Internet oszalał na punkcie krótkiego filmu zarejestrowanego w sercu bieszczadzkich lasów. Nagranie, które udostępniło na swoim profilu społecznościowym Nadleśnictwo Baligród, w błyskawicznym tempie zebrało ponad 200 tysięcy wyświetleń.
Autorem tych niezwykłych ujęć jest doświadczony leśnik Kazimierz Nóżka.
Leśny punkt kontaktowy
Materiał został zarejestrowany przez fotopułapkę w piątek, 1 maja 2026 roku, tuż przed godziną piątą rano. Na filmie widać niedźwiedzia, który intensywnie ociera się o drzewo. Choć dla laika zachowanie to może wyglądać zabawnie, dla leśników to jasny sygnał – w bieszczadzkich lasach właśnie trwa okres godowy, czyli ruja. Ocieranie się o korę to specyficzna forma komunikacji, którą internauci żartobliwie ochrzcili mianem „miśkowego Tindera”.
Drzewo staje się w tym czasie swoistym punktem kontaktowym. Samce intensywnie znakują teren swoim zapachem, co służy przywabianiu samic i informowaniu ich o swojej kondycji fizycznej. Jednocześnie jest to ostrzeżenie dla rywali – niedźwiedzie zostawiają na pniach wyraźne ślady pazurów, które stanowią wizytówkę ich siły oraz rozmiaru.
Z kolei samice, ocierając się o to samo drzewo, mogą sygnalizować gotowość do rozrodu, dzięki czemu zwierzęta są w stanie „odczytać” kluczowe informacje na swój temat bez bezpośredniego kontaktu.
Zachwyt i przestroga internautów
Pod filmikiem pojawiła się lawina komentarzy. Użytkownicy Facebooka nie kryją podziwu dla autora nagrania, określając materiał jako „wyborny” i „piękny”. Wiele osób zwraca jednak uwagę na aspekt bezpieczeństwa. Obok zachwytów nad majestatem zwierząt pojawiają się głosy, przypominające, że choć niedźwiedzie wyglądają na nagraniu uroczo, są to potężne i niebezpieczne drapieżniki, którym w tym szczególnym czasie lepiej nie wchodzić w drogę. (am)
Czytaj więcej:
Zachęcają mieszkańców do płoszenia niedźwiedzi. Można użyć petard lub broni gazowej
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Internet oszalał na punkcie krótkiego filmu zarejestrowanego w sercu bieszczadzkich lasów. Nagranie, które udostępniło na swoim profilu społecznościowym Nadleśnictwo Baligród, w błyskawicznym tempie zebrało ponad 200 tysięcy wyświetleń.
Autorem tych niezwykłych ujęć jest doświadczony leśnik Kazimierz Nóżka.
Leśny punkt kontaktowy
Materiał został zarejestrowany przez fotopułapkę w piątek, 1 maja 2026 roku, tuż przed godziną piątą rano. Na filmie widać niedźwiedzia, który intensywnie ociera się o drzewo. Choć dla laika zachowanie to może wyglądać zabawnie, dla leśników to jasny sygnał – w bieszczadzkich lasach właśnie trwa okres godowy, czyli ruja. Ocieranie się o korę to specyficzna forma komunikacji, którą internauci żartobliwie ochrzcili mianem „miśkowego Tindera”.
Drzewo staje się w tym czasie swoistym punktem kontaktowym. Samce intensywnie znakują teren swoim zapachem, co służy przywabianiu samic i informowaniu ich o swojej kondycji fizycznej. Jednocześnie jest to ostrzeżenie dla rywali – niedźwiedzie zostawiają na pniach wyraźne ślady pazurów, które stanowią wizytówkę ich siły oraz rozmiaru.
Z kolei samice, ocierając się o to samo drzewo, mogą sygnalizować gotowość do rozrodu, dzięki czemu zwierzęta są w stanie „odczytać” kluczowe informacje na swój temat bez bezpośredniego kontaktu.
Zachwyt i przestroga internautów
Pod filmikiem pojawiła się lawina komentarzy. Użytkownicy Facebooka nie kryją podziwu dla autora nagrania, określając materiał jako „wyborny” i „piękny”. Wiele osób zwraca jednak uwagę na aspekt bezpieczeństwa. Obok zachwytów nad majestatem zwierząt pojawiają się głosy, przypominające, że choć niedźwiedzie wyglądają na nagraniu uroczo, są to potężne i niebezpieczne drapieżniki, którym w tym szczególnym czasie lepiej nie wchodzić w drogę. (am)
Czytaj więcej:
Zachęcają mieszkańców do płoszenia niedźwiedzi. Można użyć petard lub broni gazowej
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
