April 30, 2026
Zdjęcie: Czy w Rzeszowie zostanie wprowadzona prohibicja (fot. UM Rzeszów)

Reklama

Jeszcze niecały rok temu słyszeliśmy w ratuszu, że nie ma pomysłów na powrót prohibicji do Rzeszowa. Teraz temat jednak wrócił na sesji Rady Miasta z nową siłą. Czy oznacza to pierwszy krok do wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu?

Jak już wspominaliśmy, nie byłaby to pierwsza taka próba w historii miasta. Wcześniejsza zakończyła się fiaskiem i sprawą w sądzie.

Od braku potrzeby do nowej uchwały

Jeszcze we wrześniu 2025 roku magistrat jasno deklarował, że nocna prohibicja do Rzeszowa nie wróci. Miasto nie planowało wprowadzania ograniczeń, a dane nie wskazywały na wyjątkowo poważny problem. Choć rocznie policja odnotowuje w Rzeszowie około 2 tysięcy interwencji związanych z nadużywaniem alkoholu, uznawano, że to nie jest argument za radykalnymi decyzjami.

Co więcej, urzędnicy podkreślali, że wcześniejsze doświadczenia z prohibicją nie przyniosły jednoznacznych efektów. Wręcz przeciwnie, pojawiały się wątpliwości, czy takie rozwiązanie realnie poprawia sytuację, czy tylko przenosi problem w inne miejsca .

Dziś jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta, radni przyjęli zmiany w programie przeciwdziałania alkoholizmowi. To formalny krok, który otwiera drogę do ponownego wprowadzenia ograniczeń, w tym potencjalnej nocnej prohibicji.

Rzeszów już próbował i przegrał w sądzie

Historia pokazuje, że temat nie jest nowy. W 2019 roku w centrum Rzeszowa wprowadzono nocny zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22:00 – 6:00. Decyzja była odpowiedzią na skargi mieszkańców dotyczące awantur i zakłócania porządku.

Szybko jednak pojawił się opór przedsiębiorców. Właściciele sklepów zaskarżyli uchwałę, wskazując m.in. na naruszenie zasad wolności gospodarczej i brak realnych dowodów na skuteczność zakazu. Sprawa trafiła do sądu i zakończyła się przełomowym wyrokiem.

Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę, a miasto ostatecznie nie zdecydowało się na odwołanie. Tym samym prohibicja w Rzeszowie upadła, a przedsiębiorcy odzyskali możliwość nocnej sprzedaży alkoholu.

Zakazu jeszcze nie ma

Nowa uchwała nie wprowadza jeszcze zakazu sprzedaży alkoholu. Ale jak podkreślali sami radni, może być pierwszym krokiem do takich działań. – Ideą tej uchwały jest zamiar wprowadzenia w naszym mieście rozwiązań, które ograniczą dostępność do alkoholu – powiedział Andrzej Dec z Koalicji Obywatelskiej i jednocześnie pomysłodawca projektu.

Jednocześnie jasno zaznaczył, że obecna sytuacja związana z problemami alkoholowymi w Rzeszowie jest problematyczna. Radni nie ukrywają więc kierunku zmian. Dokument ma stworzyć podstawy prawne, których brak doprowadził wcześniej do przegranej przed sądem.

Tym razem miasto chce być przygotowane na kolejne kroki i wprowadzić całodobowy zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych oraz podobny zakaz obowiązujący w godzinach nocnych w sklepach.

Reklama

Spór o skuteczność i sens

Nie wszyscy są jednak przekonani, że powrót do ograniczeń to dobre rozwiązanie. Część radnych ostrzega przed powtórką błędów sprzed kilku lat. Radny Witold Walawender (klub Rozwój Rzeszowa) wskazał choćby na ryzyko przeniesienia sprzedaży alkoholu do sąsiednich gmin i straty w budżecie miasta, a także rozwój nielegalnego handlu.

Dodawał również, że potencjalnym zakazem sprzedaży nie byłyby objęte punkty gastronomiczne, gdzie również istnieje możliwość zakupu alkoholu. – Mówimy o sklepach i stacjach benzynowych, a co z pubami i restauracjami? Przecież ktoś jak kupuje tam siódme czy ósme piwo, to nie jest sprawdzana trzeźwość. I później ta sama osoba wychodząc na miasto, może uczynić to samo, co osoba kupująca alkohol na stacji w godzinach nocnych. Sceptycznie podchodziłbym o zakaz sprzedaży w Rzeszowie – argumentował radny Walawender.

Zwrócił też uwagę na to, że w Sejmie są prowadzone prace na temat ogólnopolskich przepisów dotyczących prohibicji. Jeśli uda się je wprowadzić, możliwy jest zakaz sprzedaży nocnej alkoholu w wielu punktach w godzinach 21:00 – 9:00, lub 22:00 – 6:00. Pojawiły się zatem głosy, że Rzeszów może działać zbyt pochopnie.

To już nie tylko bezpieczeństwo

Zwolennicy zmian podkreślają jednak, że problem ma znacznie głębszy wymiar i takie pomysły nie są w żadnym wypadku „łamaniem wolności”. Radni popierający uchwalę zaznaczali, że nie chodzi tylko o porządek publiczny, ale o zdrowie i życie mieszkańców. I to nie tylko tych dotkniętych alkoholizmem, ale również rodzin, w których dochodzi do życiowych dramatów spowodowanych alkoholem.

– Tu chodzi przede wszystkim o aspekt społeczny – zaznaczył Andrzej Dec. – Choroba alkoholowa jest chorobą śmiertelną i każde takie ograniczenie, za którym zagłosujemy, w pewnym sensie ratuje życie naszych mieszkańców – powiedziała radna Monika Woźniak-Kunicka z KO. To stanowisko pokazuje, jak poważnie część radnych traktuje problem uzależnień.

To pokazuje, że dla części radnych sprawa ma charakter fundamentalny i może prowadzić do zdecydowanych decyzji w przyszłości.

Czy prohibicja wróci?

Uchwała została przyjęta większością głosów. 15 radnych było za (w tym gronie byli przedstawiciele wszystkich klubów – PiS, KO, Rozwój Rzeszowa, Razem dla Rzeszowa), a 5 przeciw (w tym gronie byli: (Waldemar Kotula, Aleksander Szala i Piotr Kilar z PiS, a także Witold Walawender i Robert Walawender z klubu Rozwój Rzeszowa).

Najważniejsze jednak jest to, co wydarzy się dalej. Przyjęty dokument nie kończy dyskusji, ale dopiero ją dopiero rozpoczyna. Wydaje się, że to formalne przygotowanie gruntu pod realne ograniczenia, które mimo wcześniejszych informacji, mogą wrócić do Rzeszowa po kilku latach przerwy.

Historia pokazuje, że miasto już raz próbowało i przegrało. Teraz wraca do tematu bardziej przygotowane, ale nadal podzielone. Czy tym razem prohibicja okaże się skuteczna, czy znów skończy się w sądzie? Odpowiedź może nadejść szybciej, niż się wydaje.

Czytaj więcej:

Nie żyje Bogusław Kotula. Rzeszów stracił znakomitego historyka i pisarza

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Czy w Rzeszowie zostanie wprowadzona prohibicja (fot. UM Rzeszów)

Reklama

Jeszcze niecały rok temu słyszeliśmy w ratuszu, że nie ma pomysłów na powrót prohibicji do Rzeszowa. Teraz temat jednak wrócił na sesji Rady Miasta z nową siłą. Czy oznacza to pierwszy krok do wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu?

Jak już wspominaliśmy, nie byłaby to pierwsza taka próba w historii miasta. Wcześniejsza zakończyła się fiaskiem i sprawą w sądzie.

Od braku potrzeby do nowej uchwały

Jeszcze we wrześniu 2025 roku magistrat jasno deklarował, że nocna prohibicja do Rzeszowa nie wróci. Miasto nie planowało wprowadzania ograniczeń, a dane nie wskazywały na wyjątkowo poważny problem. Choć rocznie policja odnotowuje w Rzeszowie około 2 tysięcy interwencji związanych z nadużywaniem alkoholu, uznawano, że to nie jest argument za radykalnymi decyzjami.

Co więcej, urzędnicy podkreślali, że wcześniejsze doświadczenia z prohibicją nie przyniosły jednoznacznych efektów. Wręcz przeciwnie, pojawiały się wątpliwości, czy takie rozwiązanie realnie poprawia sytuację, czy tylko przenosi problem w inne miejsca .

Dziś jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta, radni przyjęli zmiany w programie przeciwdziałania alkoholizmowi. To formalny krok, który otwiera drogę do ponownego wprowadzenia ograniczeń, w tym potencjalnej nocnej prohibicji.

Rzeszów już próbował i przegrał w sądzie

Historia pokazuje, że temat nie jest nowy. W 2019 roku w centrum Rzeszowa wprowadzono nocny zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22:00 – 6:00. Decyzja była odpowiedzią na skargi mieszkańców dotyczące awantur i zakłócania porządku.

Szybko jednak pojawił się opór przedsiębiorców. Właściciele sklepów zaskarżyli uchwałę, wskazując m.in. na naruszenie zasad wolności gospodarczej i brak realnych dowodów na skuteczność zakazu. Sprawa trafiła do sądu i zakończyła się przełomowym wyrokiem.

Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę, a miasto ostatecznie nie zdecydowało się na odwołanie. Tym samym prohibicja w Rzeszowie upadła, a przedsiębiorcy odzyskali możliwość nocnej sprzedaży alkoholu.

Zakazu jeszcze nie ma

Nowa uchwała nie wprowadza jeszcze zakazu sprzedaży alkoholu. Ale jak podkreślali sami radni, może być pierwszym krokiem do takich działań. – Ideą tej uchwały jest zamiar wprowadzenia w naszym mieście rozwiązań, które ograniczą dostępność do alkoholu – powiedział Andrzej Dec z Koalicji Obywatelskiej i jednocześnie pomysłodawca projektu.

Jednocześnie jasno zaznaczył, że obecna sytuacja związana z problemami alkoholowymi w Rzeszowie jest problematyczna. Radni nie ukrywają więc kierunku zmian. Dokument ma stworzyć podstawy prawne, których brak doprowadził wcześniej do przegranej przed sądem.

Tym razem miasto chce być przygotowane na kolejne kroki i wprowadzić całodobowy zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych oraz podobny zakaz obowiązujący w godzinach nocnych w sklepach.

Reklama

Spór o skuteczność i sens

Nie wszyscy są jednak przekonani, że powrót do ograniczeń to dobre rozwiązanie. Część radnych ostrzega przed powtórką błędów sprzed kilku lat. Radny Witold Walawender (klub Rozwój Rzeszowa) wskazał choćby na ryzyko przeniesienia sprzedaży alkoholu do sąsiednich gmin i straty w budżecie miasta, a także rozwój nielegalnego handlu.

Dodawał również, że potencjalnym zakazem sprzedaży nie byłyby objęte punkty gastronomiczne, gdzie również istnieje możliwość zakupu alkoholu. – Mówimy o sklepach i stacjach benzynowych, a co z pubami i restauracjami? Przecież ktoś jak kupuje tam siódme czy ósme piwo, to nie jest sprawdzana trzeźwość. I później ta sama osoba wychodząc na miasto, może uczynić to samo, co osoba kupująca alkohol na stacji w godzinach nocnych. Sceptycznie podchodziłbym o zakaz sprzedaży w Rzeszowie – argumentował radny Walawender.

Zwrócił też uwagę na to, że w Sejmie są prowadzone prace na temat ogólnopolskich przepisów dotyczących prohibicji. Jeśli uda się je wprowadzić, możliwy jest zakaz sprzedaży nocnej alkoholu w wielu punktach w godzinach 21:00 – 9:00, lub 22:00 – 6:00. Pojawiły się zatem głosy, że Rzeszów może działać zbyt pochopnie.

To już nie tylko bezpieczeństwo

Zwolennicy zmian podkreślają jednak, że problem ma znacznie głębszy wymiar i takie pomysły nie są w żadnym wypadku „łamaniem wolności”. Radni popierający uchwalę zaznaczali, że nie chodzi tylko o porządek publiczny, ale o zdrowie i życie mieszkańców. I to nie tylko tych dotkniętych alkoholizmem, ale również rodzin, w których dochodzi do życiowych dramatów spowodowanych alkoholem.

– Tu chodzi przede wszystkim o aspekt społeczny – zaznaczył Andrzej Dec. – Choroba alkoholowa jest chorobą śmiertelną i każde takie ograniczenie, za którym zagłosujemy, w pewnym sensie ratuje życie naszych mieszkańców – powiedziała radna Monika Woźniak-Kunicka z KO. To stanowisko pokazuje, jak poważnie część radnych traktuje problem uzależnień.

To pokazuje, że dla części radnych sprawa ma charakter fundamentalny i może prowadzić do zdecydowanych decyzji w przyszłości.

Czy prohibicja wróci?

Uchwała została przyjęta większością głosów. 15 radnych było za (w tym gronie byli przedstawiciele wszystkich klubów – PiS, KO, Rozwój Rzeszowa, Razem dla Rzeszowa), a 5 przeciw (w tym gronie byli: (Waldemar Kotula, Aleksander Szala i Piotr Kilar z PiS, a także Witold Walawender i Robert Walawender z klubu Rozwój Rzeszowa).

Najważniejsze jednak jest to, co wydarzy się dalej. Przyjęty dokument nie kończy dyskusji, ale dopiero ją dopiero rozpoczyna. Wydaje się, że to formalne przygotowanie gruntu pod realne ograniczenia, które mimo wcześniejszych informacji, mogą wrócić do Rzeszowa po kilku latach przerwy.

Historia pokazuje, że miasto już raz próbowało i przegrało. Teraz wraca do tematu bardziej przygotowane, ale nadal podzielone. Czy tym razem prohibicja okaże się skuteczna, czy znów skończy się w sądzie? Odpowiedź może nadejść szybciej, niż się wydaje.

Czytaj więcej:

Nie żyje Bogusław Kotula. Rzeszów stracił znakomitego historyka i pisarza

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *