August 21, 2026

Rzeszów News

Izrael umorzył postępowanie w sprawie ataku na konwój World Central Kitchen, w którym zginął Damian Soból z Podkarpacia. Polska nie kryje oburzenia i wezwała ambasadora Izraela w Warszawie. Sprawa śmierci polskiego wolontariusza nadal jest badana przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu. Decyzja izraelskich władz wywołała stanowczą reakcję Polski, Australii, a także krytyczne komentarze mediów. Polak zginął […]

The post Mieszkaniec Podkarpacia zginął z rąk izraelskiego wojska, a Izrael… umorzył postępowanie appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Zdjęcie: Damian Soból zginął podczas izraelskiego ataku (fot. Major Ofer, Israeli Air Force / Facebook)

Izrael umorzył postępowanie w sprawie ataku na konwój World Central Kitchen, w którym zginął Damian Soból z Podkarpacia. Polska nie kryje oburzenia i wezwała ambasadora Izraela w Warszawie. Sprawa śmierci polskiego wolontariusza nadal jest badana przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu.

Decyzja izraelskich władz wywołała stanowczą reakcję Polski, Australii, a także krytyczne komentarze mediów.

Polak zginął w Strefie Gazy

Damian Soból był polskim wolontariuszem zaangażowanym w działania pomocowe w Strefie Gazy. Pochodzący z Przemyśla mieszkaniec Podkarpacia 1 kwietnia 2024 roku znalazł się w konwoju organizacji World Central Kitchen, który dostarczał żywność potrzebującym. Konwój został ostrzelany z powietrza przez izraelskie wojsko w rejonie Dajr al-Balah.

W wyniku ataku zginęło siedem osób. Wśród ofiar byli Damian Soból, Australijka Zomi Frankcom, obywatele Wielkiej Brytanii, osoba posiadająca obywatelstwo amerykańskie i kanadyjskie oraz palestyński kierowca. Wolontariusze dostarczali pomoc żywnościową ze statku, który kilka godzin wcześniej przypłynął z Cypru do Strefy Gazy.

Po tragedii World Central Kitchen zawiesiła działalność w tym regionie. Śmierć Damiana Sobóla od początku była także przedmiotem zainteresowania polskich organów ścigania.

Izrael umorzył postępowanie

Izraelskie siły zbrojne poinformowały w środę o zakończeniu postępowania dotyczącego ostrzału konwoju. Według przedstawionych ustaleń nie stwierdzono podstaw do uznania, że podczas ataku doszło do przestępstwa. W dochodzeniu wskazano między innymi na problemy komunikacyjne oraz błędną identyfikację osób znajdujących się w pojazdach.

Według izraelskich ustaleń konwój został zaatakowany, ponieważ towarzyszył mu uzbrojony ochroniarz, którego żołnierze uznali za bojownika Hamasu. Jednocześnie izraelskie wojsko przyznało, że w procesie oceny sytuacji doszło do błędów.

Decyzja spotkała się z bardzo ostrą reakcją polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Resort przekazał, że przyjmuje ją „z dużym rozczarowaniem”. „W związku z tą decyzją do Ministerstwa został wezwany Ambasador Izraela w Warszawie. Strona polska przekazała krytyczną ocenę dotychczasowego działań mających wyjaśnić przyczyny i przebieg tragedii, poinformowała, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest równolegle przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu oraz wyraziła oczekiwanie, że strona izraelska przekaże właściwym organom polskim wszystkie niezbędne wyjaśnienia i materiały, o które wnioskowali polscy śledczy” – podało MSZ.

Polska prokuratura prowadzi śledztwo

Polskie śledztwo w sprawie śmierci Damiana Sobóla zostało wszczęte 2 kwietnia 2024 roku przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu. Dotyczy ono zabójstwa polskiego wolontariusza w Strefie Gazy w wyniku ataku sił zbrojnych Izraela z użyciem materiałów wybuchowych.

Postępowanie prowadzone w Polsce nie zostało zakończone. W kwietniu tego roku prokuratura przedłużyła je do 2 października. Śledczy informowali wcześniej, że oczekują na realizację wniosków o międzynarodową pomoc prawną skierowanych do Stanów Zjednoczonych i Izraela.

To właśnie w kontekście tego postępowania polskie MSZ oczekuje od strony izraelskiej przekazania materiałów i informacji, które mogą być potrzebne do wyjaśnienia okoliczności śmierci mieszkańca Podkarpacia. Warto podkreślić, że izraelska strona nie kwapi się do współpracy z polskimi śledczymi i dotąd nie przekazała materiałów, o które wnioskowała przemyska prokuratura.

Resort dyplomacji jasno wskazał również, jak ocenia dalsze działania w tej sprawie. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych stoi na stanowisku, że okoliczności, w których doszło do tragedii w 2024 r., powinny być wyjaśnione do końca i nie akceptuje unikania przez sprawców prawnej i moralnej odpowiedzialności. Rodzinom należy się adekwatne zadośćuczynienie” – czytamy w oświadczeniu MSZ.

Australia oburzona decyzją Izraela

Stanowczo na decyzję zareagowała także Australia, której obywatelka Zomi Frankcom była jedną z ofiar ataku. Szefowa australijskiej dyplomacji Penny Wong nie kryła oburzenia i zapowiedziała dalsze działania wobec Izraela.

„Australia jest oburzona decyzją rządu izraelskiego o nie wszczynaniu postępowania karnego przeciwko osobom odpowiedzialnym za zabójstwo Zomi Frankcom i jej współpracowników z organizacji World Central Kitchen” – napisała Wong.

Australijska minister zwróciła uwagę na szczególny moment ogłoszenia decyzji. „Decyzja ta znacznie odbiega od poziomu odpowiedzialności, jakiego oczekujemy. Stało się tak pomimo przyznania się przez Siły Obronne Izraela (IDF), że ataki IDF na pojazdy Zomi i jej współpracowników były wynikiem poważnych uchybień w przestrzeganiu procedur IDF, błędnej identyfikacji oraz błędów w podejmowaniu decyzji” – podkreśliła.

Zapowiedziała również dalszą presję dyplomatyczną. „Demokracje dążą do wyższych standardów i je akceptują. Rząd Australii nie przestanie wywierać presji na Izrael, domagając się sprawiedliwości dla Zomi i jej współpracowników” – oświadczyła Wong.

Izraelskie media krytykują władze

Do sprawy odniósł się również izraelski dziennik „The Jerusalem Post”. W komentarzu redakcyjnym gazeta podkreśliła, że działania izraelskiego wojska powinny podlegać rzetelnej kontroli, także wtedy, gdy dotyczą błędów popełnionych podczas wojny.

Gazeta zaznaczyła, że warunki prowadzenia działań zbrojnych w gęsto zabudowanych obszarach mogą zwiększać ryzyko błędów. Nie zwalnia to jednak państwa z obowiązku ich wyjaśniania. „Nie oznacza to jednak, że kontrola nie jest konieczna. Atak na World Central Kitchen z kwietnia 2024 r., w którym zginęło siedmiu pracowników tej organizacji humanitarnej, był druzgocącą porażką operacyjną” – napisał „The Jerusalem Post”.

W komentarzu zwrócono także uwagę na znaczenie wiarygodności izraelskich instytucji. „Armia podlegająca prawu musi być w stanie ustalić, kiedy błąd był zrozumiały, kiedy doszło do zaniedbania, a kiedy przekroczono pewną granicę. Dotyczy to w szczególności Izraela, rutynowo oskarżanego przez wrogów i krytyków o popełnianie przestępstw. Odpowiedzią na przesadzone lub motywowane politycznie oskarżenia nie może być twierdzenie, że Izrael nie jest zdolny do popełniania wykroczeń. Mocniejszą odpowiedzią jest wykazanie, że Izrael dysponuje instytucjami gotowymi do zbadania wiarygodnych zarzutów i podjęcia działań w oparciu o dowody” – oceniła gazeta.

(oprac. red / PAP)

Czytaj więcej:

Ciała ofiar katastrofy autokaru na Węgrzech wkrótce wrócą do Polski. Zapowiedziano sekcje zwłok

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *