Rzeszów News
Wielka tragedia, do której doszło na Węgrzech, głęboko poruszyła lokalną społeczność na Podkarpaciu. W wypadku polskiego autokaru życie straciło 12 osób, a ranni zostali mieszkańcy Strzyżowa i okolic, którzy wracali z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny. Jak relacjonował w rozmowie z Polsat News radny i mieszkaniec wsi Siedliska Wiesław Dudek, o dramacie dowiedział się jako […]
The post „Miałem z nimi wszystkimi jechać”. Wstrząsająca relacja podkarpackiego radnego po tragedii autokaru na Węgrzech appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Wielka tragedia, do której doszło na Węgrzech, głęboko poruszyła lokalną społeczność na Podkarpaciu. W wypadku polskiego autokaru życie straciło 12 osób, a ranni zostali mieszkańcy Strzyżowa i okolic, którzy wracali z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.
Jak relacjonował w rozmowie z Polsat News radny i mieszkaniec wsi Siedliska Wiesław Dudek, o dramacie dowiedział się jako jeden z pierwszych.
Więcej na temat celu podróży pielgrzymów przeczytać na Rzeszów News: Medziugorie: cel tragicznej pielgrzymki z Podkarpacia. Niedawno Polak zbezcześcił tam posąg Matki Boskiej.
Telefon, który zmroził krew w żyłach
Jak przekazał samorządowiec w rozmowie z Polsat News, telefon z informacją o wypadku odebrał tuż przed godziną 6 rano.
– Dzwonił kolega, który pojechał na tę pielgrzymkę. Pierwsza myśl była, że dzwoni, żeby go odebrać, do domu zawieźć, a przekazał mi tę tragiczną informację – relacjonował w Polsat News Wiesław Dudek. – Byłem w szoku. Na początku nie rozumiałem, co on mówi, że jego żona nie żyje i moja sąsiadka – dodawał.
Radny podkreślił, że znał niemal wszystkich poszkodowanych, ponieważ okolica nie jest duża, a z wieloma osobami utrzymywał bliskie relacje. – Do tej pory nie mogę uwierzyć. Z sąsiadką jeszcze dwa tygodnie temu byliśmy na Węgrzech, razem odpoczywaliśmy, bawiliśmy się, a teraz taka tragedia – wyznał w Polsat News samorządowiec.
„Opatrzność czuwa nade mną”
Jak przyznał w rozmowie z Polsat News, sam miał wziąć udział w tej podróży. – Miałem z nimi wszystkimi jechać, dzwoniliśmy do siebie. Ze względu na sytuację rodzinną nie pojechałem. Tak sobie myślę, że opatrzność jednak czuwa nade mną – zaznaczył.
Dopytywany o możliwe przyczyny tragedii, radny powołał się na słowa uczestnika wyjazdu, który widział moment wypadku. Według tej relacji autobus miał zjechać na pobocze, chwilę po nim jechać, a następnie się stoczyć. – Mówił, że najprawdopodobniej kierowca zasnął. Tragedia wielka – opowiadał w Polsat News Dudek.
Okoliczności katastrofy i działania służb
Przypomnijmy, do katastrofy doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 1, na autostradzie M3 we wschodniej części Węgier w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Pasażerami autokaru zmierzającego w kierunku Nyiregyhazy byli głównie mieszkańcy Podkarpacia wracający z Medziugorie. W pojeździe przebywało łącznie 59 osób – 12 zginęło, 10 jest w stanie bardzo ciężkim w węgierskich szpitalach, a 37 odniosło lżejsze obrażenia.
Jak poinformował na łamach Polsat News rzecznik węgierskiej policji Attila Janasoczki, kierowca został zatrzymany. Właściciel firmy transportowej Tadeusz Dykas przekazał w rozmowie z Polsat News, że z pielgrzymami jechało dwóch kierowców, z czego jeden ranny rozmawiał z nim, a drugi został przesłuchany przez służby. (am)
Czytaj więcej:
