Głośna impreza, zalewane mieszkanie i desperacka prośba o pomoc. Interwencja policjantów na jednym z rzeszowskich osiedli przybrała nieoczekiwany obrót. Wśród osób bawiących się w mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli mężczyznę poszukiwanego przez wymiar sprawiedliwości.
To miała być rutynowa interwencja związana z zakłócaniem ciszy nocnej, jednak zakończyła się zatrzymaniem osoby skazanej prawomocnym wyrokiem.
Mieszkanka nie mogła spać
Do zdarzenia doszło w niedzielę na osiedlu Nowe Miasto w Rzeszowie. Dyżurny miejscowego komisariatu otrzymał zgłoszenie od kobiety mieszkającej w jednym z bloków przy ulicy Mazurskiej. Z relacji zgłaszającej wynikało, że w sąsiednim lokalu trwa głośna impreza, która skutecznie uniemożliwia mieszkańcom nocny odpoczynek.
To jednak nie był jedyny problem. Kobieta poinformowała również, że osoby przebywające w mieszkaniu mają zalewać jej lokal. Jak przekazała policja, próbowała samodzielnie wyjaśnić sytuację, jednak bezskutecznie. Mimo że sąsiedzi znajdowali się w środku, nie reagowali na pukanie i nie otwierali drzwi.
Policjanci weszli do mieszkania
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Policji na Nowym Mieście. Mundurowi podjęli interwencję i udali się do wskazanego mieszkania. To właśnie wtedy okazało się, że zgłoszenie dotyczące zakłócania spokoju doprowadzi do znacznie poważniejszych konsekwencji.
– Wśród przebywających tam osób zastali poszukiwanego mężczyznę. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie 31-latek, za popełnione w przeszłości przestępstwo kradzieży, najbliższy rok i cztery miesiące spędzi w zakładzie karnym – poinformowała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Trafił do więzienia
Zatrzymany został doprowadzony do zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary. Tym samym nocna impreza, która miała pozostać jedynie sąsiedzkim problemem, zakończyła się dla jednego z jej uczestników pobytem za więziennymi murami.
Ta sytuacja pokazuje, że nawet pozornie rutynowe interwencje dotyczące zakłócania ciszy nocnej mogą prowadzić do ujawnienia osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Policjanci, reagując na zgłoszenie mieszkanki, nie tylko potwierdzili skargi dotyczące uciążliwego zachowania sąsiadów, ale również doprowadzili do wykonania prawomocnego wyroku.
Czytaj więcej:
Szokujący incydent na A4 pod Rzeszowem. O włos od tragedii po agresywnym manewrze [WIDEO]
Głośna impreza, zalewane mieszkanie i desperacka prośba o pomoc. Interwencja policjantów na jednym z rzeszowskich osiedli przybrała nieoczekiwany obrót. Wśród osób bawiących się w mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli mężczyznę poszukiwanego przez wymiar sprawiedliwości.
To miała być rutynowa interwencja związana z zakłócaniem ciszy nocnej, jednak zakończyła się zatrzymaniem osoby skazanej prawomocnym wyrokiem.
Mieszkanka nie mogła spać
Do zdarzenia doszło w niedzielę na osiedlu Nowe Miasto w Rzeszowie. Dyżurny miejscowego komisariatu otrzymał zgłoszenie od kobiety mieszkającej w jednym z bloków przy ulicy Mazurskiej. Z relacji zgłaszającej wynikało, że w sąsiednim lokalu trwa głośna impreza, która skutecznie uniemożliwia mieszkańcom nocny odpoczynek.
To jednak nie był jedyny problem. Kobieta poinformowała również, że osoby przebywające w mieszkaniu mają zalewać jej lokal. Jak przekazała policja, próbowała samodzielnie wyjaśnić sytuację, jednak bezskutecznie. Mimo że sąsiedzi znajdowali się w środku, nie reagowali na pukanie i nie otwierali drzwi.
Policjanci weszli do mieszkania
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Policji na Nowym Mieście. Mundurowi podjęli interwencję i udali się do wskazanego mieszkania. To właśnie wtedy okazało się, że zgłoszenie dotyczące zakłócania spokoju doprowadzi do znacznie poważniejszych konsekwencji.
– Wśród przebywających tam osób zastali poszukiwanego mężczyznę. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie 31-latek, za popełnione w przeszłości przestępstwo kradzieży, najbliższy rok i cztery miesiące spędzi w zakładzie karnym – poinformowała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Trafił do więzienia
Zatrzymany został doprowadzony do zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary. Tym samym nocna impreza, która miała pozostać jedynie sąsiedzkim problemem, zakończyła się dla jednego z jej uczestników pobytem za więziennymi murami.
Ta sytuacja pokazuje, że nawet pozornie rutynowe interwencje dotyczące zakłócania ciszy nocnej mogą prowadzić do ujawnienia osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Policjanci, reagując na zgłoszenie mieszkanki, nie tylko potwierdzili skargi dotyczące uciążliwego zachowania sąsiadów, ale również doprowadzili do wykonania prawomocnego wyroku.
Czytaj więcej:
Szokujący incydent na A4 pod Rzeszowem. O włos od tragedii po agresywnym manewrze [WIDEO]
