Rzeszów News
Krótkie wideo przedstawiające niezidentyfikowanego kolarza jadącego ruchliwą jezdnią w Rzeszowie, tuż obok wyznaczonego ciągu pieszo-rowerowego, wznowiło konflikt między kierowcami a środowiskiem rowerowym. Zdarzenie unaocznia problem, z którym borykają się niemal wszystkie polskie miasta: przepisy jedno, a jakość infrastruktury drugie, beztroska kolarzy trzecie. Materiał opublikowany na jednej z rzeszowskich grup social mediowych, okraszony ironicznym komentarzem autora […]
The post Kolarz na rzeszowskiej ulicy w ogniu krytyki. Przepisy kontra drogowo-rowerowa rzeczywistość appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Krótkie wideo przedstawiające niezidentyfikowanego kolarza jadącego ruchliwą jezdnią w Rzeszowie, tuż obok wyznaczonego ciągu pieszo-rowerowego, wznowiło konflikt między kierowcami a środowiskiem rowerowym. Zdarzenie unaocznia problem, z którym borykają się niemal wszystkie polskie miasta: przepisy jedno, a jakość infrastruktury drugie, beztroska kolarzy trzecie.
Materiał opublikowany na jednej z rzeszowskich grup social mediowych, okraszony ironicznym komentarzem autora wpisu, który wieszczył „wysyp komentarzy usprawiedliwiających łamanie przepisów”, szybko podzielił internautów.
„Klapki na oczach” i arogancja
Jednak dla wielu komentujących sucha litera prawa to za mało. Pod wpisem rozpętała się zażarta dyskusja. Z jednej strony barykady stanęli zmotoryzowani. Kierowcy nie kryli irytacji, zarzucając kolarzom arogancję i celowe tamowanie ruchu. “Za takie coś policja powinna ścigać takich ‘rowerzystów’ i ładować srogie mandaty. Ścieżka rowerowa jest cały czas (…) Ale nie lepiej jechać sobie ruchliwą obwodnicą blokując pas” – oburzał się jeden z komentujących.
Inni nie przebierali w słowach: “Te obcisłe gaciory to im chyba nie tylko (niecenzuralne) uciskają, ale i mózgi…” – skwitował ostro jedne z komentujących. Kontrował inny: “Nie obrażaj rowerzystów, porównując ich do pedalistów z nagrania. Rowerzysta wie, jak się zachować… Pedalista ma klapki na oczach”.
Wypowiedzi pełne były uszczypliwości pod adresem tzw. MAMIL-i (z ang. Middle-Aged Men in Lycra), którym wytykano brak wyobraźni i ignorowanie przepisów. Gdy pojawiały się argumenty o specyfice sprzętu szosowego, riposta kierowców była krótka: “Przepisy są przepisami i trzeba ich przestrzegać (…). To nie kupuj kolarki do miasta”.
Policja nie ma wątpliwości
Patrząc na sytuację w świetle obowiązującego prawa, sprawa jest jednoznaczna. Zgodnie z art. 33 ust. 1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, kolarz widoczny na filmie złamał przepisy. Po prawej stronie drogi, pod koniec materiału wideo, wyraźnie widać znak C-13/C-16, który wyznacza ciąg pieszo-rowerowy. Ustawodawca nie przewidział w tym przypadku żadnych wyjątków. Niezależnie od tego, czy jedziemy miejskim rowerem na zakupy, czy wyczynową szosówką za kilkadziesiąt tysięcy złotych, mamy bezwzględny obowiązek korzystania z takiej infrastruktury.
– Zarejestrowany na nagraniu rowerzysta bezwzględnie winien w tym przypadku korzystać z drogi dla rowerów – wyjaśnia Magdalena Żuk, oficer prasowy rzeszowskiej komendy miejskiej. – Swoim zachowaniem naruszył przepisy art. 97 kodeksu wykroczeń oraz art. 33 ust. 1 Prawo o ruchu drogowym. Za ignorowanie tego nakazu i jazdę jezdnią grozi mandat w wysokości 100 złotych.
Kierowcy nie kryją irytacji
Jednak dla wielu komentujących litera prawa to za mało, żeby ocenić całą sytuację, a pod wpisem rozpętała się zażarta dyskusja. Z jednej strony barykady stanęli zmotoryzowani. Kierowcy nie kryli irytacji, zarzucając kolarzom arogancję i celowe tamowanie ruchu. “Za takie coś policja powinna ścigać takich ‘rowerzystów’ i ładować srogie mandaty. Ścieżka rowerowa jest cały czas (…) Ale nie lepiej jechać sobie ruchliwą obwodnicą blokując pas” – oburzał się jeden z komentujących.
Inni nie przebierali w słowach: “Te obcisłe gaciory to im chyba nie tylko (niecenzuralne) uciskają, ale i mózgi…” – skwitował krewki internauta. Kontrował inny z użytkowników: “Nie obrażaj rowerzystów, porównując ich do pedalistów z nagrania. Rowerzysta wie, jak się zachować… Pedalista ma klapki na oczach”.
Wypowiedzi pełne były uszczypliwości pod adresem tzw. MAMIL-i (z ang. Middle-Aged Men in Lycra), którym wytykano brak wyobraźni i ignorowanie przepisów. Gdy pojawiały się argumenty o specyfice sprzętu szosowego, riposta kierowców była krótka: “Przepisy są przepisami i trzeba ich przestrzegać (…). To nie kupuj kolarki do miasta”.
Infrastruktura jak „imitacja ścieżkopodobna”?
Z drugiej strony wybrzmiał głos obrońców kolarza i apele o odrobinę rozsądku i spojrzenie na sprawę z szerszej perspektywy. Zwrócono uwagę na fatalny stan infrastruktury, która nie nadaje się do szybkiej jazdy: “Tam nie ma ścieżki rowerowej, tylko oznakowana imitacja ścieżkopodobna, na której można wybić zęby albo nabawić się Parkinsona” – ironizował jeden z obrońców.
Argumentowano, że wpuszczenie kolarza pędzącego blisko 40 km/h na chodnik z kostki brukowej to zagrożenie przede wszystkim dla słabszych uczestników ruchu. “Jechałeś nią 35 km/h i szybciej? Rekreacyjnie ok. Da się. Ze względów bezpieczeństwa nie ma szans. Co kawałek przejście. Inni rowerzyści, którzy słabo się zachowują, i rodzice z dziećmi, którzy też muszą jakoś bezpiecznie się poruszać” – tłumaczył użytkownik sieci. Pojawiły się też głosy sympatii: “Czepiacie się, gość ma sprzęt droższy niż większość samochodów (…) i zasuwa jak diabli! Myślę, że zasługuje na uznanie, nie tylko na mandat” – podsumowała internautka.
Rowerzyści też łamią przepisy
Zdarzenie z Rzeszowa wpisuje się w szerszy trend. Z danych Biura Ruchu Drogowego KGP wynika, że w 2025 r. policjanci ukarali rowerzystów ponad 76 tysiącami mandatów. Oznacza to wzrost o niemal 11 tysięcy w porównaniu z rokiem 2024.
Mimo wszystko było to tylko nikła część mandatów wlepionych uczestnikom ruchu drogowego, które idą w miliony. Większość wręczana jest kierowcom za przekroczenie prędkości.
| Kategoria wykroczenia / statystyka | Liczba w 2025 r. |
| Jazda rowerem po chodniku | 23 295 mandatów |
| Przejeżdżanie wzdłuż przejścia dla pieszych | 17 421 mandatów |
| Brak lub niesprawne oświetlenie | ok. 12 900 mandatów |
| Suma mandatów dla rowerzystów | 76 124 |
| Suma mandatów dla wszystkich kierujących | ok. 3,9 mln (drogówka: ~2,76 mln) |
Na marginesie można dodać, że użytkownicy wymieniają popularne punkty zbiórek na kolarskie treningi przy ulicy Kwiatkowskiego czy w rejonie Lisiej Góry, a także wspominają o wyjazdach na pobliskie Budy Głogowskie. Zbijanie się rowerzystów w grupy, które żyją na drodze swoim własnym życiem to kolejny punkt zapalny między kierowcami i kolarzami (mob)
Czytaj więcej:
Tajemnicze, wielokilometrowe słupy światła postawiły mieszkańców na nogi [ZDJĘCIA]
