Rzeszów News
Czterech kierowców w ciągu zaledwie dwóch godzin zignorowało czerwone światło na przejeździe kolejowym w Rzeszowie. Jeden z nich za wjazd na tory został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł i 15 punktami karnymi. Kontrole pokazały też, że problem dotyczy nie tylko kierowców, ale również pieszych. Policja i Straż Ochrony Kolei sprawdzają w piątek zachowanie […]
The post Wystarczyły dwie godziny. Czterech kierowców przejechało “na czerwonym” przez tory w Rzeszowie appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Czterech kierowców w ciągu zaledwie dwóch godzin zignorowało czerwone światło na przejeździe kolejowym w Rzeszowie. Jeden z nich za wjazd na tory został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł i 15 punktami karnymi. Kontrole pokazały też, że problem dotyczy nie tylko kierowców, ale również pieszych.
Policja i Straż Ochrony Kolei sprawdzają w piątek zachowanie uczestników ruchu na przejazdach kolejowych na Podkarpaciu.
Czerwone światło i gaz
W Rzeszowie funkcjonariusze prowadzą działania na przejeździe kolejowym przy ul. ks. Józefa Jałowego. To miejsce, w którym linia kolejowa nr 106 Rzeszów – Jasło przecina jedną z ulic prowadzących w kierunku centrum miasta. Rogatki są tutaj opuszczane kilkadziesiąt razy na dobę, a kierowcy i piesi muszą stosować się zarówno do ich wskazań, jak i sygnalizacji świetlnej.
Jak przekazała sierżant Katarzyna Sosa z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, już w ciągu dwóch godzin funkcjonariusze odnotowali cztery przypadki wjazdu kierowców na przejazd pomimo migającego czerwonego światła.
– Kierująca BMW naruszyła zakaz wjazdu na przejazd kolejowy, gdy sygnalizator nadawał migający czerwony sygnał. Została ukarana mandatem w wysokości 2 tys. zł i 15 punktami karnymi – przekazała policjantka. – To bardzo niebezpieczna sytuacja. Kierujący nie przewidują, że rogatki w każdej chwili mogą się zamknąć – podkreśliła sierż. Sosa.
Wjeżdżają mimo czerwonego
Wjazd na przejazd kolejowy przy migającym czerwonym świetle może skończyć się nie tylko mandatem. Kierowca w takiej sytuacji ryzykuje, że podczas przejazdu rogatki zostaną opuszczone, a jego samochód znajdzie się na torach. W przypadku nadjeżdżającego pociągu konsekwencje takiego błędu mogą być tragiczne, a o przykłady z całego raju nie trudno.
Piątkowa akcja policji i Straży Ochrony Kolei jest prowadzona w całym województwie podkarpackim. Funkcjonariusze zwracają uwagę na zachowanie wszystkich uczestników ruchu, ponieważ zagrożenie nie dotyczy wyłącznie osób znajdujących się za kierownicą.
Piesi też pod lupą
Policjanci kontrolowali również osoby piesze przechodzące przez torowisko. Okazało się, że część z nich kompletnie ignorowała świetlne sygnały ostrzegawcze. Podinspektor Paweł Grześ z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie zwrócił uwagę, że nie wszyscy piesi zdają sobie sprawę z obowiązku zatrzymania się przed torami.
– Skontrolowane osoby nie wiedziały, czy mogą przechodzić. Niektórzy, również starsi, zapomnieli, że jeżeli światło pulsuje, nie przechodzimy. Często dziwią się, że nie wolno – powiedział przedstawiciel rzeszowskiej policji.
Mundurowi przypominają, że pieszy również jest uczestnikiem ruchu drogowego i musi stosować się do wskazań sygnalizacji. Za wejście na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle grozi 200 zł mandatu.
Reakcja po groźnych wypadkach
Piątkowe działania mają charakter kontrolno-prewencyjny. Jak wyjaśnił podinsp. Grześ, ich organizacja ma związek z ostatnimi wypadkami na przejazdach kolejowych w Polsce.
– Słyszeliśmy o wypadkach z udziałem osób, pojazdów i pociągów. To bolączka, która powraca nie tylko na Podkarpaciu, ale na terenie całego kraju. Wychodząc naprzeciw takim zagrożeniom, zorganizowaliśmy dzisiejszą akcję – powiedział.
Z policyjnych danych wynika, że od stycznia do września na podkarpackich przejazdach kolejowych doszło do 10 zdarzeń drogowych. W ich wyniku ranna została jedna osoba. – Na ten moment możemy się pochwalić tym, że nie doszło do poważniejszych wypadków, w których zginęłaby choćby jedna osoba. Chcemy jednak wyprzedzać zagrożenia i zwracać uwagę na to, w jaki sposób przechodzimy przez torowisko i przejeżdżamy przez oznakowane przejazdy kolejowe – zaznaczył podinspektor.
Rząd szykuje zaostrzenie kar
Problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych stał się w ostatnim czasie przedmiotem działań również na szczeblu rządowym. Trzy dni przed policyjną akcją rząd przyjął projekt przewidujący zaostrzenie kar za wykroczenia popełniane na przejazdach.
Jedna z proponowanych zmian zakłada możliwość zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle. Projekt został przyjęty po serii groźnych zdarzeń na przejazdach kolejowych.
Tydzień wcześniej maszyniści przeprowadzili natomiast ogólnopolską akcję protestacyjną. W jej ramach pociągi przed przejazdami kolejowymi zwalniały do 20 km/h. Maszyniści domagali się skuteczniejszego egzekwowania przepisów wobec kierowców.
Piątkowe kontrole w Rzeszowie pokazują, że problem nie jest wyłącznie kwestią przepisów i wysokości kar. Cztery przypadki wjazdu na czerwonym świetle w ciągu dwóch godzin na jednym przejeździe pokazują, jak łatwo część uczestników ruchu ignoruje sygnały ostrzegające przed potencjalnym zagrożeniem.
(PAP)
Czytaj więcej:
Polski kierowca zostaje w węgierskim areszcie. Odmówił składania wyjaśnień ws. katastrofy autokaru