Szpital działa zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wewnętrznymi procedurami” – przekazała placówka w oficjalnym komunikacie.

Zatrzymana jest patomorfologiem

Stanowisko szpitala pojawiło się po licznych pytaniach kierowanych do placówki w związku z głośną sprawą z Lutoryża, a także faktem, że zatrzymana 57-letnia mieszkanka Rzeszowa, do której wcześniej należała działka (na której odkryto szczątki) jest patomorfologiem. Władze USK podkreślają, że w Kliniczny Zakład Patomorfologii USK w Rzeszowie nie ma sobie nic do zarzucenia, a wszystkie działania prowadzone tam są zgodnie z obowiązującym prawem.

„W takich sprawach kluczowa jest dokumentacja. Materiał przekazywany do dalszego postępowania jest rejestrowany, co pozwala odtworzyć jego pochodzenie i sposób postępowania. W odniesieniu do naszego szpitala nie ma podstaw do łączenia tej sprawy z naszą placówką” – podkreśla dr hab. n. med. Ewa Beata Kaznowska, kierownik Kliniki Patomorfologii w USK w Rzeszowie i konsultant wojewódzki w dziedzinie patomorfologii.

Szpital deklaruje współpracę ze śledczymi

W końcowej części komunikatu Uniwersytecki Szpital Kliniczny zadeklarował gotowość do współpracy z właściwymi instytucjami, jeśli zajdzie taka potrzeba. „Jako USK w Rzeszowie pozostajemy do dyspozycji właściwych organów w zakresie udzielenia informacji dotyczących obowiązujących w naszej placówce procedur” – przekazał szpital.

Oświadczenie ma rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące funkcjonowania placówki i podkreślić, że sprawa badana przez śledczych nie dotyczy działalności Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie. Tymczasem postępowanie w sprawie makabrycznego odkrycia w Lutoryżu jest kontynuowane, a prokuratura analizuje kolejne materiały dowodowe. Aktualnie na miejscu wciąż trwają działania śledczych, którzy sprawdzają dokładnie każdy fragment ziemi na działce, na której dokonano szokującego znaleziska.

Czytaj więcej:

Już kilkadziesiąt płodów ludzkich odnalezionych w Lutoryżu. Zatrzymano 57-letnią mieszkankę Rzeszowa

lekarz
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay

Makabryczna sprawa z Lutoryża wciąż budzi ogromne emocje i rodzi kolejne pytania. Po ujawnieniu kilkudziesięciu ludzkich płodów oraz zatrzymaniu 57-letniej mieszkanki Rzeszowa do sprawy odniósł się Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie.

Placówka wydała oficjalny komunikat i stanowczo odcięła się od tej sprawy.

Wstrząsające odkrycie w Lutoryżu

Sprawa ujawniona w Lutoryżu należy do najbardziej szokujących zdarzeń ostatnich miesięcy na Podkarpaciu. Jak informowaliśmy wcześniej, podczas działań prowadzonych przez służby na jednej z prywatnych posesji odnaleziono w ziemi już około 30 szczątek płodów ludzkich. W związku z prowadzonym postępowaniem zatrzymana została 57-letnia mieszkanka Rzeszowa.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury, która wyjaśnia okoliczności przechowywania szczątków oraz ich pochodzenie. Ze względu na charakter sprawy informacje przekazywane opinii publicznej są ograniczone, jednak każdy kolejny komunikat budzi ogromne zainteresowanie mieszkańców regionu.

USK w Rzeszowie wydał oświadczenie

W związku z pojawiającymi się pytaniami i spekulacjami do sprawy odniosły się władze Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. Placówka podkreśla, że nie jest związana z prowadzonym postępowaniem.

„W związku z pytaniami dotyczącymi ujawnienia szczątków ludzkich w Lutoryżu informujemy, że sprawa ta nie dotyczy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie (USK w Rzeszowie). Szpital działa zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wewnętrznymi procedurami” – przekazała placówka w oficjalnym komunikacie.

Zatrzymana jest patomorfologiem

Stanowisko szpitala pojawiło się po licznych pytaniach kierowanych do placówki w związku z głośną sprawą z Lutoryża, a także faktem, że zatrzymana 57-letnia mieszkanka Rzeszowa, do której wcześniej należała działka (na której odkryto szczątki) jest patomorfologiem. Władze USK podkreślają, że w Kliniczny Zakład Patomorfologii USK w Rzeszowie nie ma sobie nic do zarzucenia, a wszystkie działania prowadzone tam są zgodnie z obowiązującym prawem.

„W takich sprawach kluczowa jest dokumentacja. Materiał przekazywany do dalszego postępowania jest rejestrowany, co pozwala odtworzyć jego pochodzenie i sposób postępowania. W odniesieniu do naszego szpitala nie ma podstaw do łączenia tej sprawy z naszą placówką” – podkreśla dr hab. n. med. Ewa Beata Kaznowska, kierownik Kliniki Patomorfologii w USK w Rzeszowie i konsultant wojewódzki w dziedzinie patomorfologii.

Szpital deklaruje współpracę ze śledczymi

W końcowej części komunikatu Uniwersytecki Szpital Kliniczny zadeklarował gotowość do współpracy z właściwymi instytucjami, jeśli zajdzie taka potrzeba. „Jako USK w Rzeszowie pozostajemy do dyspozycji właściwych organów w zakresie udzielenia informacji dotyczących obowiązujących w naszej placówce procedur” – przekazał szpital.

Oświadczenie ma rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące funkcjonowania placówki i podkreślić, że sprawa badana przez śledczych nie dotyczy działalności Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie. Tymczasem postępowanie w sprawie makabrycznego odkrycia w Lutoryżu jest kontynuowane, a prokuratura analizuje kolejne materiały dowodowe. Aktualnie na miejscu wciąż trwają działania śledczych, którzy sprawdzają dokładnie każdy fragment ziemi na działce, na której dokonano szokującego znaleziska.

Czytaj więcej:

Już kilkadziesiąt płodów ludzkich odnalezionych w Lutoryżu. Zatrzymano 57-letnią mieszkankę Rzeszowa

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *