Paweł M. przewoził autem walizkę wypełnioną workami z marihuaną. Biegli wyliczyli, że taka ilość narkotyków pozwoliłaby odurzyć około 8 tys. osób – przekazała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. Mężczyzna trafił do aresztu.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu – poinformowała w środę prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Wielka walizka w bagażniku Opla
W połowie kwietnia policja zatrzymała śledzonego na trasie między Przemyślem a Rzeszowem Opla Astrę. Auto prowadził Paweł M.
“W bagażniku zatrzymanego Opla znajdowała się duża walizka podróżna wypełniona po brzegi workami foliowymi z suszem roślinnym. Było w niej siedem około kilogramowych worków i dwa liczące po około pół kilograma” – powiedziała prokurator.
Dadała, że wstępne badania testerem wykazały, że są to konopie indyjskie, więc Paweł M. został zatrzymany.
Biegli zbadali i zważyli każdy z przewożonych w walizce worków wypełnionych marihuaną, zweryfikowali zawartość w niej substancji odurzającej THC i obliczyli przybliżoną liczbę działek rynkowych, jaką można by uzyskać z każdego badanego worka.
“Każda z działek wystarcza do jednokrotnego odurzenia osoby. W przybliżeniu można powiedzieć, że zatrzymane w tej sprawie narkotyki pozwoliłyby na jednokrotne odurzenie około 8 tys. osób, gdyby trafiły do obrotu handlowego na czarnym rynku” – poinformowała prokurator.
Ucieczka pilota i mefedron w Rzeszowie
Dodała, że nie udało się w tym dniu zatrzymać jadącego Mercedesem Michała K., który pilotował Pawła M. z transportem narkotyków.
“W jego mieszkaniu ujawniono worek z substancją krystaliczną, którą okazał się mefedron, czyli substancja psychotropowa 4-CMC” – przekazała prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Paweł M. usłyszał w prokuraturze wstępny zarzut udziału w dystrybucji znacznych ilości narkotyków – substancji odurzających i psychotropowych. Miał on przygotowane do dalszej dystrybucji 8257 gramów marihuany.
Paweł M. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Na wniosek prokuratora sąd zgodził się na aresztowanie M. na trzy miesiące.
Podejrzani na wolności i w areszcie
Poszukiwany Michał K. w ostatnich dniach sam zgłosił się do prokuratury. Usłyszał zarzut udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków wspólnie i w porozumieniu z Pawłem M.
“Drugi z postawionych mu zarzutów związany jest z ujawnionym w jego mieszkaniu w Rzeszowie mefedronem” – przekazała prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Prokurator uchylił Michałowi K. postanowienie o tymczasowym aresztowaniu i zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 15 tys. zł.
Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.
W czynnościach operacyjnych, oprócz policji, brali udział także strażnicy graniczni z Medyki. (am / PAP)
Czytaj więcej:
Trzy ciężarówki zderzyły się na DK 73. To cud, że obyło się bez ofiar [ZDJĘCIA]
Paweł M. przewoził autem walizkę wypełnioną workami z marihuaną. Biegli wyliczyli, że taka ilość narkotyków pozwoliłaby odurzyć około 8 tys. osób – przekazała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. Mężczyzna trafił do aresztu.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu – poinformowała w środę prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Wielka walizka w bagażniku Opla
W połowie kwietnia policja zatrzymała śledzonego na trasie między Przemyślem a Rzeszowem Opla Astrę. Auto prowadził Paweł M.
“W bagażniku zatrzymanego Opla znajdowała się duża walizka podróżna wypełniona po brzegi workami foliowymi z suszem roślinnym. Było w niej siedem około kilogramowych worków i dwa liczące po około pół kilograma” – powiedziała prokurator.
Dadała, że wstępne badania testerem wykazały, że są to konopie indyjskie, więc Paweł M. został zatrzymany.
Biegli zbadali i zważyli każdy z przewożonych w walizce worków wypełnionych marihuaną, zweryfikowali zawartość w niej substancji odurzającej THC i obliczyli przybliżoną liczbę działek rynkowych, jaką można by uzyskać z każdego badanego worka.
“Każda z działek wystarcza do jednokrotnego odurzenia osoby. W przybliżeniu można powiedzieć, że zatrzymane w tej sprawie narkotyki pozwoliłyby na jednokrotne odurzenie około 8 tys. osób, gdyby trafiły do obrotu handlowego na czarnym rynku” – poinformowała prokurator.
Ucieczka pilota i mefedron w Rzeszowie
Dodała, że nie udało się w tym dniu zatrzymać jadącego Mercedesem Michała K., który pilotował Pawła M. z transportem narkotyków.
“W jego mieszkaniu ujawniono worek z substancją krystaliczną, którą okazał się mefedron, czyli substancja psychotropowa 4-CMC” – przekazała prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Paweł M. usłyszał w prokuraturze wstępny zarzut udziału w dystrybucji znacznych ilości narkotyków – substancji odurzających i psychotropowych. Miał on przygotowane do dalszej dystrybucji 8257 gramów marihuany.
Paweł M. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Na wniosek prokuratora sąd zgodził się na aresztowanie M. na trzy miesiące.
Podejrzani na wolności i w areszcie
Poszukiwany Michał K. w ostatnich dniach sam zgłosił się do prokuratury. Usłyszał zarzut udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków wspólnie i w porozumieniu z Pawłem M.
“Drugi z postawionych mu zarzutów związany jest z ujawnionym w jego mieszkaniu w Rzeszowie mefedronem” – przekazała prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Prokurator uchylił Michałowi K. postanowienie o tymczasowym aresztowaniu i zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 15 tys. zł.
Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.
W czynnościach operacyjnych, oprócz policji, brali udział także strażnicy graniczni z Medyki. (am / PAP)
Czytaj więcej:
Trzy ciężarówki zderzyły się na DK 73. To cud, że obyło się bez ofiar [ZDJĘCIA]
