April 28, 2026
Dlaczego zwierzę zaatakowało kobietę? fot. AI, zdj. poglądowe

Reklama

58-latka padła ofiarą niedźwiedzia. To ustaliła sekcja zwłok mieszkanki miejscowości Płonna. Zdążyła jeszcze powiadomić swojego syna, że jest atakowana przez drapieżnika. Lekarz na miejscu stwierdził zgon, a sekcja zwłok udowodniła bezpośredni udział zwierzęcia. 

28 kwietnia 2026 r. odbyła się sekcja zwłok zmarłej kobiety, której ciało zostało zabezpieczone do badań podczas zdarzenia, jakie miało miejsce 23 kwietnia na terenie miejscowości Płonna. Rozwiała ona wszelkie wątpliwości.

Niedźwiedź zabił 58-latkę

Tragiczne zdarzenie w gminie Bukowsko miało miejsce kilka dni temu. Śledztwo, a także badanie wykluczyło udział osób trzecich.

– Biegły wykluczył udział osób trzecich w przedmiotowym zdarzeniu i stwierdził, że przyczyną śmierci kobiety były obrażenia charakterystyczne jak po ataku zwierzęcia – informuje Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Jak pisaliśmy 24 kwietnia, wszystko wskazywało na bezpośredni udział drapieżnika. Teraz, oficjalnie, potwierdziła to prokuratura. Tylko dlaczego w ogóle doszło do tej tragedii. Czy to błąd, który popełnił człowiek? Czy może nieszczęśliwy wypadek i natrafienie na niedźwiedzia, który poczuł zagrożenie?

Dlaczego zwierzę zaatakowało?

Eksperci wskazują na kilka powodów. Silny wiatr, który mógł sprawić, że zwierzę straciło koncentrację i nie usłyszało zbliżającej się kobiety. Wiatr sprawia, że szum drzew zagłusza kroki człowieka. Do ataku doszło prawdopodobnie w momencie, gdy kobieta “weszła” na odpoczywające zwierzę, nie dając mu czasu na ucieczkę. Niedźwiedź w poczuciu zagrożenia zareagował instynktowną agresją obronną.

Reklama

Choć nie zostało to jeszcze w 100% potwierdzone we wszystkich komunikatach, jedną z głównych hipotez jest to, że była to samica prowadząca młode. Kwiecień i maj to czas, kiedy niedźwiedzice są wyjątkowo czujne i agresywne w obronie niedźwiadków. Każdy intruz, który pojawi się nagle w pobliżu młodych, jest traktowany jako śmiertelne zagrożenie.

Eksperci wskazują także tzw. efekt po hibernacji. Kwiecień to czas, w którym niedźwiedzie są już aktywne po zimowym śnie. Ich organizmy są wycieńczone, a zasoby pokarmowe w głębi lasu mogą być jeszcze ograniczone.

Osoby zbierające poroże często schodzą z wyznaczonych szlaków i wchodzą w gęste młodniki lub trudno dostępny teren, który jest naturalną ostoją niedźwiedzi. Poruszanie się cicho, by nie rozjuszyć zwierzęcia, w takich miejscach paradoksalnie zwiększa ryzyko zaskoczenia niedźwiedzia w jego “sypialni”.

Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy splot okoliczności. Nagłe spotkanie na bliskim dystansie w trudnym terenie, gdzie zwierzę poczuło się osaczone i zareagowało atakiem obronnym.

Czytaj więcej:

Europosłowie wybrani na Podkarpaciu tracą immunitety. PiS mówi o prześladowaniu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Dlaczego zwierzę zaatakowało kobietę? fot. AI, zdj. poglądowe

Reklama

58-latka padła ofiarą niedźwiedzia. To ustaliła sekcja zwłok mieszkanki miejscowości Płonna. Zdążyła jeszcze powiadomić swojego syna, że jest atakowana przez drapieżnika. Lekarz na miejscu stwierdził zgon, a sekcja zwłok udowodniła bezpośredni udział zwierzęcia. 

28 kwietnia 2026 r. odbyła się sekcja zwłok zmarłej kobiety, której ciało zostało zabezpieczone do badań podczas zdarzenia, jakie miało miejsce 23 kwietnia na terenie miejscowości Płonna. Rozwiała ona wszelkie wątpliwości.

Niedźwiedź zabił 58-latkę

Tragiczne zdarzenie w gminie Bukowsko miało miejsce kilka dni temu. Śledztwo, a także badanie wykluczyło udział osób trzecich.

– Biegły wykluczył udział osób trzecich w przedmiotowym zdarzeniu i stwierdził, że przyczyną śmierci kobiety były obrażenia charakterystyczne jak po ataku zwierzęcia – informuje Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Jak pisaliśmy 24 kwietnia, wszystko wskazywało na bezpośredni udział drapieżnika. Teraz, oficjalnie, potwierdziła to prokuratura. Tylko dlaczego w ogóle doszło do tej tragedii. Czy to błąd, który popełnił człowiek? Czy może nieszczęśliwy wypadek i natrafienie na niedźwiedzia, który poczuł zagrożenie?

Dlaczego zwierzę zaatakowało?

Eksperci wskazują na kilka powodów. Silny wiatr, który mógł sprawić, że zwierzę straciło koncentrację i nie usłyszało zbliżającej się kobiety. Wiatr sprawia, że szum drzew zagłusza kroki człowieka. Do ataku doszło prawdopodobnie w momencie, gdy kobieta “weszła” na odpoczywające zwierzę, nie dając mu czasu na ucieczkę. Niedźwiedź w poczuciu zagrożenia zareagował instynktowną agresją obronną.

Reklama

Choć nie zostało to jeszcze w 100% potwierdzone we wszystkich komunikatach, jedną z głównych hipotez jest to, że była to samica prowadząca młode. Kwiecień i maj to czas, kiedy niedźwiedzice są wyjątkowo czujne i agresywne w obronie niedźwiadków. Każdy intruz, który pojawi się nagle w pobliżu młodych, jest traktowany jako śmiertelne zagrożenie.

Eksperci wskazują także tzw. efekt po hibernacji. Kwiecień to czas, w którym niedźwiedzie są już aktywne po zimowym śnie. Ich organizmy są wycieńczone, a zasoby pokarmowe w głębi lasu mogą być jeszcze ograniczone.

Osoby zbierające poroże często schodzą z wyznaczonych szlaków i wchodzą w gęste młodniki lub trudno dostępny teren, który jest naturalną ostoją niedźwiedzi. Poruszanie się cicho, by nie rozjuszyć zwierzęcia, w takich miejscach paradoksalnie zwiększa ryzyko zaskoczenia niedźwiedzia w jego “sypialni”.

Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy splot okoliczności. Nagłe spotkanie na bliskim dystansie w trudnym terenie, gdzie zwierzę poczuło się osaczone i zareagowało atakiem obronnym.

Czytaj więcej:

Europosłowie wybrani na Podkarpaciu tracą immunitety. PiS mówi o prześladowaniu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *