April 25, 2026
Zdjęcie: Pijany kursant na egzaminie prawa jazdy (fot. WORD)

Reklama

25-latek przyjechał, by zdobyć prawo jazdy, ale zamiast egzaminu czeka go wizyta w sądzie. To, co wydarzyło się na placu manewrowym w Przemyślu skłoniło egzaminatora do zdecydowanej reakcji.

Jedna decyzja 25-latka może na długo zmienić jego życie.

Policja na egzaminie

Wszystko zaczęło się jak zwykły dzień w ośrodku egzaminacyjnym. 25-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego pojawił się, aby podejść do egzaminu na prawo jazdy. Początkowo nic nie zapowiadało, że sytuacja przybierze tak nieoczekiwany obrót. Szybko jednak pojawiły się pierwsze niepokojące sygnały.

Egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego zwrócił uwagę na podejrzane zachowanie kursanta w trakcie przewożenia go na plac manewrowy. – Egzaminator wyczuł od kursanta alkohol i wezwał na miejsce policyjny patrol – powiedziała młodszy aspirant Karolina Kowalik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

Alkomat rozwiał wątpliwości

Na miejsce natychmiast skierowano patrol drogówki. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości młodego mężczyzny, a wynik badania rozwiał wszelkie wątpliwości co do jego stanu. – Okazało się, że 25-latek miał blisko promil alkoholu w swoim organizmie – informuje przedstawicielka przemyskiej policji.

Taki poziom alkoholu oznacza już poważne zaburzenia percepcji, refleksu i zdolności oceny sytuacji na drodze. Mężczyzna postąpił więc skrajnie nieodpowiedzialnie i mógł narazić na niebezpieczeństwo nie tylko siebie i egzaminatora, ale też innych uczestników ruchu drogowego.

Sam przyjechał na egzamin

Sytuacja szybko okazała się znacznie bardziej skomplikowana niż początkowo przypuszczano. Mundurowi, prowadząc dalsze czynności, odkryli kluczowy fakt dotyczący przebiegu zdarzenia.

Reklama

– Policjanci ustalili, że mężczyzna przyjechał na egzamin, pojazdem nauki jazdy i to on nim kierował – podkreśla mł. asp. Karolina Kowalik. To oznacza, że 25-latek nie tylko pojawił się na egzaminie w stanie nietrzeźwości, ale wcześniej prowadził pojazd po alkoholu.

Sąd zamiast prawa jazdy

W konsekwencji młody mężczyzna nie przystąpił do egzaminu, a jego sprawa trafi do sądu. Tego rodzaju zachowanie jest traktowane jako poważne naruszenie przepisów i wiąże się z realnymi sankcjami karnymi.

Policjanci nie mieli wątpliwości co do oceny tej sytuacji. – Zachowanie młodego mężczyzny jest nie tylko przykładem skrajnej nieodpowiedzialności, ale również złamaniem prawa – zaznacza przemyska funkcjonariuszka. Teraz 25-latek będzie musiał odpowiedzieć za swoje decyzje przed wymiarem sprawiedliwości.

Każda ilość alkoholu to ryzyko

Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają, że prowadzenie pojazdu po alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach. Nawet niewielka ilość może znacząco wpłynąć na zdolność prowadzenia i zwiększyć ryzyko tragicznego wypadku.

Szczególnie niebezpieczne jest to w przypadku osób, które dopiero zdobywają doświadczenie za kierownicą. Brak rutyny w połączeniu z alkoholem tworzy mieszankę, która może mieć dramatyczne skutki nie tylko dla kierowcy, ale i innych uczestników ruchu.

Czytaj więcej:

Tragedia nad wodą. Mężczyzna utonął podczas wędkowania

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Pijany kursant na egzaminie prawa jazdy (fot. WORD)

Reklama

25-latek przyjechał, by zdobyć prawo jazdy, ale zamiast egzaminu czeka go wizyta w sądzie. To, co wydarzyło się na placu manewrowym w Przemyślu skłoniło egzaminatora do zdecydowanej reakcji.

Jedna decyzja 25-latka może na długo zmienić jego życie.

Policja na egzaminie

Wszystko zaczęło się jak zwykły dzień w ośrodku egzaminacyjnym. 25-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego pojawił się, aby podejść do egzaminu na prawo jazdy. Początkowo nic nie zapowiadało, że sytuacja przybierze tak nieoczekiwany obrót. Szybko jednak pojawiły się pierwsze niepokojące sygnały.

Egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego zwrócił uwagę na podejrzane zachowanie kursanta w trakcie przewożenia go na plac manewrowy. – Egzaminator wyczuł od kursanta alkohol i wezwał na miejsce policyjny patrol – powiedziała młodszy aspirant Karolina Kowalik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

Alkomat rozwiał wątpliwości

Na miejsce natychmiast skierowano patrol drogówki. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości młodego mężczyzny, a wynik badania rozwiał wszelkie wątpliwości co do jego stanu. – Okazało się, że 25-latek miał blisko promil alkoholu w swoim organizmie – informuje przedstawicielka przemyskiej policji.

Taki poziom alkoholu oznacza już poważne zaburzenia percepcji, refleksu i zdolności oceny sytuacji na drodze. Mężczyzna postąpił więc skrajnie nieodpowiedzialnie i mógł narazić na niebezpieczeństwo nie tylko siebie i egzaminatora, ale też innych uczestników ruchu drogowego.

Sam przyjechał na egzamin

Sytuacja szybko okazała się znacznie bardziej skomplikowana niż początkowo przypuszczano. Mundurowi, prowadząc dalsze czynności, odkryli kluczowy fakt dotyczący przebiegu zdarzenia.

Reklama

– Policjanci ustalili, że mężczyzna przyjechał na egzamin, pojazdem nauki jazdy i to on nim kierował – podkreśla mł. asp. Karolina Kowalik. To oznacza, że 25-latek nie tylko pojawił się na egzaminie w stanie nietrzeźwości, ale wcześniej prowadził pojazd po alkoholu.

Sąd zamiast prawa jazdy

W konsekwencji młody mężczyzna nie przystąpił do egzaminu, a jego sprawa trafi do sądu. Tego rodzaju zachowanie jest traktowane jako poważne naruszenie przepisów i wiąże się z realnymi sankcjami karnymi.

Policjanci nie mieli wątpliwości co do oceny tej sytuacji. – Zachowanie młodego mężczyzny jest nie tylko przykładem skrajnej nieodpowiedzialności, ale również złamaniem prawa – zaznacza przemyska funkcjonariuszka. Teraz 25-latek będzie musiał odpowiedzieć za swoje decyzje przed wymiarem sprawiedliwości.

Każda ilość alkoholu to ryzyko

Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają, że prowadzenie pojazdu po alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach. Nawet niewielka ilość może znacząco wpłynąć na zdolność prowadzenia i zwiększyć ryzyko tragicznego wypadku.

Szczególnie niebezpieczne jest to w przypadku osób, które dopiero zdobywają doświadczenie za kierownicą. Brak rutyny w połączeniu z alkoholem tworzy mieszankę, która może mieć dramatyczne skutki nie tylko dla kierowcy, ale i innych uczestników ruchu.

Czytaj więcej:

Tragedia nad wodą. Mężczyzna utonął podczas wędkowania

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *