Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorkowy wieczór w Błażowej w powiecie rzeszowskim. Wtedy przypadkowy świadek zauważył podejrzanie zachowującego się kierowcę BMW. Szybka reakcja mogła zapobiec tragedii.
Policjanci zastali 25-latka śpiącego w aucie. Jak się okazało, był kompletnie pijany.
Niepokojące zgłoszenie
Sygnał o niebezpiecznej sytuacji wpłynął na numer alarmowy 112 we wtorek około godziny 18:30. Zgłoszenie dotyczyło nietrzeźwego kierowcy BMW poruszającego się po Błażowej. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol policji z Dynowa, który był w stałym kontakcie ze świadkiem zdarzenia.
Funkcjonariusze szybko odnaleźli wskazany pojazd. W środku zastali mężczyznę, który spał za kierownicą. W kabinie znajdowały się także puste butelki po alkoholu, co od razu potwierdzało podejrzenia zgłaszającego. Sytuacja była na tyle poważna, że każdy moment zwłoki mógł doprowadzić do tragedii.

Szokujący wynik badania
Po obudzeniu 25-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego, policjanci przeprowadzili badanie trzeźwości. Wynik nie pozostawiał złudzeń – mężczyzna był skrajnie nietrzeźwy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że wcześniej pił alkohol i mimo tego zdecydował się prowadzić samochód.
– W chwili zatrzymania kierujący BMW miał 3,74 promila alkoholu w organizmie – powiedziała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
To poziom, który często prowadzi do utraty świadomości, a na pewno do kompletnego zaburzenia percepcji. Mimo to mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę i ruszyć w drogę. W jego otoczeniu znajdowały się też kolejne dowody na spożywanie alkoholu, co tylko potwierdziło skalę zagrożenia.

Świadek zapobiegł tragedii
Cała sytuacja mogła zakończyć się dramatem, gdyby nie czujność osoby postronnej. To właśnie świadek zauważył niepokojące zachowanie kierowcy i niezwłocznie powiadomił służby. Dzięki temu policja mogła szybko zareagować i unieruchomić pojazd, zanim doszło do wypadku.
– Dzięki zgłoszeniu na numer alarmowy 112, na drodze nie doszło do tragedii – przyznała podkomisarz Żuk. Policjanci podkreślają, że tego typu zgłoszenia mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku reakcja była wzorcowa i możliwe, że uratowała życie innym kierowcom oraz pieszym.
Konsekwencje dla 25-latka
Zatrzymany mężczyzna w najbliższym czasie usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Sprawa ma charakter przestępstwa, a konsekwencje mogą być dla niego bardzo poważne.
– Za popełnione przestępstwo 25-latkowi grozić może kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat – informuje przedstawicielka rzeszowskiej policji.
Oprócz więzienia mężczyźnie grozi również wysoka grzywna oraz utrata pojazdu. Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, które wciąż pozostaje realnym problemem mimo licznych kampanii społecznych i surowych kar.
Czytaj więcej:
Niemiec zatrzymany na Podkarpaciu. Wiózł pistolety do zestrzeliwania dronów
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorkowy wieczór w Błażowej w powiecie rzeszowskim. Wtedy przypadkowy świadek zauważył podejrzanie zachowującego się kierowcę BMW. Szybka reakcja mogła zapobiec tragedii.
Policjanci zastali 25-latka śpiącego w aucie. Jak się okazało, był kompletnie pijany.
Niepokojące zgłoszenie
Sygnał o niebezpiecznej sytuacji wpłynął na numer alarmowy 112 we wtorek około godziny 18:30. Zgłoszenie dotyczyło nietrzeźwego kierowcy BMW poruszającego się po Błażowej. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol policji z Dynowa, który był w stałym kontakcie ze świadkiem zdarzenia.
Funkcjonariusze szybko odnaleźli wskazany pojazd. W środku zastali mężczyznę, który spał za kierownicą. W kabinie znajdowały się także puste butelki po alkoholu, co od razu potwierdzało podejrzenia zgłaszającego. Sytuacja była na tyle poważna, że każdy moment zwłoki mógł doprowadzić do tragedii.

Szokujący wynik badania
Po obudzeniu 25-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego, policjanci przeprowadzili badanie trzeźwości. Wynik nie pozostawiał złudzeń – mężczyzna był skrajnie nietrzeźwy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że wcześniej pił alkohol i mimo tego zdecydował się prowadzić samochód.
– W chwili zatrzymania kierujący BMW miał 3,74 promila alkoholu w organizmie – powiedziała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
To poziom, który często prowadzi do utraty świadomości, a na pewno do kompletnego zaburzenia percepcji. Mimo to mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę i ruszyć w drogę. W jego otoczeniu znajdowały się też kolejne dowody na spożywanie alkoholu, co tylko potwierdziło skalę zagrożenia.

Świadek zapobiegł tragedii
Cała sytuacja mogła zakończyć się dramatem, gdyby nie czujność osoby postronnej. To właśnie świadek zauważył niepokojące zachowanie kierowcy i niezwłocznie powiadomił służby. Dzięki temu policja mogła szybko zareagować i unieruchomić pojazd, zanim doszło do wypadku.
– Dzięki zgłoszeniu na numer alarmowy 112, na drodze nie doszło do tragedii – przyznała podkomisarz Żuk. Policjanci podkreślają, że tego typu zgłoszenia mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku reakcja była wzorcowa i możliwe, że uratowała życie innym kierowcom oraz pieszym.
Konsekwencje dla 25-latka
Zatrzymany mężczyzna w najbliższym czasie usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Sprawa ma charakter przestępstwa, a konsekwencje mogą być dla niego bardzo poważne.
– Za popełnione przestępstwo 25-latkowi grozić może kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat – informuje przedstawicielka rzeszowskiej policji.
Oprócz więzienia mężczyźnie grozi również wysoka grzywna oraz utrata pojazdu. Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, które wciąż pozostaje realnym problemem mimo licznych kampanii społecznych i surowych kar.
Czytaj więcej:
Niemiec zatrzymany na Podkarpaciu. Wiózł pistolety do zestrzeliwania dronów
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
