September 28, 2026

Rzeszów News

Huk petard rzucanych tuż pod oknami domów jednorodzinnych, przerażeni sąsiedzi i desperacki pościg samochodowy za uciekającymi na elektrycznych hulajnogach nastolatkami. Po głośnych incydentach w Budziwoju, niebezpieczne zachowania młodzieży przeniosły się w rejon ulicy Sikorskiego. Zwykli mieszkańcy Rzeszowa powoli zaczynają reagować agresją na zachowania nastolatków na hulajnogach. Rodzi się pytanie: czy rodzice obudzą się dopiero wtedy, […]

The post Nocny pościg ulicami Rzeszowa. Nastolatki z petardami doprowadzają mieszkańców do ostateczności appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Zdjęcie: kadr z pogoni nagranej na kamerce samochodowej

Huk petard rzucanych tuż pod oknami domów jednorodzinnych, przerażeni sąsiedzi i desperacki pościg samochodowy za uciekającymi na elektrycznych hulajnogach nastolatkami. Po głośnych incydentach w Budziwoju, niebezpieczne zachowania młodzieży przeniosły się w rejon ulicy Sikorskiego.

Zwykli mieszkańcy Rzeszowa powoli zaczynają reagować agresją na zachowania nastolatków na hulajnogach. Rodzi się pytanie: czy rodzice obudzą się dopiero wtedy, gdy komuś puszczą nerwy i dojdzie do tragedii?

Zaledwie kilka tygodni temu na łamach Rzeszów News opisywaliśmy bulwersujące sprawy związane z tak zwanym „gangiem świeżaków”. Grupa nastolatków na elektrycznych jednośladach zajeżdżała drogę kierowcom, rzucała jajkami w lokale i terroryzowała stację paliw Watkem. Po wzmożonej reakcji mieszkańców zrobiło się spokojniej, ale chuligański problem na rzeszowskich osiedlach nie zniknął.

„Myślałem, że jesteśmy ostrzeliwani”

Do kolejnego groźnego zdarzenia doszło niedawno w środku tygodnia, wieczorem, między godziną 20:30 a 21:00. Mateusz, czytelnik Rzeszów News, przebywał w swoim domu, gdy na zewnątrz rozległa się seria głośnych detonacji. Młodzi ludzie, poruszając się drogami osiedlowymi biegnącymi równolegle do al. gen. Władysława Sikorskiego, rzucali petardy hukowe w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych.

– Te małolaty strzelały przy domach jednorodzinnych petardami hukowymi. Myślałem, że jesteśmy ostrzeliwani – relacjonuje w rozmowie z redakcją wzburzony Mateusz.

Potężny huk wywołał popłoch na osiedlu, a zaniepokojeni mieszkańcy zaczęli wychodzić na ulice. Widząc uciekających sprawców, nasz czytelnik postanowił zareagować i ruszył za nimi w pościg samochodem. Mimo że na liczniku miał ponad 50 km/h, nastolatkowie na zwrotnych hulajnogach zdołali zbiec.

Nocny pościg ciasnymi uliczkami

Z analizy materiału wideo z kamery samochodowej oraz przesłanych przez Mateusza map wynika szczegółowy przebieg incydentu. Chuligani rozpoczęli prowokację w rejonie przychodni i rzeszowskiej katedry.

Gdy zauważyli samochód, rzucili się do ucieczki ulicą Ładną, a następnie skręcili w Sienną, gdzie się rozdzielili – jeden odjechał w stronę ulicy Uroczej, a drugi pojechał w kierunku Nowowiejskiej. Z relacji czytelnika wynika, że sprawcy uciekali najprawdopodobniej w stronę swoich domów na Drabiniance lub osiedlu Biała.

Uciekający na hulajnogach nastolatkowie wymknęli się pogoni z użyciem samochodu i zniknęli w ciasnych osiedlowych uliczkach. 

Czy to ta sama grupa?

Charakterystyczny sposób działania sprawców – poruszanie się na hulajnogach, rzucanie petard hukowych pod okna oraz pełne, czarne kaski szczękowe zasłaniające twarze – budzi wśród mieszkańców natychmiastowe skojarzenia z opisywanym wcześniej „gangiem świeżaków”.

Ze względu na zbieżność zachowań pojawiły się przypuszczenia, że mogą to być „gościnne występy” tej samej młodzieżowej ekipy lub jej bezpośrednich naśladowców.

Mateusz nie ma wątpliwości, że kluczowym elementem bezkarności nastolatków jest ich anonimowość:

– Najlepsza opcja to będzie ustawa, która zakazuje noszenia kasku szczękowego na hulajnogach i rowerach na drogach publicznych. Myślę, że to się szybko skończy, jak będzie można rozpoznać ich po twarzy. Takie kaski to na tor lub w zamknięte obiekty – zauważa czytelnik.

Emocje sięgają zenitu. O krok od tragedii

Trudno się dziwić rozżaleniu mieszkańców, których domy i spokój stają się celem chuligańskich wybryków. Jednak w relacji Mateusza przebijają emocje, które pokazują, jak blisko jest od prowokacji do niekontrolowanego nieszczęścia. 

Pogoń samochodem za hulajnogami po ciemnych, wąskich drogach osiedlowych przy prędkościach przekraczających 50 km/h to sytuacja niebezpieczna. Wystarczy chwila uwagi, poślizg lub gwałtowny manewr, żeby doszło do upadku. Gdy mieszkańcy zaczynają brać sprawy w swoje ręce, o tragedię jest niezwykle łatwo.

Gdzie są rodzice?!

Policja przypomina, że w przypadku takich incydentów należy natychmiast dzwonić pod numer alarmowy 112 – zgłoszenia mogą być anonimowe, a nagrania z kamer stanowią dla funkcjonariuszy podstawę do kierowania spraw do sądu rodzinnego.

Najważniejsze pytanie kierujemy jednak do opiekunów tej młodzieży: gdzie w tym wszystkim są rodzice? Kolejna taka sytuacja może zakończyć się na masce samochodu lub na komendzie. (mob)

Czytaj więcej: 

170 mln zł pożyczki na tunel pod torami w Rzeszowie. Radni zdecydują o ogromnym zobowiązaniu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *