September 17, 2026

Rzeszów News

Ewakuacje pracowników urzędów, sprowadzanie uczniów na niższe kondygnacje oraz kontynuacja pracy szpitali – tak instytucje w województwach podkarpackim i lubelskim zareagowały na czwartkowy alert o zagrożeniu z powietrza. Przypomnijmy, że o sytuacji pisaliśmy na Rzeszów News: Syreny zawyły w Rzeszowie. RCB: “Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce” [WIDEO]. Alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza […]

The post Ewakuacje w rzeszowskich urzędach i szkołach. Tak miasto zareagowało na syreny i alert RCB appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Myśliwce NATO
Zdjęcie: Myśliwce NATO ruszyły do akcji (fot. B. Bera – wojsko-polskie.pl)

Ewakuacje pracowników urzędów, sprowadzanie uczniów na niższe kondygnacje oraz kontynuacja pracy szpitali – tak instytucje w województwach podkarpackim i lubelskim zareagowały na czwartkowy alert o zagrożeniu z powietrza.

Przypomnijmy, że o sytuacji pisaliśmy na Rzeszów News: Syreny zawyły w Rzeszowie. RCB: “Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce” [WIDEO].

Alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało tuż przed południem. Nastąpiło to w czasie czwartkowego nalotu Rosji na zachód Ukrainy, podczas którego jeden z dronów uderzył 4 km od granicy z Polską. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że nie odnotowano naruszenia granicy RP. W czasie działań wojska lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje, zawieszono też odprawy na przejściach granicznych. Po około godzinie alarm odwołano.

Działania w urzędach województwa podkarpackiego

W związku z alertem w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie wdrożono procedurę ewakuacji. Rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego Bartosz Gubernat przekazał PAP, że wszystkie osoby przebywające w budynku zeszły na poziom minus jeden, gdzie czekały na odwołanie alarmu. Rzecznik podkreślił, że ewakuacja przebiegła spokojnie i sprawnie.

Gubernat powiedział, że po ogłoszeniu alarmu wiele osób dzwoniło do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego z pytaniem, jak powinny się zachować. – Apeluję, aby każdy zapoznał się z „Poradnikiem bezpieczeństwa”, w którym wyjaśniono, jak postępować w takich sytuacjach. Niedawno zorganizowaliśmy także weekend z Krajowym Systemem Reagowania, podczas którego pokazywaliśmy, jak reagować na tego typu zagrożenia. Niestety ćwiczenia te nie cieszyły się dużym zainteresowaniem – zaznaczył.

W czwartek ewakuowano również pracowników Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie oraz miejskiego Ratusza.

Do sytuacji i reakcji rzeszowskich instytucji odniósł się także na Facebooku prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.

– Dzisiejszy alert dotyczący zagrożenia z powietrza był dla całego Rzeszowa sprawdzianem w warunkach realnego zagrożenia. W takich sytuacjach kluczowe są dwie rzeczy: bezwzględne zachowanie spokoju i stosowanie się do oficjalnych, rządowych procedur bezpieczeństwa oraz komunikatów służb – napisał.

Podziękował także wszystkim zaangażowanym w sprawne reakcje na potencjalne zagrożenie.

– Dziękuję dyrektorom szkół, nauczycielom, pracownikom jednostek miejskich i urzędnikom za szybką reakcję i opiekowanie się mieszkańcami oraz dziećmi. Dziękuję również Państwu za opanowanie. To właśnie spokój i dyscyplina pozwalają uniknąć niepotrzebnej paniki.
Każde tego typu zdarzenie to także lekcja dla systemu. Na bieżąco analizujemy przebieg dzisiejszych działań we wszystkich miejskich placówkach. Wszystko po to, by w oparciu o krajowe wytyczne stale usprawniać naszą lokalną komunikację i reagowanie.
Pamiętajmy, w sytuacjach kryzysowych opierajmy się wyłącznie na sprawdzonych, oficjalnych komunikatach – kontynuował we wpisie Fijołek.

Reagowanie rzeszowskich szkół

Rzeszowskie szkoły różnie zareagowały na alerty RCB i uruchomienie syren alarmowych. W I Liceum Ogólnokształcącym zajęcia były kontynuowane bez zmian. – Dostaliśmy alerty i słyszeliśmy syreny, ale lekcja odbywała się normalnie. Pani dyrektor przekazała przez radiowęzeł, żeby zachować spokój, bo nic się nie dzieje, i poleciła kontynuować zajęcia – relacjonowała 16-letnia Lena, uczennica I LO. Jak dodała, w jej szkole uczniowie zachowali spokój, choć słyszała od znajomych, że w innych placówkach część osób bardziej się zestresowała.

Z kolei w Szkole Podstawowej nr 3 przy ul. Hoffmanowej uczniowie zostali skierowani do piwnic, w których mieszczą się szatnie. Mama dziewięcioletniego ucznia, przyjechała do szkoły około godz. 12.30. Kiedy poszła po syna do klasy, okazało się, że uczniowie zostali skierowani do piwnicy. – Byliśmy w piwnicy około 10 minut. To nie jest schron, tylko piwnica, w której znajdują się szatnie – zaznaczyła mama ucznia.

Do uczniów zszedł dyrektor szkoły. Jak relacjonowała kobieta, prosił dzieci o zachowanie spokoju i żeby słuchały nauczycieli. – Tłumaczył też, żeby nie dzwonić niepotrzebnie do rodziców, ponieważ może pojawić się dezinformacja – powiedziała kobieta.

Sytuacja w województwie lubelskim

Ewakuacje urzędów i szkół były przeprowadzone również w woj. lubelskim. Rzecznik prezydenta Lublina Justyna Góźdź powiedziała, że zgodnie z procedurami pracownicy ratusza zeszli do piwnic i oczekiwali na odwołanie alarmu. – W szkołach przeprowadzono ewakuację do piwnic, niższych kondygnacji, szatni lub korytarzy z dala od okien – podała.

W SP nr 6 nauczyciele sprowadzili wszystkich uczniów na najniższy poziom budynku, do podpiwniczenia. – Podajemy im picie i częściowo jedzenie, bo to się zadziało podczas obiadu, więc panie robią dzieciom kanapki. Niektóre dzieci płaczą – relacjonowała PAP dyrektor placówki Danuta Nowakowska-Bartłomiejczyk. Dyrektor dodała, że w momencie alarmu w szkole było ok. 500 dzieci, które obecnie są systematycznie odbierane przez rodziców.

Jak przekazała Góźdź, dwie miejskie szkoły – XXX Liceum Ogólnokształcące oraz Zespół Szkół Włókienniczych – przeprowadziły ewakuację uczniów i pracowników na zewnątrz budynków szukając schronienia na parkingach zewnętrznych. – Niektóre zdecydowały się na wysłanie uspokajających komunikatów do rodziców – dodała.

Dyrektor Prywatnych Szkół im. Królowej Jadwigi Marek Krukowski poinformował, że uczniowie zostali sprowadzeni do niższych kondygnacji, do auli i na korytarz. – Nie wychodziliśmy na zewnątrz. Na odwołanie alarmu czekaliśmy w szkole. Przeżyliśmy to mocno. Był płacz, telefony od rodziców – powiedział Krukowski. Krytycznie odniósł się do organizacji miejsc schronienia. Zastrzegł, że w pobliżu szkoły nie ma bezpiecznego miejsca, gdzie mógłby wyprowadzić 600 uczniów

Funkcjonowanie szpitali w trakcie alarmu

Rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Kliniczny nr 4 w Lublinie Alina Pospischil podała, że placówka nie przeprowadziła ewakuacji. – Tuż po tym jak zawyły syreny, dostaliśmy informację z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, że mamy pracować normalnie – powiedziała.

Ewakuacji nie przeprowadził również Szpital Wojewódzki w Zamościu. Jak poinformował dyr. placówki Adam Fimiarz, po ocenie aktualnej sytuacji uznano, że niektórym pacjentom, szczególnie tym podłączonym do aparatur podtrzymujących funkcje życiowe, można by wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku.

– Szpital nie dysponuje też żadnymi pomieszczeniami typu schrony, do których można by było pacjentów ewakuować w bezpieczne miejsca. Myślę, że to nie jest jedynie problem naszego szpitala, ale wszystkich szpitali w kraju – powiedział Fimiarz. Wyraził nadzieję, że placówka uzyska dofinansowanie na przygotowanie miejsc schronienia. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Syreny w Rzeszowie i na Podkarpaciu ogłosiły odwołanie alarmu. Czego mieszkańcy regionu szukali w Google w trakcie alarmu?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *