Rzeszów News
Kamil B., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Głogowie Małopolskim, w którym zginęła cała trzyosobowa rodzina. Zniknął ze szpitala i od tygodni ukrywa się przed policją. Zamiast stawić się przed wymiarem sprawiedliwości, za pośrednictwem swoich adwokatów domaga się usunięcia z naszego portalu artykułu dotyczącego tej sprawy. Redakcja Rzeszów News szanuje prawo do prywatności i zgodnie […]
The post Podejrzany o śmiertelny wypadek, ścigany listem gończym, żąda usunięcia artykułów Rzeszów News. Prokuratura: to absurdalne appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Kamil B., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Głogowie Małopolskim, w którym zginęła cała trzyosobowa rodzina. Zniknął ze szpitala i od tygodni ukrywa się przed policją. Zamiast stawić się przed wymiarem sprawiedliwości, za pośrednictwem swoich adwokatów domaga się usunięcia z naszego portalu artykułu dotyczącego tej sprawy.
Redakcja Rzeszów News szanuje prawo do prywatności i zgodnie z literą prawa usunęła z tekstów jeden wrażliwy fragment dotyczący sytuacji podejrzanego. Nie ma jednak mowy o kasowaniu materiału mówiącego o śmiertelnym wypadku – w tej sprawie nadrzędny jest ważny interes społeczny.
Potrójne śmiertelny wypadek drogowy
Zdarzenie, do którego doszło 22 sierpnia 2026 r. na drodze krajowej nr 9, wstrząsnęło regionem. Kierujący BMW X4 42-letni Kamil B. zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z Kią Stonic, w wyniku czego śmierć poniosły na miejscu dwie osoby.
Podjerzany o spowodowanie wypadku niedługo potem zniknał z rzeszowskiego szpitala, nie czekając na prawomocną decyzję sądu o areszcie. O szczegółach tego dramatu i początkach policyjnej obławy informowaliśmy w artykule “Czołowe zderzenie na DK9. Zginęły dwie osoby, a kierowca BMW zniknął po ucieczce ze szpitala!”.
Niestety, niedługo później zmarła trzecia osoba poszkodowana w tym wypadku. Jednocześnie okazało się, że Kamil B. przebywał przez chwilę w szpitalu w Poznaniu, skąd również zniknął. Ten zwrot akcji relacjonowaliśmy w tekście “Zabił w wypadku całą rodzinę i zapadł się pod ziemię. Śmierć trzeciej ofiary wypadku na DK9”.
List gończy i wezwanie od prawników
Kiedy sytuacja prawna Kamila B. stawała się coraz trudniejsza, a po badaniach toksykologicznych okazało się, że w chwili wypadku był pod wpływem silnych substancji psychotropowych (zolpidemu oraz 3-CMC – syntetyczna substancja psychoaktywna, potocznie nazywana „dopalaczem” lub „kryształem”), prokuratura zmieniła zarzuty, a za mężczyzną wydano list gończy. O tym fakcie portal Rzeszów News powiadomił opinię publiczną w publikacji “List gończy za Kamilem B. Uciekł ze szpitala po tragicznym wypadku w Głogowie Małopolskim”.
Paradoksalnie, to właśnie w czasie, gdy 42-latek zniknął do naszej redakcji wpłynęło oficjalne pismo od częstochowskiej kancelarii adwokackiej reprezentującej Kamila B. oraz jego żonę. Pismo z 10 września 2026 r. zawierało przedsądowe wezwanie do “natychmiastowego usunięcia ze strony internetowej wszystkich wskazanych w niniejszym wezwaniu artykułów i materiałów dotyczących Kamila B.”.
Działanie to wprawiło w osłupienie nawet doświadczonych śledczych.
– Nie spotkałem się z sytuacją, w której osoba ścigana listem gończym, przez swoich prawników, domaga się usuwania z mediów treści na swój temat – mówi nam rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Rzeszowie, prok. Krzysztof Ciechanowski. – To jest absurdalne.


Co usunęliśmy z tekstu i dlaczego?
Żądanie obrońców opierało się na przepisach o ochronie dóbr osobistych (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego oraz art. 47 Konstytucji RP). Prawnicy zwrócili uwagę na fragment naszego pierwszego tekstu, w którym informowaliśmy o powodach początkowego odrzucenia wniosku o areszt podejrzanego.
Należy wyraźnie podkreślić, że informacja ta nie była wymysłem redakcji – pochodziła bezpośrednio z oficjalnego komunikatu Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie z 8 września 2026 r. Przeanalizowaliśmy wezwanie i uznaliśmy, że fakt udostępnienia tych informacji przez prokuraturę nie zwalnia dziennikarzy z obowiązku ochrony prywatności osób postronnych (zgodnie z art. 14 ust. 6 Prawa prasowego).
Z tego powodu zastosowaliśmy się do żądania prawników w tej jednej, konkretnej kwestii. Aby chronić dobra osobiste, redakcja Rzeszów News skorygowała pierwotne zdanie na “Sąd pierwotnie odrzucił wniosek, motywując to sytuacją podejrzanego”, opuszczając element uzasadnienia sądu wydając decyzję w kwestii podejrzanego.
Ważny interes społeczny – artykułu nie usuniemy
Na tym jednak nasze ustępstwa się kończą. Żądanie adwokatów dotyczące usunięcia ze strony internetowej “wszystkich wskazanych w niniejszym wezwaniu artykułów i materiałów” dotyczących Kamila B., które naruszają dobra osobiste Kamila B. lub jego małżonki, za nieproporcjonalne i wykraczające poza uzasadnione roszczenia ochrony dóbr osobistych.
Nasza decyzja opiera się na dwóch kluczowych filarach. Po pierwsze, istnieje niezaprzeczalny i niezwykle ważny interes społeczny w informowaniu o tej sprawie. Materiały dotyczą tragicznego w skutkach wypadku drogowego, w którym zginęły trzy osoby (cała rodzina), a także prowadzenia pojazdu pod wpływem substancji psychotropowych i bezprawnego ukrywania się podejrzanego przed policją. Po drugie, od 30 września 2026 r. Kamil B. ma status osoby poszukiwanej listem gończym. Sama prokuratura apeluje o publikację jego wizerunku w celu jego ujęcia.
Po drugie, usuwanie artykułów i materiałów informujących o ukrywającym się podejrzanym byłoby rażąco sprzeczne z rolą wolnych mediów oraz interesem publicznym. Co więcej, tak radykalne żądania prawników – formalnie odnoszące się do ochrony dóbr osobistych – w swojej formie niebezpiecznie przypominają działania typu SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation). Takie kroki prawne można odbierać jako próbę wywarcia presji, która może wywołać „efekt mrożący” (chilling effect) i zniechęcić dziennikarzy do publikowania kolejnych artykułów na temat tej niezwykle kontrowersyjnej sprawy. (mob)
Czytaj więcej:
