April 30, 2026
Zdjęcie: Zabieg implementacji podmostkowego kardiowertera (fot. Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie)

Reklama

Nowoczesna technologia, która może zapobiec nagłej śmierci sercowej, trafiła do Rzeszowa. Lekarze z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Jadwigi Królowej wykonali pierwszy w regionie zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora EV-ICD.

To krok, który może diametralnie zmienić leczenie pacjentów z groźnymi zaburzeniami rytmu serca.

Przełomowy zabieg w Rzeszowie

W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie wykonano pierwszy na Podkarpaciu zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora EV-ICD. To jedno z najnowocześniejszych urządzeń stosowanych w kardiologii, które ma chronić pacjentów przed nagłym zatrzymaniem krążenia.

Wprowadzenie tej technologii oznacza, że rzeszowski ośrodek dołączył do elitarnego grona placówek w Polsce oferujących pełen zakres nowoczesnych terapii elektroterapii serca. Dla pacjentów z regionu to ogromna zmiana i dostęp do zaawansowanego leczenia bez konieczności wyjazdów do innych miast.

– Ten zabieg jest ważny dla pacjentów z Podkarpacia, ponieważ na miejscu będą mieli dostęp do pełnego zakresu wszystkich możliwych zabiegów kardiologicznych. Dzięki temu nie będą musieli jeździć i szukać pomocy gdzieś indziej. To jest ostatni zabieg z dziedziny elektroterapii, którego brakowało do kompletu. Jego wprowadzenie sprawi, że wszystkie świadczenia będą dostępne na miejscu – powiedział prof. dr hab. n. med. Andrzej Przybylski, kierownik Kliniki Kardiologii z Pododdziałem Ostrych Zespołów Wieńcowych.

Zdjęcie: Zabieg implementacji podmostkowego kardiowertera (fot. Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie)

Jak działa EV-ICD?

Podmostkowy kardiowerter-defibrylator EV-ICD to urządzenie, które nieustannie monitoruje pracę serca pacjenta. W przypadku wykrycia groźnej arytmii najpierw próbuje ją przerwać poprzez stymulację, a jeśli to nie przynosi efektu, wysyła impuls elektryczny, przywracający prawidłowy rytm serca.

Kluczową różnicą w porównaniu do klasycznych rozwiązań jest sposób umieszczenia elektrody. Znajduje się ona pod mostkiem, bez konieczności wprowadzania jej do naczyń krwionośnych. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko powikłań, w tym infekcji, a sam zabieg staje się bardziej bezpieczny dla wybranej grupy pacjentów.

Zdjęcie: Zabieg implementacji podmostkowego kardiowertera (fot. Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie)

Pierwszy pacjent

Pierwszy zabieg w Rzeszowie przeprowadzono u 34-letniego pacjenta z ciężką niewydolnością serca. Wybór tej metody nie był przypadkowy, ponieważ lekarze podjęli decyzję, kierując się długoterminowym bezpieczeństwem chorego.

– Powodem zastosowania takiego kardiowertera jest młody wiek pacjenta i przewidywany długi okres przeżycia. Biorąc pod uwagę potencjalne powikłania związane z klasycznym kardiowerterem w perspektywie 15 – 20 lat, wybór tego rozwiązania pozwala zachować możliwość zastosowania tradycyjnego urządzenia w przyszłości. Dodatkowo ryzyko powikłań, w tym infekcji, jest w tym przypadku mniejsze niż przy klasycznym kardiowerterze – powiedział lek. Bartłomiej Wróbel z Kliniki Kardiologii.

To właśnie dla takich pacjentów, młodych i z dużą szansą na wieloletnie życie, nowoczesne rozwiązania mają szczególne znaczenie. Pozwalają nie tylko ratować życie, ale też minimalizować ryzyko komplikacji w przyszłości.

Reklama

Kluczowa grupa pacjentów

Do zabiegu kwalifikowani są pacjenci z wysokim ryzykiem groźnych zaburzeń rytmu serca. Mowa przede wszystkim o osobach z ciężką niewydolnością serca, po przebytych zawałach, cierpiących na kardiomiopatię, czy niektóre wrodzone choroby serca.

Szczególną grupę stanowią pacjenci, u których nie można zastosować klasycznych kardiowerterów z elektrodami przezżylnymi. Dotyczy to między innymi osób dializowanych lub tych, u których istnieje wysokie ryzyko infekcji.

– Ten zabieg to genialne rozwiązanie dla określonej grupy pacjentów, u których nie ma możliwości wszczepienia układu w inny sposób. To pacjenci, którzy są zagrożeni nagłym zgonem sercowym, a w Polsce dziennie na nagły zgon serca umiera 300 – 400 osób, to jest bardzo dużo. W tej grupie znajdują się pacjenci, u których nie powinno się stosować kardiowertera z elektrodą przezżylną z różnych powodów. Dotyczy to również pacjentów w młodym wieku, u których istotne jest, aby wszczepione urządzenie w jak najmniejszym stopniu wpływało na codzienne funkcjonowanie – powiedział prof. Andrzej Przybylski.

Szkolenia i doświadczenie

Zabieg EV-ICD należy do najbardziej zaawansowanych procedur w kardiologii, dlatego jego wdrożenie wymagało specjalistycznego przygotowania zespołu medycznego. Lekarze z Rzeszowa przeszli szkolenia w Gandawie w Belgii, zdobywając niezbędne kompetencje do wykonywania tego typu operacji.

W skład zespołu, który przeprowadził pierwszy zabieg, weszli doświadczeni specjaliści z zakresu kardiologii, kardiochirurgii, anestezjologii oraz personel wspierający. Wśród nich byli: prof. Maciej Sterliński (proktor), specjaliści kardiologii – lek. med. Paweł Szpunar i lek. med. Artur Iwasieczko, lek. med. Sebastian Ryba (specjalista anestezjologii i intensywnej terapii), Michał Róg (technik radiologiczny), a także pielęgniarki – Aneta Żuk, Joanna Jaślar i Angelika Mielnik.

To pokazuje, że za sukcesem stoją nie tylko nowoczesne technologie, ale również wysoki poziom współpracy i przygotowania medyków.

Większe bezpieczeństwo i możliwości

Po zabiegu pacjenci pozostają w szpitalu przez kilka dni, a powrót do codziennego funkcjonowania następuje zazwyczaj w ciągu kilkunastu dni. Najważniejszy efekt to jednak stała ochrona przed nagłym zatrzymaniem krążenia. Urządzenie działa nieprzerwanie, reagując natychmiast w sytuacjach zagrożenia życia.

Zainteresowanie nową metodą jest duże, a na zabieg czekają już kolejni pacjenci. W skali kraju potrzeby są ogromne, ponieważ każdego roku około 50 tysięcy osób kwalifikuje się do wszczepienia urządzeń wspomagających pracę serca.

Wprowadzenie EV-ICD w Rzeszowie to nie tylko lokalny sukces, ale także ważny krok w rozwoju polskiej kardiologii. Dla wielu pacjentów oznacza to jedno – większą szansę na życie.

Czytaj więcej:

Rzeszów drugi w Indeksie Zdrowych Miast. W dwóch kategoriach jest liderem [RANKING]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Zabieg implementacji podmostkowego kardiowertera (fot. Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie)

Reklama

Nowoczesna technologia, która może zapobiec nagłej śmierci sercowej, trafiła do Rzeszowa. Lekarze z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Jadwigi Królowej wykonali pierwszy w regionie zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora EV-ICD.

To krok, który może diametralnie zmienić leczenie pacjentów z groźnymi zaburzeniami rytmu serca.

Przełomowy zabieg w Rzeszowie

W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie wykonano pierwszy na Podkarpaciu zabieg implantacji podmostkowego kardiowertera-defibrylatora EV-ICD. To jedno z najnowocześniejszych urządzeń stosowanych w kardiologii, które ma chronić pacjentów przed nagłym zatrzymaniem krążenia.

Wprowadzenie tej technologii oznacza, że rzeszowski ośrodek dołączył do elitarnego grona placówek w Polsce oferujących pełen zakres nowoczesnych terapii elektroterapii serca. Dla pacjentów z regionu to ogromna zmiana i dostęp do zaawansowanego leczenia bez konieczności wyjazdów do innych miast.

– Ten zabieg jest ważny dla pacjentów z Podkarpacia, ponieważ na miejscu będą mieli dostęp do pełnego zakresu wszystkich możliwych zabiegów kardiologicznych. Dzięki temu nie będą musieli jeździć i szukać pomocy gdzieś indziej. To jest ostatni zabieg z dziedziny elektroterapii, którego brakowało do kompletu. Jego wprowadzenie sprawi, że wszystkie świadczenia będą dostępne na miejscu – powiedział prof. dr hab. n. med. Andrzej Przybylski, kierownik Kliniki Kardiologii z Pododdziałem Ostrych Zespołów Wieńcowych.

Zdjęcie: Zabieg implementacji podmostkowego kardiowertera (fot. Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie)

Jak działa EV-ICD?

Podmostkowy kardiowerter-defibrylator EV-ICD to urządzenie, które nieustannie monitoruje pracę serca pacjenta. W przypadku wykrycia groźnej arytmii najpierw próbuje ją przerwać poprzez stymulację, a jeśli to nie przynosi efektu, wysyła impuls elektryczny, przywracający prawidłowy rytm serca.

Kluczową różnicą w porównaniu do klasycznych rozwiązań jest sposób umieszczenia elektrody. Znajduje się ona pod mostkiem, bez konieczności wprowadzania jej do naczyń krwionośnych. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko powikłań, w tym infekcji, a sam zabieg staje się bardziej bezpieczny dla wybranej grupy pacjentów.

Zdjęcie: Zabieg implementacji podmostkowego kardiowertera (fot. Kliniczny Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie)

Pierwszy pacjent

Pierwszy zabieg w Rzeszowie przeprowadzono u 34-letniego pacjenta z ciężką niewydolnością serca. Wybór tej metody nie był przypadkowy, ponieważ lekarze podjęli decyzję, kierując się długoterminowym bezpieczeństwem chorego.

– Powodem zastosowania takiego kardiowertera jest młody wiek pacjenta i przewidywany długi okres przeżycia. Biorąc pod uwagę potencjalne powikłania związane z klasycznym kardiowerterem w perspektywie 15 – 20 lat, wybór tego rozwiązania pozwala zachować możliwość zastosowania tradycyjnego urządzenia w przyszłości. Dodatkowo ryzyko powikłań, w tym infekcji, jest w tym przypadku mniejsze niż przy klasycznym kardiowerterze – powiedział lek. Bartłomiej Wróbel z Kliniki Kardiologii.

To właśnie dla takich pacjentów, młodych i z dużą szansą na wieloletnie życie, nowoczesne rozwiązania mają szczególne znaczenie. Pozwalają nie tylko ratować życie, ale też minimalizować ryzyko komplikacji w przyszłości.

Reklama

Kluczowa grupa pacjentów

Do zabiegu kwalifikowani są pacjenci z wysokim ryzykiem groźnych zaburzeń rytmu serca. Mowa przede wszystkim o osobach z ciężką niewydolnością serca, po przebytych zawałach, cierpiących na kardiomiopatię, czy niektóre wrodzone choroby serca.

Szczególną grupę stanowią pacjenci, u których nie można zastosować klasycznych kardiowerterów z elektrodami przezżylnymi. Dotyczy to między innymi osób dializowanych lub tych, u których istnieje wysokie ryzyko infekcji.

– Ten zabieg to genialne rozwiązanie dla określonej grupy pacjentów, u których nie ma możliwości wszczepienia układu w inny sposób. To pacjenci, którzy są zagrożeni nagłym zgonem sercowym, a w Polsce dziennie na nagły zgon serca umiera 300 – 400 osób, to jest bardzo dużo. W tej grupie znajdują się pacjenci, u których nie powinno się stosować kardiowertera z elektrodą przezżylną z różnych powodów. Dotyczy to również pacjentów w młodym wieku, u których istotne jest, aby wszczepione urządzenie w jak najmniejszym stopniu wpływało na codzienne funkcjonowanie – powiedział prof. Andrzej Przybylski.

Szkolenia i doświadczenie

Zabieg EV-ICD należy do najbardziej zaawansowanych procedur w kardiologii, dlatego jego wdrożenie wymagało specjalistycznego przygotowania zespołu medycznego. Lekarze z Rzeszowa przeszli szkolenia w Gandawie w Belgii, zdobywając niezbędne kompetencje do wykonywania tego typu operacji.

W skład zespołu, który przeprowadził pierwszy zabieg, weszli doświadczeni specjaliści z zakresu kardiologii, kardiochirurgii, anestezjologii oraz personel wspierający. Wśród nich byli: prof. Maciej Sterliński (proktor), specjaliści kardiologii – lek. med. Paweł Szpunar i lek. med. Artur Iwasieczko, lek. med. Sebastian Ryba (specjalista anestezjologii i intensywnej terapii), Michał Róg (technik radiologiczny), a także pielęgniarki – Aneta Żuk, Joanna Jaślar i Angelika Mielnik.

To pokazuje, że za sukcesem stoją nie tylko nowoczesne technologie, ale również wysoki poziom współpracy i przygotowania medyków.

Większe bezpieczeństwo i możliwości

Po zabiegu pacjenci pozostają w szpitalu przez kilka dni, a powrót do codziennego funkcjonowania następuje zazwyczaj w ciągu kilkunastu dni. Najważniejszy efekt to jednak stała ochrona przed nagłym zatrzymaniem krążenia. Urządzenie działa nieprzerwanie, reagując natychmiast w sytuacjach zagrożenia życia.

Zainteresowanie nową metodą jest duże, a na zabieg czekają już kolejni pacjenci. W skali kraju potrzeby są ogromne, ponieważ każdego roku około 50 tysięcy osób kwalifikuje się do wszczepienia urządzeń wspomagających pracę serca.

Wprowadzenie EV-ICD w Rzeszowie to nie tylko lokalny sukces, ale także ważny krok w rozwoju polskiej kardiologii. Dla wielu pacjentów oznacza to jedno – większą szansę na życie.

Czytaj więcej:

Rzeszów drugi w Indeksie Zdrowych Miast. W dwóch kategoriach jest liderem [RANKING]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *