Po miesiącach kontrowersji wokół konkursu na Bibliotekę Nową, Rzeszów wchodzi w zupełnie nowy etap. Prezydent Konrad Fijołek ogłosił rozpoczęcie projektu o międzynarodowej skali, który angażuje jednych z najwybitniejszych architektów świata.
Emocje wciąż nie opadły, a mimo tego przedsięwzięcie rysuje się jako jeden z największych architektonicznych wyzwań dla miasta.
Biblioteka Nowa i wielkie ambicje
Pierwotna koncepcja budynku Biblioteka Nowa była zapowiadana jako jedna z najbardziej spektakularnych inwestycji kulturalnych w Polsce. Wizualizacje i założenia projektu przedstawiały nowoczesną, wielofunkcyjną przestrzeń, która miała stać się centrum życia intelektualnego i społecznego miasta. Projekt od początku budził duże zainteresowanie i równie duże oczekiwania.
Jak podkreślano, projekt o nazwie „Wir słowa” miał zmienić Rzeszów, a ramach niego miała powstać najbardziej spektakularna biblioteka w Polsce. Inwestycja miała być nie tylko budynkiem, ale też symbolem nowej tożsamości miasta opartej na kulturze i wiedzy.
Kontrowersje i konkurs pod lupą
Z czasem wokół konkursu organizowanego przez Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział Rzeszów (na wybór zwycięskiego projektu) zaczęły narastać poważne wątpliwości. Pojawiły się zarzuty dotyczące przejrzystości procedur oraz możliwych nieprawidłowości w jego przebiegu. Sprawa trafiła pod ocenę instytucji branżowych i prawnych, a dyskusja w środowisku architektonicznym zaczęła się zaostrzać.
W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o naciskach oraz potrzebie dodatkowej kontroli procesu konkursowego. Jedną z kluczowych postaci miał być właśnie prezydent Konrad Fijołek, któremu niektórzy członkowie komisji konkursowej zarzucili faworyzowanie jednego z projektów i deprecjonowanie innych. Sam zresztą jako zamawiający był jednym z biegłych oceniających poszczególne propozycje architektoniczne.
Jak wskazywano, sprawa przestała być wyłącznie lokalną inwestycją, a stała się szeroko komentowanym przykładem sporów o transparentność konkursów architektonicznych.
Postępowanie KIO
Kulminacją sporu było skierowanie sprawy do Krajowej Izby Odwoławczej. To właśnie tam analizowano zgłaszane zastrzeżenia i potencjalne nieprawidłowości w konkursie. Postępowanie miało kluczowe znaczenie dla dalszych losów inwestycji i jej wiarygodności.
Ostatecznie KIO stwierdziła, że zarzuty były bezpodstawne, a sam proces konkursowy miał nie naruszyć obowiązujących procedur w stopniu, który mógłby go unieważnić. Jak wskazywały osoby związane ze sprawą, w środowisku architektonicznym trudno było znaleźć podobne, tak szeroko analizowane postępowanie konkursowe.
Mimo zielonego światła dla inwestycji, wciąż nie brakowało opinii, że procedura konkursowa obarczona była wadami. Wątpliwości, które artykułowali także miejscy radni, polityczni przeciwnicy Fijołka, przewijały się wielokrotnie na obradach sesji Rady Miasta.
MAKI w Rzeszowie
W momencie, gdy dyskusja wokół Biblioteki Nowa powoli wygasała, Rzeszów zaprezentował nową, znacznie szerszą wizję inwestycji. Jak zapowiedział prezydent Fijołek, projekt Międzynarodowej Areny Kultury i Integracji (MAKI) ma łączyć funkcje kulturalne, edukacyjne, biznesowe i społeczne w jednym wielofunkcyjnym obiekcie.
Podczas spotkania w Urban Lab w Rzeszowie zaprezentowano szczegóły nowej koncepcji. W wydarzeniu uczestniczyli światowej klasy eksperci, w tym prof. Kengo Kuma, jeden z najbardziej rozpoznawalnych architektów współczesnego świata, który jest jednym ze współautorów projektu „Wir słowa”.
