Nielegalną krajalnię tytoniu zlikwodowały w woj. łódzkim wspólnie Bieszczadzki Oddział SG i Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie. Mundurowi zatrzymali towar o szacowanej wartości wraz z uszczupleniami 15 mln zł. Ujęły też na gorącym uczynku, podczas załadunku towaru, 44-letniego Polaka.
Jak poinformował w środę st. chor. szt. SG Andrzej Bembenek z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, do wykrycia nielegalnej fabryki wyrobów tytoniowych i zatrzymania podejrzanego doszło w województwie łódzkim. Była to wspólna akcja funkcjonariuszy Wydziału Operacyjno-Śledczego Bieszczadzkiego Oddziału SG oraz Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie.
Ponad 14 ton nielegalnego tytoniu w powiecie tomaszowskim
“Podczas wspólnej akcji na terenie posesji w pow. tomaszowskim wykryli blisko 5 ton tytoniu do palenia i ponad 9 ton suszu tytoniowego. Towar znajdował się w samochodzie ciężarowym oraz w budynku gospodarczym” – poinformowała rzeczniczka szefa KAS st.asp. Justyna Pasieczyńska.
Wartość rynkową towaru wraz z uszczupleniami z tytułu niezapłaconego podatku VAT i akcyzy oszacowano na 15 mln złotych.
Oprócz nielegalnego towaru, służby zabezpieczyły na miejscu także maszyny do nielegalnej produkcji tytoniu, m.in.: suszarnie bębnowe, nagrzewnice, sieczkarnie i maszynę do rozdrabniania.
Zatrzymanie na gorącym uczynku i zarzuty prokuratorskie
“Na gorącym uczynku zatrzymany został także 44-letni obywatel Polski, który zajmował się załadunkiem worków z towarem do ciężarówki” – przekazał st. chor. szt. Bembenek.
St.asp. Justyna Pasieczyńska dodała, że zabezpieczony tytoń trafił do magazynu depozytowego MUCS w Warszawie.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim zarzuty dotyczące nielegalnej produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe. Za zarzucane mu czyny grozi do 5 lat więzienia.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi MUCS w Warszawie i Bieszczadzki Oddział SG pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim. (am / PAP)
Czytaj więcej:
Trzy ciężarówki zderzyły się na DK 73. To cud, że obyło się bez ofiar [ZDJĘCIA]
Nielegalną krajalnię tytoniu zlikwodowały w woj. łódzkim wspólnie Bieszczadzki Oddział SG i Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie. Mundurowi zatrzymali towar o szacowanej wartości wraz z uszczupleniami 15 mln zł. Ujęły też na gorącym uczynku, podczas załadunku towaru, 44-letniego Polaka.
Jak poinformował w środę st. chor. szt. SG Andrzej Bembenek z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, do wykrycia nielegalnej fabryki wyrobów tytoniowych i zatrzymania podejrzanego doszło w województwie łódzkim. Była to wspólna akcja funkcjonariuszy Wydziału Operacyjno-Śledczego Bieszczadzkiego Oddziału SG oraz Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie.
Ponad 14 ton nielegalnego tytoniu w powiecie tomaszowskim
“Podczas wspólnej akcji na terenie posesji w pow. tomaszowskim wykryli blisko 5 ton tytoniu do palenia i ponad 9 ton suszu tytoniowego. Towar znajdował się w samochodzie ciężarowym oraz w budynku gospodarczym” – poinformowała rzeczniczka szefa KAS st.asp. Justyna Pasieczyńska.
Wartość rynkową towaru wraz z uszczupleniami z tytułu niezapłaconego podatku VAT i akcyzy oszacowano na 15 mln złotych.
Oprócz nielegalnego towaru, służby zabezpieczyły na miejscu także maszyny do nielegalnej produkcji tytoniu, m.in.: suszarnie bębnowe, nagrzewnice, sieczkarnie i maszynę do rozdrabniania.
Zatrzymanie na gorącym uczynku i zarzuty prokuratorskie
“Na gorącym uczynku zatrzymany został także 44-letni obywatel Polski, który zajmował się załadunkiem worków z towarem do ciężarówki” – przekazał st. chor. szt. Bembenek.
St.asp. Justyna Pasieczyńska dodała, że zabezpieczony tytoń trafił do magazynu depozytowego MUCS w Warszawie.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim zarzuty dotyczące nielegalnej produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe. Za zarzucane mu czyny grozi do 5 lat więzienia.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi MUCS w Warszawie i Bieszczadzki Oddział SG pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim. (am / PAP)
Czytaj więcej:
Trzy ciężarówki zderzyły się na DK 73. To cud, że obyło się bez ofiar [ZDJĘCIA]
