Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorkowy wieczór, 26 maja, w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Przed godziną 20:00 na tamtejszy Szpitalny Oddział Ratunkowy trafił 55-letni mężczyzna z objawami silnego zatrucia toksyczną substancją.
Mimo natychmiastowej reakcji lekarzy, życia pacjenta niestety nie udało się uratować.
Smród postawił szpital na nogi. Ewakuacja oddziału
Krótko po przyjęciu pacjenta, w pomieszczeniach oddziału zaczął rozchodzić się intensywny, bardzo nieprzyjemny i niepokojący zapach. Personel medyczny, obawiając się o bezpieczeństwo innych chorych, podjął natychmiastową decyzję o ewakuacji całego SOR-u i wezwał na pomoc straż pożarną.
Sytuacja była na tyle poważna, że do Jarosławia zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Leżajska. Łącznie w rygorystycznej akcji ratunkowej brało udział około 30 strażaków oraz policjanci.
Strażacy w maskach i kombinezonach
Strażacy, pracując w specjalistycznych kombinezonach ochronnych i aparatach tlenowych, weszli do wnętrza budynku. Ich zadaniem było zidentyfikowanie oraz zabezpieczenie niebezpiecznej substancji, a także zabezpieczenie ciała zmarłego. Według nieoficjalnych informacji, 55-latek mógł zatruć się silnym, toksycznym środkiem owadobójczym.
Służby uspokajają, że sytuacja została szybko opanowana. Żadna z osób z personelu medycznego ani innych pacjentów, którzy mieli kontakt z mężczyzną lub przebywali na oddziale, nie ucierpiała i nie wymagała dodatkowej pomocy lekarskiej. Dokładne przyczyny tej tragedii wyjaśnia teraz policja. (am)
Czytaj więcej:
Pożar kościoła na Podkarpaciu. Ogień strawił wnętrze świątyni, trwa ustalanie przyczyn [ZDJĘCIA]
Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorkowy wieczór, 26 maja, w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Przed godziną 20:00 na tamtejszy Szpitalny Oddział Ratunkowy trafił 55-letni mężczyzna z objawami silnego zatrucia toksyczną substancją.
Mimo natychmiastowej reakcji lekarzy, życia pacjenta niestety nie udało się uratować.
Smród postawił szpital na nogi. Ewakuacja oddziału
Krótko po przyjęciu pacjenta, w pomieszczeniach oddziału zaczął rozchodzić się intensywny, bardzo nieprzyjemny i niepokojący zapach. Personel medyczny, obawiając się o bezpieczeństwo innych chorych, podjął natychmiastową decyzję o ewakuacji całego SOR-u i wezwał na pomoc straż pożarną.
Sytuacja była na tyle poważna, że do Jarosławia zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Leżajska. Łącznie w rygorystycznej akcji ratunkowej brało udział około 30 strażaków oraz policjanci.
Strażacy w maskach i kombinezonach
Strażacy, pracując w specjalistycznych kombinezonach ochronnych i aparatach tlenowych, weszli do wnętrza budynku. Ich zadaniem było zidentyfikowanie oraz zabezpieczenie niebezpiecznej substancji, a także zabezpieczenie ciała zmarłego. Według nieoficjalnych informacji, 55-latek mógł zatruć się silnym, toksycznym środkiem owadobójczym.
Służby uspokajają, że sytuacja została szybko opanowana. Żadna z osób z personelu medycznego ani innych pacjentów, którzy mieli kontakt z mężczyzną lub przebywali na oddziale, nie ucierpiała i nie wymagała dodatkowej pomocy lekarskiej. Dokładne przyczyny tej tragedii wyjaśnia teraz policja. (am)
Czytaj więcej:
Pożar kościoła na Podkarpaciu. Ogień strawił wnętrze świątyni, trwa ustalanie przyczyn [ZDJĘCIA]