„Cieszę się, że wspólnie rozpoczynamy piękną przygodę. Przygodę, w której uczestniczą najważniejsze i najlepsze pracownie architektoniczne i konstrukcyjne na świecie. To szansa na ogromny sukces dla Rzeszowa, na historyczną, jedną z najbardziej innowacyjnych inwestycji, która spełni nasze marzenia” – napisał włodarz stolicy Podkarpacia w mediach społecznościowych.
Co tam powstanie?
Projekt zakłada powstanie obiektu, w którym znajdzie się wiele przestrzeni przeznaczonych dla mieszkańców Rzeszowa. Znajdzie się tam sala muzyczno-koncertowa na 500 osób, sala wielofunkcyjna widowiskowo-sportowa na 2500 osób, a także centrum biznesowo-kongresowe dla 500 osób (w tym pokoje muzyczne do nauki i ćwiczeń).
Ponadto na terenie Międzynarodowej Areny Kultury i Integracji pojawią się przestrzenie muzealne, biblioteka z czytelniami dla dzieci i młodzieży, przestrzenie do tworzenia nagrań dla twórców cyfrowych, lokale gastronomiczne i kawiarnie, punkty widokowe, a także zielone dachy z tarasami o powierzchni porównywalnej do boiska piłkarskiego.
Według pierwotnych założeń, nowe centrum rekreacyjno-kulturalne powstanie na działce obok Urzędu Marszałkowskiego i Zespołu Szkół nr 1 w Rzeszowie, przy al. Józefa Piłsudskiego. Szacowany koszt inwestycji określano już wcześniej na około 450 mln zł. Budowa ma być finansowana ze środków unijnych, budżetu województwa i miasta.
Jak podkreślił prezydent miasta, MAKI będzie przestrzenią, która nie będzie się zamykać na mieszkańców Rzeszowa i turystów. „MAKI mają być przestrzenią otwartą dla całego społeczeństwa, dostępną dla mieszkańców przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, z wykorzystaniem niezbędnej infrastruktury dla osób o szczególnych potrzebach. Chciałbym, żebyśmy nieśli tę dobrą wieść w świat i pełni dobrych emocji ruszyli do przodu” – podkreślił Fijołek.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Po miesiącach kontrowersji wokół konkursu na Bibliotekę Nową, Rzeszów wchodzi w zupełnie nowy etap. Prezydent Konrad Fijołek ogłosił rozpoczęcie projektu o międzynarodowej skali, który angażuje jednych z najwybitniejszych architektów świata.
Emocje wciąż nie opadły, a mimo tego przedsięwzięcie rysuje się jako jeden z największych architektonicznych wyzwań dla miasta.
Biblioteka Nowa i wielkie ambicje
Pierwotna koncepcja budynku Biblioteka Nowa była zapowiadana jako jedna z najbardziej spektakularnych inwestycji kulturalnych w Polsce. Wizualizacje i założenia projektu przedstawiały nowoczesną, wielofunkcyjną przestrzeń, która miała stać się centrum życia intelektualnego i społecznego miasta. Projekt od początku budził duże zainteresowanie i równie duże oczekiwania.
Jak podkreślano, projekt o nazwie „Wir słowa” miał zmienić Rzeszów, a ramach niego miała powstać najbardziej spektakularna biblioteka w Polsce. Inwestycja miała być nie tylko budynkiem, ale też symbolem nowej tożsamości miasta opartej na kulturze i wiedzy.
Kontrowersje i konkurs pod lupą
Z czasem wokół konkursu organizowanego przez Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział Rzeszów (na wybór zwycięskiego projektu) zaczęły narastać poważne wątpliwości. Pojawiły się zarzuty dotyczące przejrzystości procedur oraz możliwych nieprawidłowości w jego przebiegu. Sprawa trafiła pod ocenę instytucji branżowych i prawnych, a dyskusja w środowisku architektonicznym zaczęła się zaostrzać.
W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o naciskach oraz potrzebie dodatkowej kontroli procesu konkursowego. Jedną z kluczowych postaci miał być właśnie prezydent Konrad Fijołek, któremu niektórzy członkowie komisji konkursowej zarzucili faworyzowanie jednego z projektów i deprecjonowanie innych. Sam zresztą jako zamawiający był jednym z biegłych oceniających poszczególne propozycje architektoniczne.
Jak wskazywano, sprawa przestała być wyłącznie lokalną inwestycją, a stała się szeroko komentowanym przykładem sporów o transparentność konkursów architektonicznych.
Postępowanie KIO
Kulminacją sporu było skierowanie sprawy do Krajowej Izby Odwoławczej. To właśnie tam analizowano zgłaszane zastrzeżenia i potencjalne nieprawidłowości w konkursie. Postępowanie miało kluczowe znaczenie dla dalszych losów inwestycji i jej wiarygodności.
Ostatecznie KIO stwierdziła, że zarzuty były bezpodstawne, a sam proces konkursowy miał nie naruszyć obowiązujących procedur w stopniu, który mógłby go unieważnić. Jak wskazywały osoby związane ze sprawą, w środowisku architektonicznym trudno było znaleźć podobne, tak szeroko analizowane postępowanie konkursowe.
Mimo zielonego światła dla inwestycji, wciąż nie brakowało opinii, że procedura konkursowa obarczona była wadami. Wątpliwości, które artykułowali także miejscy radni, polityczni przeciwnicy Fijołka, przewijały się wielokrotnie na obradach sesji Rady Miasta.
MAKI w Rzeszowie
W momencie, gdy dyskusja wokół Biblioteki Nowa powoli wygasała, Rzeszów zaprezentował nową, znacznie szerszą wizję inwestycji. Jak zapowiedział prezydent Fijołek, projekt Międzynarodowej Areny Kultury i Integracji (MAKI) ma łączyć funkcje kulturalne, edukacyjne, biznesowe i społeczne w jednym wielofunkcyjnym obiekcie.
Podczas spotkania w Urban Lab w Rzeszowie zaprezentowano szczegóły nowej koncepcji. W wydarzeniu uczestniczyli światowej klasy eksperci, w tym prof. Kengo Kuma, jeden z najbardziej rozpoznawalnych architektów współczesnego świata, który jest jednym ze współautorów projektu „Wir słowa”.
„Cieszę się, że wspólnie rozpoczynamy piękną przygodę. Przygodę, w której uczestniczą najważniejsze i najlepsze pracownie architektoniczne i konstrukcyjne na świecie. To szansa na ogromny sukces dla Rzeszowa, na historyczną, jedną z najbardziej innowacyjnych inwestycji, która spełni nasze marzenia” – napisał włodarz stolicy Podkarpacia w mediach społecznościowych.
Co tam powstanie?
Projekt zakłada powstanie obiektu, w którym znajdzie się wiele przestrzeni przeznaczonych dla mieszkańców Rzeszowa. Znajdzie się tam sala muzyczno-koncertowa na 500 osób, sala wielofunkcyjna widowiskowo-sportowa na 2500 osób, a także centrum biznesowo-kongresowe dla 500 osób (w tym pokoje muzyczne do nauki i ćwiczeń).
Ponadto na terenie Międzynarodowej Areny Kultury i Integracji pojawią się przestrzenie muzealne, biblioteka z czytelniami dla dzieci i młodzieży, przestrzenie do tworzenia nagrań dla twórców cyfrowych, lokale gastronomiczne i kawiarnie, punkty widokowe, a także zielone dachy z tarasami o powierzchni porównywalnej do boiska piłkarskiego.
Według pierwotnych założeń, nowe centrum rekreacyjno-kulturalne powstanie na działce obok Urzędu Marszałkowskiego i Zespołu Szkół nr 1 w Rzeszowie, przy al. Józefa Piłsudskiego. Szacowany koszt inwestycji określano już wcześniej na około 450 mln zł. Budowa ma być finansowana ze środków unijnych, budżetu województwa i miasta.
Jak podkreślił prezydent miasta, MAKI będzie przestrzenią, która nie będzie się zamykać na mieszkańców Rzeszowa i turystów. „MAKI mają być przestrzenią otwartą dla całego społeczeństwa, dostępną dla mieszkańców przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, z wykorzystaniem niezbędnej infrastruktury dla osób o szczególnych potrzebach. Chciałbym, żebyśmy nieśli tę dobrą wieść w świat i pełni dobrych emocji ruszyli do przodu” – podkreślił Fijołek.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
