May 9, 2026
Zdjęcie: Pijany kierowca pod Rzeszowem miał prawie 4 promile (fot. KMP Rzeszów)

Reklama

Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorkowy wieczór w Błażowej w powiecie rzeszowskim. Wtedy przypadkowy świadek zauważył podejrzanie zachowującego się kierowcę BMW. Szybka reakcja mogła zapobiec tragedii.

Policjanci zastali 25-latka śpiącego w aucie. Jak się okazało, był kompletnie pijany.

Niepokojące zgłoszenie

Sygnał o niebezpiecznej sytuacji wpłynął na numer alarmowy 112 we wtorek około godziny 18:30. Zgłoszenie dotyczyło nietrzeźwego kierowcy BMW poruszającego się po Błażowej. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol policji z Dynowa, który był w stałym kontakcie ze świadkiem zdarzenia.

Funkcjonariusze szybko odnaleźli wskazany pojazd. W środku zastali mężczyznę, który spał za kierownicą. W kabinie znajdowały się także puste butelki po alkoholu, co od razu potwierdzało podejrzenia zgłaszającego. Sytuacja była na tyle poważna, że każdy moment zwłoki mógł doprowadzić do tragedii.

Zdjęcie: Pijany kierowca pod Rzeszowem miał prawie 4 promile (fot. KMP Rzeszów)

Szokujący wynik badania

Po obudzeniu 25-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego, policjanci przeprowadzili badanie trzeźwości. Wynik nie pozostawiał złudzeń – mężczyzna był skrajnie nietrzeźwy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że wcześniej pił alkohol i mimo tego zdecydował się prowadzić samochód.

– W chwili zatrzymania kierujący BMW miał 3,74 promila alkoholu w organizmie – powiedziała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

To poziom, który często prowadzi do utraty świadomości, a na pewno do kompletnego zaburzenia percepcji. Mimo to mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę i ruszyć w drogę. W jego otoczeniu znajdowały się też kolejne dowody na spożywanie alkoholu, co tylko potwierdziło skalę zagrożenia.

Reklama

Zdjęcie: Pijany kierowca pod Rzeszowem miał prawie 4 promile (fot. KMP Rzeszów)

Świadek zapobiegł tragedii

Cała sytuacja mogła zakończyć się dramatem, gdyby nie czujność osoby postronnej. To właśnie świadek zauważył niepokojące zachowanie kierowcy i niezwłocznie powiadomił służby. Dzięki temu policja mogła szybko zareagować i unieruchomić pojazd, zanim doszło do wypadku.

– Dzięki zgłoszeniu na numer alarmowy 112, na drodze nie doszło do tragedii – przyznała podkomisarz Żuk. Policjanci podkreślają, że tego typu zgłoszenia mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku reakcja była wzorcowa i możliwe, że uratowała życie innym kierowcom oraz pieszym.

Konsekwencje dla 25-latka

Zatrzymany mężczyzna w najbliższym czasie usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Sprawa ma charakter przestępstwa, a konsekwencje mogą być dla niego bardzo poważne.

– Za popełnione przestępstwo 25-latkowi grozić może kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat – informuje przedstawicielka rzeszowskiej policji.

Oprócz więzienia mężczyźnie grozi również wysoka grzywna oraz utrata pojazdu. Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, które wciąż pozostaje realnym problemem mimo licznych kampanii społecznych i surowych kar.

Czytaj więcej:

Niemiec zatrzymany na Podkarpaciu. Wiózł pistolety do zestrzeliwania dronów

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Pijany kierowca pod Rzeszowem miał prawie 4 promile (fot. KMP Rzeszów)

Reklama

Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorkowy wieczór w Błażowej w powiecie rzeszowskim. Wtedy przypadkowy świadek zauważył podejrzanie zachowującego się kierowcę BMW. Szybka reakcja mogła zapobiec tragedii.

Policjanci zastali 25-latka śpiącego w aucie. Jak się okazało, był kompletnie pijany.

Niepokojące zgłoszenie

Sygnał o niebezpiecznej sytuacji wpłynął na numer alarmowy 112 we wtorek około godziny 18:30. Zgłoszenie dotyczyło nietrzeźwego kierowcy BMW poruszającego się po Błażowej. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol policji z Dynowa, który był w stałym kontakcie ze świadkiem zdarzenia.

Funkcjonariusze szybko odnaleźli wskazany pojazd. W środku zastali mężczyznę, który spał za kierownicą. W kabinie znajdowały się także puste butelki po alkoholu, co od razu potwierdzało podejrzenia zgłaszającego. Sytuacja była na tyle poważna, że każdy moment zwłoki mógł doprowadzić do tragedii.

Zdjęcie: Pijany kierowca pod Rzeszowem miał prawie 4 promile (fot. KMP Rzeszów)

Szokujący wynik badania

Po obudzeniu 25-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego, policjanci przeprowadzili badanie trzeźwości. Wynik nie pozostawiał złudzeń – mężczyzna był skrajnie nietrzeźwy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że wcześniej pił alkohol i mimo tego zdecydował się prowadzić samochód.

– W chwili zatrzymania kierujący BMW miał 3,74 promila alkoholu w organizmie – powiedziała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

To poziom, który często prowadzi do utraty świadomości, a na pewno do kompletnego zaburzenia percepcji. Mimo to mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę i ruszyć w drogę. W jego otoczeniu znajdowały się też kolejne dowody na spożywanie alkoholu, co tylko potwierdziło skalę zagrożenia.

Reklama

Zdjęcie: Pijany kierowca pod Rzeszowem miał prawie 4 promile (fot. KMP Rzeszów)

Świadek zapobiegł tragedii

Cała sytuacja mogła zakończyć się dramatem, gdyby nie czujność osoby postronnej. To właśnie świadek zauważył niepokojące zachowanie kierowcy i niezwłocznie powiadomił służby. Dzięki temu policja mogła szybko zareagować i unieruchomić pojazd, zanim doszło do wypadku.

– Dzięki zgłoszeniu na numer alarmowy 112, na drodze nie doszło do tragedii – przyznała podkomisarz Żuk. Policjanci podkreślają, że tego typu zgłoszenia mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku reakcja była wzorcowa i możliwe, że uratowała życie innym kierowcom oraz pieszym.

Konsekwencje dla 25-latka

Zatrzymany mężczyzna w najbliższym czasie usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Sprawa ma charakter przestępstwa, a konsekwencje mogą być dla niego bardzo poważne.

– Za popełnione przestępstwo 25-latkowi grozić może kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat – informuje przedstawicielka rzeszowskiej policji.

Oprócz więzienia mężczyźnie grozi również wysoka grzywna oraz utrata pojazdu. Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, które wciąż pozostaje realnym problemem mimo licznych kampanii społecznych i surowych kar.

Czytaj więcej:

Niemiec zatrzymany na Podkarpaciu. Wiózł pistolety do zestrzeliwania dronów

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *