June 14, 2026
fot. Archiwum Rzeszów News

Sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec patomorfolog Magdaleny H., byłej właścicielki działki w Lutoryżu, na której znaleziono ludzkie szczątki. Kobieta zeznała, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie.

W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolog Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji, a w sobotę doprowadzono kobietę do prokuratury celem przesłuchania. 

Przesłuchanie lekarki

Nie ma informacji ani żadnych dowodów, które wskazywałyby, że ktoś pomagał podejrzanej w zakopywaniu odpadów. – Nie mamy także wskazanych innych lokalizacji, w których mogłyby być zakopywane płody ludzkie bądź odpady medyczne – przekazał prokurator.

W sobotę podczas briefingu prasowego prok. Ciechanowski informował o przesłuchaniu kobiety w prokuraturze. – Podejrzana nie oświadczyła, czy przyznaje się, czy się nie do zarzucanych jej czynów, natomiast złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie, jak również inne odpady medyczne – poinformował.

– Podejrzana usłyszała jeden zarzut – przestępstwo z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego, czyli zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności – przekazał.

Badania cały czas trwają

Wcześniej prokuratura informowała, że czynności z udziałem podejrzanej będą opóźnione, bo kobieta źle się poczuła i została przewieziona do szpitala na badania. Ciechanowski dopytywany przez dziennikarzy o przyczyny wyjaśnił, że kobieta nie wzięła regularnie zażywanych lekarstw.

Jak informował prokurator, według informacji z sobotniego poranka na terenie posesji wykryto 32 płody. – Prace cały czas trwają, te prace mogą potrwać nawet do początku przyszłego tygodnia – powiedział Ciechanowski.

Dodał, że cały czas trwają też badania, które mają ustalić wiek odnalezionych płodów oraz jak długo znajdowały się na posesji. Prokurator odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji.

– Nie ukrywam, że kluczowe dla nas będzie wykonywanie czynności procesowych z podejrzaną – stwierdził Ciechanowski. (PAP)

Czytaj więcej:

Lekarka z Lutoryża została przesłuchana. Wcześniej trafiła do szpitala

fot. Archiwum Rzeszów News

Sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec patomorfolog Magdaleny H., byłej właścicielki działki w Lutoryżu, na której znaleziono ludzkie szczątki. Kobieta zeznała, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie.

W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolog Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji, a w sobotę doprowadzono kobietę do prokuratury celem przesłuchania. 

Przesłuchanie lekarki

Nie ma informacji ani żadnych dowodów, które wskazywałyby, że ktoś pomagał podejrzanej w zakopywaniu odpadów. – Nie mamy także wskazanych innych lokalizacji, w których mogłyby być zakopywane płody ludzkie bądź odpady medyczne – przekazał prokurator.

W sobotę podczas briefingu prasowego prok. Ciechanowski informował o przesłuchaniu kobiety w prokuraturze. – Podejrzana nie oświadczyła, czy przyznaje się, czy się nie do zarzucanych jej czynów, natomiast złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie, jak również inne odpady medyczne – poinformował.

– Podejrzana usłyszała jeden zarzut – przestępstwo z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego, czyli zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności – przekazał.

Badania cały czas trwają

Wcześniej prokuratura informowała, że czynności z udziałem podejrzanej będą opóźnione, bo kobieta źle się poczuła i została przewieziona do szpitala na badania. Ciechanowski dopytywany przez dziennikarzy o przyczyny wyjaśnił, że kobieta nie wzięła regularnie zażywanych lekarstw.

Jak informował prokurator, według informacji z sobotniego poranka na terenie posesji wykryto 32 płody. – Prace cały czas trwają, te prace mogą potrwać nawet do początku przyszłego tygodnia – powiedział Ciechanowski.

Dodał, że cały czas trwają też badania, które mają ustalić wiek odnalezionych płodów oraz jak długo znajdowały się na posesji. Prokurator odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji.

– Nie ukrywam, że kluczowe dla nas będzie wykonywanie czynności procesowych z podejrzaną – stwierdził Ciechanowski. (PAP)

Czytaj więcej:

Lekarka z Lutoryża została przesłuchana. Wcześniej trafiła do szpitala

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *