September 4, 2026

Rzeszów News

Polska armia zmienia plany zakupowe dotyczące śmigłowców, a na tej decyzji może ucierpieć jeden z najważniejszych zakładów zbrojeniowych na Podkarpaciu. Wiceszef MON Paweł Bejda przyznał w Sejmie, że Sztab Generalny zmienił priorytety dotyczące pozyskiwania maszyn. Dla PZL Mielec oznacza to poważne pytania o przyszłość produkcji S-70i Black Hawk i zatrudnienia w zakładzie. Sprawa wywołała w […]

The post Polska armia nie potrzebuje nowych Black Hawków? Możliwe problemy podkarpackiej zbrojeniówki appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Zdjęcie: Śmigłowce Black Hawk (fot. PZL Mielec)

Polska armia zmienia plany zakupowe dotyczące śmigłowców, a na tej decyzji może ucierpieć jeden z najważniejszych zakładów zbrojeniowych na Podkarpaciu. Wiceszef MON Paweł Bejda przyznał w Sejmie, że Sztab Generalny zmienił priorytety dotyczące pozyskiwania maszyn.

Dla PZL Mielec oznacza to poważne pytania o przyszłość produkcji S-70i Black Hawk i zatrudnienia w zakładzie. Sprawa wywołała w Sejmie pytania o przyszłość mieleckiej fabryki i utrzymanie jej linii produkcyjnej.

Black Hawki z Mielca poza planem?

Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Paweł Bejda poinformował w Sejmie, że Sztab Generalny Wojska Polskiego dokonał rewizji priorytetów zakupowych na najbliższe lata. Dotyczy to również śmigłowców, a powodem zmian ma być analiza doświadczeń ze współczesnych konfliktów, przede wszystkim wojny na Ukrainie oraz rosnącego znaczenia zagrożeń hybrydowych.

Nowe priorytety armii obejmują przede wszystkim śmigłowce szkolno-bojowe, wielozadaniowe morskie śmigłowce pokładowe, ciężkie śmigłowce transportowe oraz maszyny poszukiwawczo-ratownicze. Wśród tych kierunków nie ma jednak wprost wskazanego dalszego rozwoju floty S-70i Black Hawk produkowanych w Polskich Zakładach Lotniczych.

To właśnie ten fragment wystąpienia ministra jest szczególnie istotny dla Mielca. Zakład od lat jest jednym z kluczowych ośrodków polskiego przemysłu lotniczego, a produkcja Black Hawków stanowi jeden z najważniejszych elementów jego działalności.

Przyszłość PZL Mielec pod znakiem zapytania?

Podczas posiedzenia Sejmu posłowie Fryderyk Kapinos i Zbigniew Chmielowiec z Rozwoju Plus pytali o przyszłość PZL Mielec. Szczególne obawy dotyczyły rezygnacji z doposażenia i modernizacji używanych przez polskie siły specjalne śmigłowców S-70 Black Hawk oraz konsekwencji takiej decyzji dla mieleckiego zakładu.

W tle pojawia się znacznie poważniejszy problem. Ograniczenie zamówień może oznaczać mniejsze wykorzystanie istniejącej linii produkcyjnej, a w dalszej perspektywie także ryzyko redukcji zatrudnienia. Posłowie zwracali uwagę, że PZL Mielec ma strategiczne znaczenie dla państwa i podlega procedurom militaryzacji.

Dla Podkarpacia nie jest to więc wyłącznie dyskusja o jednym modelu śmigłowca. Każda większa zmiana dotycząca zamówień dla PZL Mielec może mieć konsekwencje dla miejsc pracy, lokalnych kooperantów oraz całego otoczenia gospodarczego mieleckiego zakładu.

Furtka dla Black Hawków

Wiceminister Bejda nie zamknął jednak całkowicie drzwi przed kolejnymi zamówieniami maszyn. Minister zapowiedział analizę możliwości wykorzystania Black Hawków w nowych rolach. To może być dla PZL Mielec jeden z najważniejszych elementów całej sprawy.

MON rozważa bowiem pozyskanie śmigłowców Black Hawk w wersjach pożarniczych Firehawk oraz ewakuacji medycznej Medevac. Maszyny miałyby służyć nie tylko Wojsku Polskiemu, ale również Państwowej Straży Pożarnej i Lasom Państwowym.

Jeżeli te plany zostaną przekute w konkretne zamówienia, mielecka fabryka mogłaby otrzymać nowe zadania związane z produkcją i dostosowaniem śmigłowców. Na tym etapie nie oznacza to jednak, że nowe zamówienia są przesądzone.

M28 z nowym wyposażeniem

Jednocześnie pojawiła się dobra wiadomość dotycząca drugiego ważnego programu realizowanego przez PZL Mielec. Wiceszef MON poinformował, że resort zakończył postępowanie dotyczące modyfikacji samolotów M28.

Chodzi zarówno o utajnioną wersję antydronową CAS, czyli rozwiązanie przeznaczone do zwalczania bezzałogowców, jak i osobną umowę dotyczącą wyposażenia maszyn M28 Bryza. W ramach tego przedsięwzięcia mają zostać zabudowane anteny przeciwzakłóceniowe CRPA, wysokościomierz laserowy oraz bezwładnościowy system odniesienia.

To oznacza, że Mielec nadal pozostaje ważnym miejscem realizacji zamówień dla polskiego wojska. Problem dotyczy przede wszystkim przyszłości produkcji S-70i i skali wykorzystania mieleckich zdolności w segmencie śmigłowcowym.

Co oznacza zmiana planów?

Największym zagrożeniem nie musi być samo odejście od kolejnych Black Hawków, ale brak dużego, stabilnego programu, który zapewniałby mieleckiej fabryce długoterminowe wykorzystanie jej potencjału. Produkcja lotnicza wymaga bowiem ciągłości, odpowiednio dużego portfela zamówień oraz utrzymywania wyspecjalizowanych kompetencji i kadry.

Dlatego zapowiedź analizy nowych zastosowań S-70 może mieć dla Mielca ogromne znaczenie. Firehawk czy Medevac mogłyby częściowo otworzyć nowe możliwości, ale dopiero konkretne decyzje zakupowe pokażą, czy przełożą się one na realną produkcję w zakładzie.

Na razie sytuacja pozostaje więc niejednoznaczna. Z jednej strony MON wyraźnie zmienia priorytety śmigłowcowe, co może ograniczyć perspektywy dla S-70i. Z drugiej strony resort nadal widzi możliwość wykorzystania Black Hawków w nowych zadaniach, a równolegle rozwija program modernizacji mieleckich M28.

(PAP)

Czytaj więcej:

Drogowa ofensywa na osiedlach w Rzeszowie. Miasto remontuje ulice, mieszkańcy pytają o więcej [ZDJĘCIA]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *