Rzeszów News
W czwartek rano na trasie DK19 w Nowej Wsi doszło do groźnego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego. Zestaw wypadł z niebezpiecznego łuku drogi, zdemolował murowaną wiatę przystankową i stoczył się w kierunku rzeki. Tym razem nikt nie ucierpiał. Internauci wskazują jednak, że dzieci czekające na autobus do szkoły odjechały stamtąd zaledwie dziesięć minut wcześniej. Przystanek […]
The post Ciężarówka zmiotła przystanek. Niewiele wcześniej stała tam grupka dzieci appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
W czwartek rano na trasie DK19 w Nowej Wsi doszło do groźnego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego. Zestaw wypadł z niebezpiecznego łuku drogi, zdemolował murowaną wiatę przystankową i stoczył się w kierunku rzeki.
Tym razem nikt nie ucierpiał. Internauci wskazują jednak, że dzieci czekające na autobus do szkoły odjechały stamtąd zaledwie dziesięć minut wcześniej.
Przystanek obrócony w gruz
Do zdarzenia doszło 3 września około godziny 7:35 na odcinku między Duklą a Barwinkiem. 41-letni kierowca ciężarowego MAN-a z przyczepą-lawetą stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi. Jak wstępnie ustaliła policja, prawdopodobną przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych. Pojazd zjechał na przeciwległy pas, staranował infrastrukturę i wpadł do rowu tuż przy korycie rzeki Jasiołki.
Zdjęcia z miejsca akcji ratunkowej, w której brały udział m.in. zastępy OSP KSRG Tylawa, OSP KSRG Dukla oraz JRG Krosno, obrazują spektakularną skalę zderzenia. Z murowanej wiaty przystankowej pozostał jedynie stos rozsypanych cegieł, a ciężarówka ze zmiażdżoną szoferką zawisła w gęstych zaroślach na skarpie.
Wywołujący dreszcz kontekst zdarzenia ujawnił wpis lokalnego internauty. „Rozmawiałem z koleżanką z tej miejscowości, okazuje się że około 10 minut wcześniej dzieci wsiadły do autobusu i pojechały do szkoły. Było ich około 4-5 osób”.
Kierowca pojazdu był trzeźwy i nie odniósł poważnych obrażeń.
„Droga grozy”. To nie był pierwszy taki przypadek
Czwartkowy wypadek nie jest odosobnionym incydentem, lecz kolejnym epizodem w czarnej serii odcinka Lipowica – Nowa Wieś – Trzciana. Wąski i zdradliwy pas ruchliwej trasy tranzytowej od lat stanowi śmiertelne zagrożenie:
-
Maj 2019: wywrócenie cysterny z acetonem, pożar i karambol. Sześć osób zostało rannych, w tym dwie ciężko poparzone, które transportowano śmigłowcami LPR.
-
Kwiecień 2021: ciężarówka wyrwała bariery energochłonne, w ostatniej chwili unikając wpadnięcia do potoku.
-
Czerwiec i wrzesień 2022: seria kolizji i poślizgów zestawów ciężarowych. W jednym ze zdarzeń kabina ciągnika DAF została całkowicie oderwana od podwozia.
-
Sierpień 2023: śmiertelny wypadek w Nowej Wsi – w wyniku wypadnięcia ciężarówki z drogi zginął jej kierowca.
Nadzór policji nie wystarcza
Już w listopadzie 2022 r. Wydział Ruchu Drogowego KMP w Krośnie określał sytuację na tym odcinku jako narastający problem i wnioskował do Główny Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) o montaż stacjonarnego fotoradaru.
Wprowadzone przez policję wzmożone patrole grupy SPEED oraz nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami nie powstrzymują kolejnych kierowców przed ryzykowne manewry. Mieszkańcy pytają wprost: czy służby czekają, aż na zdemolowanym przystanku naprawdę zginą ludzie? (mob / zdjęcia: OSP KSRG Tylawa)
Czytaj więcej:
