Rzeszów News
Informacje przekazane przez rzecznika prasowego Prezydenta Rzeszowa w sprawie ptasiej plagi na osiedlu Pułaskiego wywołały reakcję wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy, którzy zmagają się z opłakanymi skutkami sąsiedztwa tysięcy ptaków, zarzucają miastu spłycanie problemu i brak rzetelnej oceny sytuacji w terenie. Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa jak dotąd w ogóle nie odpowiedziała na stawiane przez mieszkańców pytania. Walczą […]
The post Kilkaset szpaków, brud i fetor. Rzeszowianie mają dość biernego czekania na decyzje appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Informacje przekazane przez rzecznika prasowego Prezydenta Rzeszowa w sprawie ptasiej plagi na osiedlu Pułaskiego wywołały reakcję wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy, którzy zmagają się z opłakanymi skutkami sąsiedztwa tysięcy ptaków, zarzucają miastu spłycanie problemu i brak rzetelnej oceny sytuacji w terenie.
Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa jak dotąd w ogóle nie odpowiedziała na stawiane przez mieszkańców pytania.
Walczą z plagą szpaków. Główny problem nocuje na osiedlu
Zdaniem mieszkańców przedstawiciele ratusza całkowicie minęli się z prawdą w diagnozie sytuacji. O ile urzędnicy skupiają się na tematach dokarmiania gołębi czy bytowania gawronów, o tyle z relacji lokalnej społeczności wynika, że osiedle stało się przede wszystkim masowym noclegowiskiem dla potężnej, liczącej kilkaset sztuk kolonii szpaków.
– Problem dotyczy potężnej kolonii szpaków (kilkaset sztuk), które tylko tu nocują i odlatują nad ranem, nie gniazdują i nie żerują na osiedlu, mieszkańcy ich nie dokarmiają. (…) Może warto aby odpowiednie Instytucje pofatygowały się na osiedle i do Parku Polonii z Macierzą (szczególnie wieczorem) i same oceniły sytuację, zanim wypowiedzą się na ten temat – czytamy w liście do redakcji.
Ptaki te pojawiają się na osiedlu wieczorami, by spędzić noc, po czym o świcie odlatują. W efekcie wyparły one niemal całkowicie z tego terenu gawrony i kawki, które obecnie gnieżdżą się głównie w pobliskim Parku Jedności Polonii z Macierzą. Zostawiają po sobie jednak masę odchodów, zanieczyszczone ulice, chodniki oraz potężny fetor.
Ryzyko sanitarno-epidemiologiczne
Mieszkańcy podkreślają, że skala problemu wykracza daleko poza kwestie estetyczne. W rejonie osiedla funkcjonują dwa przedszkola, żłobek oraz szkoła podstawowa, do których uczęszczają dzieci z całego Rzeszowa. Zwały ptasich nieczystości stanowią zatem realne ryzyko sanitarno-epidemiologiczne i mogą być źródłem groźnych chorób. Z tego powodu mieszkańcy zarzucają władzom miasta, że zrzucają całą odpowiedzialność na władze spółdzielni mieszkaniowej.
– Czy władze miasta i Administracja RSM nie dostrzegają, że tak ogromna ilość ptasich odchodów nie tylko zanieczyszcza osiedle, powoduje potężny fetor, ale również stwarza potencjalne ryzyko wielu chorób. Na Osiedlu działają dwa przedszkola, żłobek, szkoła podstawowa (…) Z uzyskanych przez mieszkańców informacji wynika, że zgłoszenia do RDOŚ w tej sprawie kierowane przez Miasto i Spółdzielnię RSM miały miejsce na początku tego roku. Minęło pół roku i wygląda na to, że nic się w temacie dalej nie dzieje – zaznaczają w liście mieszkańcy.
Pół roku bez decyzji. W tle przestarzałe ekspertyzy
Wielkie emocje budzi również brak jakichkolwiek rozstrzygnięć ze strony Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wnioski składane przez miasto oraz spółdzielnię trafiły do RDOŚ na początku roku, jednak po upływie pół roku sprawa wciąż stoi w miejscu.
Dotychczasowe wnioski opierały się m.in. na opracowaniu Stowarzyszenia Przyrodników Ostoja, które bazowało na inwentaryzacji ptaków zimujących wykonanej na przełomie 2022 i 2023 roku, a w zakresie okresu lęgowego szacowało dane w oparciu o publikacje z lat 2009 i 2011. Co istotne, w dokumencie tym odnotowano zaledwie jedno noclegowisko w granicach miasta i brak w nim jakichkolwiek odniesień do tak licznej, nocującej obecnie na osiedlu populacji szpaka.
Mieszkańcy domagają się, aby urzędnicy oraz przedstawiciele RDOŚ zjawili się na miejscu – w szczególności w godzinach wieczornych – by osobiście na własne oczy zweryfikowali, jak diametralnie zmieniła się sytuacja na osiedlu oraz w Parku Polonii z Macierzą. Miejscowi czekają na jasne deklaracje, kiedy zapadną wiążące decyzje pozwalające na skuteczne usunięcie problemu. (am)
Czytaj więcej:
Gruba warstwa odchodów, smród i zamykane okna. Koszmar mieszkańców os. Pułaskiego i pat decyzyjny
