Dwoje rzeszowskich policjantów zakończyło nocną służbę i mogli wracać do swoich domów. Wystarczył jednak jeden rzut oka, by podjąć decyzję, która zakończyła się zatrzymaniem poszukiwanego mężczyzny.
39-latek spacerował po jednej z rzeszowskich ulic.
Czujność po godzinach
Do zdarzenia doszło w miniony wtorek na ulicy Siemieńskiego w Rzeszowie. Dwoje funkcjonariuszy z komisariatu na Nowym Mieście właśnie zakończyło wyczerpującą, 12-godzinną nocną służbę. Z pozoru był to moment, w którym ich obowiązki dobiegły końca, jednak rutynowy powrót szybko przerodził się w kolejną interwencję.
Ich uwagę przykuł mijany przechodzień. – Mężczyzna łudząco przypominał osobę poszukiwaną przez rzeszowski sąd – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie
Choć formalnie funkcjonariusze byli już po służbie, nie zignorowali podejrzenia. Zdecydowali się działać natychmiast, pokazując, że doświadczenie i instynkt nie wyłączają się wraz z końcem zmiany.
39-latek był poszukiwany
Policjanci podjęli interwencję, informując mężczyznę o jej przyczynach. Jednocześnie skontaktowali się z dyżurnym i poprosili o wsparcie umundurowanego patrolu. Cała sytuacja była przeprowadzona zgodnie z procedurami, mimo że funkcjonariusze nie byli już formalnie na służbie.
Na miejsce przyjechał patrol, który potwierdził tożsamość zatrzymanego. Okazało się, że 39-latek figuruje w systemach jako osoba poszukiwana do odbycia kary pozbawienia wolności.
– Mężczyzna, za popełnione w przeszłości przestępstwo kradzieży nie wywiązał się z nałożonego przez sąd obowiązku wykonania prac społecznych, dlatego kara ta została mu zmieniona na karę pozbawienia wolności – podkreśla przedstawicielka rzeszowskiej policji. Zatrzymany mężczyzna trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe dni.
Policjantem jest się całą dobę
Jak zaznacza podkomisarz Magdalena Żuk, policyjna służba często wychodzi poza ramy czasowe, a funkcjonariuszem jest się całą dobę.
Te słowa najlepiej oddają charakter całej sytuacji. Nie chodzi wyłącznie o zatrzymanie konkretnej osoby, ale o postawę, która w pracy policjanta ma kluczowe znaczenie. To gotowość do działania nawet wtedy, gdy formalnie nie ma już takiego obowiązku.
Czytaj więcej:
Nie żyje Jakub Łoza. Sportowiec i gwiazda „Barw szczęścia” przegrał walkę z chorobą
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Dwoje rzeszowskich policjantów zakończyło nocną służbę i mogli wracać do swoich domów. Wystarczył jednak jeden rzut oka, by podjąć decyzję, która zakończyła się zatrzymaniem poszukiwanego mężczyzny.
39-latek spacerował po jednej z rzeszowskich ulic.
Czujność po godzinach
Do zdarzenia doszło w miniony wtorek na ulicy Siemieńskiego w Rzeszowie. Dwoje funkcjonariuszy z komisariatu na Nowym Mieście właśnie zakończyło wyczerpującą, 12-godzinną nocną służbę. Z pozoru był to moment, w którym ich obowiązki dobiegły końca, jednak rutynowy powrót szybko przerodził się w kolejną interwencję.
Ich uwagę przykuł mijany przechodzień. – Mężczyzna łudząco przypominał osobę poszukiwaną przez rzeszowski sąd – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie
Choć formalnie funkcjonariusze byli już po służbie, nie zignorowali podejrzenia. Zdecydowali się działać natychmiast, pokazując, że doświadczenie i instynkt nie wyłączają się wraz z końcem zmiany.
39-latek był poszukiwany
Policjanci podjęli interwencję, informując mężczyznę o jej przyczynach. Jednocześnie skontaktowali się z dyżurnym i poprosili o wsparcie umundurowanego patrolu. Cała sytuacja była przeprowadzona zgodnie z procedurami, mimo że funkcjonariusze nie byli już formalnie na służbie.
Na miejsce przyjechał patrol, który potwierdził tożsamość zatrzymanego. Okazało się, że 39-latek figuruje w systemach jako osoba poszukiwana do odbycia kary pozbawienia wolności.
– Mężczyzna, za popełnione w przeszłości przestępstwo kradzieży nie wywiązał się z nałożonego przez sąd obowiązku wykonania prac społecznych, dlatego kara ta została mu zmieniona na karę pozbawienia wolności – podkreśla przedstawicielka rzeszowskiej policji. Zatrzymany mężczyzna trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe dni.
Policjantem jest się całą dobę
Jak zaznacza podkomisarz Magdalena Żuk, policyjna służba często wychodzi poza ramy czasowe, a funkcjonariuszem jest się całą dobę.
Te słowa najlepiej oddają charakter całej sytuacji. Nie chodzi wyłącznie o zatrzymanie konkretnej osoby, ale o postawę, która w pracy policjanta ma kluczowe znaczenie. To gotowość do działania nawet wtedy, gdy formalnie nie ma już takiego obowiązku.
Czytaj więcej:
Nie żyje Jakub Łoza. Sportowiec i gwiazda „Barw szczęścia” przegrał walkę z chorobą
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
