May 20, 2026
Zdjęcie - panorama Rzeszów
Zdjęcie: Rzeszów / materiały partnera

Obywatelska inicjatywa dot. wyższego opodatkowania tzw. martwych mieszkań Komitet obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej „Rzeszowski Komitet Antyspekulacyjny” chce, aby tzw. trwałe pustostany w stolicy Podkarpacia, w których nie mieszkają lokatorzy, były opodatkowane tak samo jak lokale użytkowe.

Projekt uchwały w tej sprawie złożyli w środę do Rady Miasta. Jak poinformował w środę na briefingu prasowym Paweł Preneta, rzecznik Okręgu Podkarpackiego Partii Razem, komitet obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej „Rzeszowski Komitet Antyspekulacyjny” został powołany w lutym br. Ma on na celu skierowanie do Rady Miasta Rzeszowa uchwały nazywanej podatkiem od martwych mieszkań.

“Chcemy, by Rada Miasta przyjęła uchwałę kierunkową, która zobowiązuje prezydenta miasta do tego, by opodatkował pustostany – takie trwałe, przetrzymywane przez deweloperów, fundusze inwestycyjne czy prywatnych inwestorów tylko po to, by trzymać ich pustymi, zarabiać na tym, że rośnie wartość tych lokali i nie wykorzystywać w celach mieszkaniowych – i opodatkować je tak samo jak lokale użytkowe” – poinformował Preneta.

Stawki podatkowe i cel proponowanej uchwały

Jak wyjaśnił, w Rzeszowie, podobnie jak w każdym innym mieście, obowiązują dwie stawki podatku od ruchomości. Jedna to 1,24 zł za metr kw. dla mieszkań, a druga 35,36 zł dla lokali użytkowych, czyli że podatek na mieszkanie o powierzchni np. 50 m kw. wzrośnie z 62,50 zł do 1768 zł rocznie. Zastrzegł, że nie jest to nowy podatek, lecz zastosowanie istniejącej stawki dla lokali, które nie pełnią funkcji mieszkaniowej.

“Naszym zdaniem, jeżeli mieszkanie nie jest wykorzystywane do celów mieszkaniowych, czyli służy wyłącznie jako lokata kapitału, jest przetrzymywane puste dwa, trzy, cztery lata tylko po to, by sprzedać z zyskiem, należy je opodatkować jak lokal użytkowy” – podkreślił.

Jak wyjaśnił, celem tej inicjatywy nie jest szukanie dodatkowych środków dla budżetu miasta, „bo wpływy z tego podatku nie będą jakoś bardzo istotne”, ale ukrócenie spekulacji mieszkaniowej, „sprawienie, że wykorzystywanie mieszkania do towaru spekulacyjnego przestanie być opłacalne”.

Rozwiązania z innych miast i mechanizm weryfikacji

Preneta przekazał, że takie rozwiązanie wprowadziły już Katowice i Kraków, a np. Warszawa odrzuciła taki pomysł. “Składamy ten projekt do Rady Miasta i liczymy na to, że trafi pod jej obrady. (…) Liczymy na to, że radni Rzeszowa staną po stronie mieszkańców a nie po stronie inwestorów i deweloperów” – dodał.

Zapytany, w jaki sposób władze miasta miałyby weryfikować, czy dany lokal jest zamieszkany czy stoi pusty, odpowiedział, że w Katowicach do instytucjonalnych właścicieli, a nie prywatnych wysyłane są pisma z żądaniem uzasadnienia, dlaczego dany lokal a być opodatkowany jak mieszkanie, a nie lokal użytkowy.

“Właściciele mieszkań muszą udowodnić, że lokale są wykorzystywane w celach mieszkaniowych, a nie są wyłącznie lokatą kapitału, czyli udowodnić, dlaczego wybrali niższą stawkę podatkową” – wyjaśnił.

Uczestniczący w briefingu młodzi ludzie podkreślali, że przytrzymywanie mieszkań, które mogłyby trafić na rynek i zwiększyć podaż, powoduje wzrost cen mieszkań, a to skutkuje wyższymi cenami zarówno w przypadku chęci kupna mieszkania jak i w przypadku najmu. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Drugie podejście do podatku od nieruchomości w Rzeszowie. Radni zgodzili się na podwyżkę

Zdjęcie - panorama Rzeszów
Zdjęcie: Rzeszów / materiały partnera

Obywatelska inicjatywa dot. wyższego opodatkowania tzw. martwych mieszkań Komitet obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej „Rzeszowski Komitet Antyspekulacyjny” chce, aby tzw. trwałe pustostany w stolicy Podkarpacia, w których nie mieszkają lokatorzy, były opodatkowane tak samo jak lokale użytkowe.

Projekt uchwały w tej sprawie złożyli w środę do Rady Miasta. Jak poinformował w środę na briefingu prasowym Paweł Preneta, rzecznik Okręgu Podkarpackiego Partii Razem, komitet obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej „Rzeszowski Komitet Antyspekulacyjny” został powołany w lutym br. Ma on na celu skierowanie do Rady Miasta Rzeszowa uchwały nazywanej podatkiem od martwych mieszkań.

“Chcemy, by Rada Miasta przyjęła uchwałę kierunkową, która zobowiązuje prezydenta miasta do tego, by opodatkował pustostany – takie trwałe, przetrzymywane przez deweloperów, fundusze inwestycyjne czy prywatnych inwestorów tylko po to, by trzymać ich pustymi, zarabiać na tym, że rośnie wartość tych lokali i nie wykorzystywać w celach mieszkaniowych – i opodatkować je tak samo jak lokale użytkowe” – poinformował Preneta.

Stawki podatkowe i cel proponowanej uchwały

Jak wyjaśnił, w Rzeszowie, podobnie jak w każdym innym mieście, obowiązują dwie stawki podatku od ruchomości. Jedna to 1,24 zł za metr kw. dla mieszkań, a druga 35,36 zł dla lokali użytkowych, czyli że podatek na mieszkanie o powierzchni np. 50 m kw. wzrośnie z 62,50 zł do 1768 zł rocznie. Zastrzegł, że nie jest to nowy podatek, lecz zastosowanie istniejącej stawki dla lokali, które nie pełnią funkcji mieszkaniowej.

“Naszym zdaniem, jeżeli mieszkanie nie jest wykorzystywane do celów mieszkaniowych, czyli służy wyłącznie jako lokata kapitału, jest przetrzymywane puste dwa, trzy, cztery lata tylko po to, by sprzedać z zyskiem, należy je opodatkować jak lokal użytkowy” – podkreślił.

Jak wyjaśnił, celem tej inicjatywy nie jest szukanie dodatkowych środków dla budżetu miasta, „bo wpływy z tego podatku nie będą jakoś bardzo istotne”, ale ukrócenie spekulacji mieszkaniowej, „sprawienie, że wykorzystywanie mieszkania do towaru spekulacyjnego przestanie być opłacalne”.

Rozwiązania z innych miast i mechanizm weryfikacji

Preneta przekazał, że takie rozwiązanie wprowadziły już Katowice i Kraków, a np. Warszawa odrzuciła taki pomysł. “Składamy ten projekt do Rady Miasta i liczymy na to, że trafi pod jej obrady. (…) Liczymy na to, że radni Rzeszowa staną po stronie mieszkańców a nie po stronie inwestorów i deweloperów” – dodał.

Zapytany, w jaki sposób władze miasta miałyby weryfikować, czy dany lokal jest zamieszkany czy stoi pusty, odpowiedział, że w Katowicach do instytucjonalnych właścicieli, a nie prywatnych wysyłane są pisma z żądaniem uzasadnienia, dlaczego dany lokal a być opodatkowany jak mieszkanie, a nie lokal użytkowy.

“Właściciele mieszkań muszą udowodnić, że lokale są wykorzystywane w celach mieszkaniowych, a nie są wyłącznie lokatą kapitału, czyli udowodnić, dlaczego wybrali niższą stawkę podatkową” – wyjaśnił.

Uczestniczący w briefingu młodzi ludzie podkreślali, że przytrzymywanie mieszkań, które mogłyby trafić na rynek i zwiększyć podaż, powoduje wzrost cen mieszkań, a to skutkuje wyższymi cenami zarówno w przypadku chęci kupna mieszkania jak i w przypadku najmu. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Drugie podejście do podatku od nieruchomości w Rzeszowie. Radni zgodzili się na podwyżkę

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *