Rzeszów News
Jasne punkty sunące jeden za drugim po nocnym niebie przyciągnęły w poniedziałek wieczorem uwagę mieszkańców Rzeszowa. Nie był to samolot, dron ani niezwykłe zjawisko atmosferyczne, choć na pierwszy rzut oka widok mógł wyglądać naprawdę zagadkowo. Nad Polską przemieszczał się kolejny charakterystyczny „pociąg” satelitów Starlink, a zdjęcia tego zjawiska powstały także w Rzeszowie. Sznur świateł nad […]
The post „Pociąg” Starlinków nad Rzeszowem. Wyjątkowe widowisko na niebie [ZDJĘCIA] appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Jasne punkty sunące jeden za drugim po nocnym niebie przyciągnęły w poniedziałek wieczorem uwagę mieszkańców Rzeszowa. Nie był to samolot, dron ani niezwykłe zjawisko atmosferyczne, choć na pierwszy rzut oka widok mógł wyglądać naprawdę zagadkowo.
Nad Polską przemieszczał się kolejny charakterystyczny „pociąg” satelitów Starlink, a zdjęcia tego zjawiska powstały także w Rzeszowie.
Sznur świateł nad Rzeszowem
W poniedziałek wieczorem (24 sierpnia) nad Polską można było zaobserwować charakterystyczny „pociąg” satelitów Starlink. Jasne punkty przesuwały się po niebie jeden za drugim, tworząc niemal idealną linię. Po pewnym czasie kolejne obiekty znikały z pola widzenia.
Zjawisko było widoczne również z Rzeszowa, a jeden z czytelników wysłał nam wyjątkowe zdjęcia. Choć dla osoby, która nie zna mechanizmu działania satelitów Starlink, taki widok może być zaskakujący, nie oznacza on niczego niezwykłego ani niepokojącego. To efekt tego, że satelity znajdują się jeszcze stosunkowo blisko siebie po wspólnym wyniesieniu na orbitę.


Efektowny widok na niebie
Wszystko wskazuje na to, że za poniedziałkowym widowiskiem odpowiadała grupa Starlink G15-20. Została ona wyniesiona na orbitę 22 sierpnia 2026 roku przez rakietę Falcon 9 z bazy Vandenberg w Kalifornii. Na orbitę trafiło 27 satelitów Starlink V2 Mini Optimized.
To właśnie krótko po starcie satelity mogą prezentować się z Ziemi najbardziej efektownie. Zanim rozproszą się na swoich docelowych pozycjach orbitalnych, poruszają się stosunkowo blisko siebie. Odbijające światło słoneczne satelity wyglądają wówczas jak ciągnący się po niebie sznur jasnych punktów.
Nie oznacza to jednak, że satelity świecą własnym światłem. To przede wszystkim odbite światło Słońca sprawia, że możemy je dostrzec z powierzchni Ziemi.


Czym są Starlinki?
Starlink to należący do SpaceX system satelitów mający zapewniać dostęp do internetu za pośrednictwem satelitów umieszczonych na niskiej orbicie okołoziemskiej. Zamiast przesyłać sygnał wyłącznie za pomocą naziemnej infrastruktury, system wykorzystuje rozbudowaną konstelację satelitów krążących wokół Ziemi.
Takich obiektów jest już bardzo dużo, a kolejne są regularnie wynoszone na orbitę. Misja G15-20 była kolejnym etapem rozbudowy konstelacji Starlink i obejmowała 27 satelitów.
Dla użytkowników internetu najważniejsza jest oczywiście funkcja komunikacyjna całego systemu. Dla obserwatorów nieba Starlinki stały się jednak również charakterystycznym elementem nocnego krajobrazu. Szczególnie efektownie wyglądają właśnie wtedy, gdy lecą jeszcze w zwartej grupie.


Jak obserwować Starlinki?
Obserwowanie satelitów Starlink nie wymaga teleskopu. W odpowiednich warunkach można zobaczyć je gołym okiem, dlatego kluczowe znaczenie ma przede wszystkim miejsce, pora i zachmurzenie.
Najlepiej wybrać miejsce możliwie oddalone od silnego miejskiego oświetlenia. W Rzeszowie warto więc poszukać otwartej przestrzeni z dobrym widokiem na niebo, gdzie latarnie i inne źródła światła nie będą bezpośrednio przeszkadzać. Pomaga również przejrzyste niebo bez chmur.
Największe znaczenie ma jednak właściwy moment. Satelity są szczególnie łatwe do zauważenia w czasie, gdy niebo jest już wystarczająco ciemne dla obserwatora, ale satelity znajdujące się wysoko nad Ziemią wciąż są oświetlane przez Słońce. Dlatego ich przeloty mogą być widoczne przede wszystkim po zachodzie Słońca albo przed jego wschodem.
Charakterystyczny sznur satelitów jest zjawiskiem przejściowym. Po wyniesieniu na orbitę satelity pozostają stosunkowo blisko siebie, ale z czasem zwiększają odległości między poszczególnymi obiektami i przemieszczają się na zaplanowane pozycje.
Czytaj więcej:
Radni zdecydowali ws. Rzeszowskiego Bonu Żłobkowego. Presja rodziców zadziałała?
