Poranny szczyt komunikacyjny na podkarpackim odcinku autostrady A4 okazał się trudny dla kierowców. W czwartek, 11 czerwca, w odstępie zaledwie 10 minut doszło do dwóch bardzo podobnych zdarzeń drogowych, w których samochody osobowe uderzyły w bariery energochłonne.
Nikt nie odniósł obrażeń, kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Służby drogowe wciąż walczą ze skutkami wypadku w okolicach Dębicy.
Rozbity pojazd pod Dębicą. Zablokowany pas w kierunku Krakowa
Do groźniejszego w skutkach zdarzenia doszło punktualnie o godzinie 07:00 na 550. kilometrze autostrady A4, na odcinku między węzłami Dębica Wschód a Sędziszów, w rejonie miejscowości Borek Wielki.
Kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery ochronne. Jak informuje rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), siła uderzenia była na tyle duża, że unieruchomiony pojazd zablokował pas wolny (prawy) i pas awaryjny.
Obecnie ruch w kierunku Krakowa odbywa się wyłącznie pasem szybkim (lewym). Na miejscu pracują służby ratunkowe oraz pomoc drogowa. Według szacunków GDDKiA utrudnienia w tym miejscu mogą potrwać co najmniej do godziny 08:30 – 9:00.
Kolizja pod Rzeszowem. Służby szybko udrożniły trasę
Zaledwie dziesięć minut wcześniej, o godzinie 06:50, do niemal bliźniaczego incydentu doszło na pasie w kierunku Przemyśla. Na wysokości miejscowości Trzebownisko (odcinek między węzłami Rzeszów Północ a Rzeszów Wschód, 578. kilometr trasy), kierowca osobówki uderzył w bariery oddzielające pasy ruchu.
W wyniku tego zdarzenia zablokowany został lewy (szybki) pas ruchu, a kierowcy zmierzający w stronę granicy państwa musieli korzystać wyłącznie z prawego pasa. W tym przypadku służby drogowe i porządkowe zadziałały jednak błyskawicznie – utrudnienie zostało oficjalnie zakończone o godzinie 07:40, a ruch na tym odcinku odbywa się już w sposób płynny.
Brak poszkodowanych, ale jazda wymaga ostrożności
Komunikaty rzeszowskiego Punktu Informacji Drogowej (PID) przynoszą jedną dobrą wiadomość – w obu porannych zdarzeniach nie było osób rannych ani ofiar śmiertelnych. Skończyło się jedynie na uszkodzeniach pojazdów oraz infrastruktury drogowej.
Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz o bezpieczną jazdę na odcinku w okolicach Dębicy, gdzie wciąż tworzą się zatory. (mob)
Czytaj więcej:
Liceum z Podkarpacia w TOP 5 rankingu LGBTQ+ 2026. Poznaj miejsce innych szkół z regionu
Poranny szczyt komunikacyjny na podkarpackim odcinku autostrady A4 okazał się trudny dla kierowców. W czwartek, 11 czerwca, w odstępie zaledwie 10 minut doszło do dwóch bardzo podobnych zdarzeń drogowych, w których samochody osobowe uderzyły w bariery energochłonne.
Nikt nie odniósł obrażeń, kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Służby drogowe wciąż walczą ze skutkami wypadku w okolicach Dębicy.
Rozbity pojazd pod Dębicą. Zablokowany pas w kierunku Krakowa
Do groźniejszego w skutkach zdarzenia doszło punktualnie o godzinie 07:00 na 550. kilometrze autostrady A4, na odcinku między węzłami Dębica Wschód a Sędziszów, w rejonie miejscowości Borek Wielki.
Kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery ochronne. Jak informuje rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), siła uderzenia była na tyle duża, że unieruchomiony pojazd zablokował pas wolny (prawy) i pas awaryjny.
Obecnie ruch w kierunku Krakowa odbywa się wyłącznie pasem szybkim (lewym). Na miejscu pracują służby ratunkowe oraz pomoc drogowa. Według szacunków GDDKiA utrudnienia w tym miejscu mogą potrwać co najmniej do godziny 08:30 – 9:00.
Kolizja pod Rzeszowem. Służby szybko udrożniły trasę
Zaledwie dziesięć minut wcześniej, o godzinie 06:50, do niemal bliźniaczego incydentu doszło na pasie w kierunku Przemyśla. Na wysokości miejscowości Trzebownisko (odcinek między węzłami Rzeszów Północ a Rzeszów Wschód, 578. kilometr trasy), kierowca osobówki uderzył w bariery oddzielające pasy ruchu.
W wyniku tego zdarzenia zablokowany został lewy (szybki) pas ruchu, a kierowcy zmierzający w stronę granicy państwa musieli korzystać wyłącznie z prawego pasa. W tym przypadku służby drogowe i porządkowe zadziałały jednak błyskawicznie – utrudnienie zostało oficjalnie zakończone o godzinie 07:40, a ruch na tym odcinku odbywa się już w sposób płynny.
Brak poszkodowanych, ale jazda wymaga ostrożności
Komunikaty rzeszowskiego Punktu Informacji Drogowej (PID) przynoszą jedną dobrą wiadomość – w obu porannych zdarzeniach nie było osób rannych ani ofiar śmiertelnych. Skończyło się jedynie na uszkodzeniach pojazdów oraz infrastruktury drogowej.
Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz o bezpieczną jazdę na odcinku w okolicach Dębicy, gdzie wciąż tworzą się zatory. (mob)
Czytaj więcej:
Liceum z Podkarpacia w TOP 5 rankingu LGBTQ+ 2026. Poznaj miejsce innych szkół z regionu
