July 10, 2026
Zdjęcie: Ogromne utrudnienia na A4 pod Rzeszowem (fot. KMP Rzeszów)

Po blisko 18 godzinach skomplikowanej operacji autostrada A4 w kierunku Korczowej jest już w pełni przejezdna. Drogowcy i służby ostatecznie uporali się z potężnym elementem turbiny wiatrowej, który minionej nocy zablokował trasę w rejonie węzła Rzeszów Wschód.

Zgodnie z najnowszym komunikatem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w piątek (10 lipca) o godzinie 20:43 oficjalnie zakończyły się utrudnienia na podkarpackim odcinku autostrady A4.

Finał wielogodzinnej akcji 

Zanim jednak trasa stała się w pełni przejezdna, drogowcy musieli wykonać ostatni, decydujący krok. Punktualnie o godzinie 20:00 gigantyczna turbina wiatrowa została pomyślnie umieszczona na lawecie. Ze względów bezpieczeństwa oraz na czas transportu tak dużego gabarytu, ruch na autostradzie od węzła w Bratkowicach do węzła Rzeszów Wschód został całkowicie wstrzymany. Na szczęście operacja przebiegła sprawnie i potrwała około godziny, po czym przywrócono normalną organizację ruchu.

Siłowniki, potężny dźwig i naprawa uszkodzeń

Batalia o odblokowanie drogi trwała od wczesnych godzin porannych. Sytuacja była bardzo dynamiczna, a logistyka przedsięwzięcia wymagała zaangażowania specjalistycznego sprzętu. Jak informowaliśmy w naszych popołudniowych doniesieniach, pracownicy firmy transportowej starali się ostrożnie wciągnąć gabaryt na pojazd przy użyciu siłowników. W pogotowiu cały czas czekał też sprowadzony na miejsce dźwig o gigantycznym udźwigu do 250 ton, gotowy do akcji w przypadku niepowodzenia lżejszego sprzętu.

Czas, w którym ładunek blokował pasy, służby techniczne GDDKiA wykorzystały na bieżącą naprawę uszkodzonej przez wypadek infrastruktury drogowej – w tym barier energochłonnych oraz nawierzchni.

Nocny incydent

Przypomnijmy, że piątkowy drogowy koszmar na obwodnicy Rzeszowa rozpoczął się tuż przed godziną 3:00 w nocy. Na wysokości miejscowości Terliczka w pojeździe nienormatywnym doszło do awarii mocowania i z ciężarówki na jezdnię zsunęła się część elektrowni wiatrowej.

Ogromna konstrukcja zablokowała oba pasy ruchu w kierunku Korczowej oraz zjazd na drogę ekspresową S19 i DK97. Przez kilkanaście godzin kierowcy musieli omijać przeszkodę powolnym przejazdem wyznaczonym pasem awaryjnym, co powodowało spore korki i wymuszało korzystanie z objazdów przez węzły Rzeszów Zachód i Północ. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. (mob)

Czytaj więcej: 

 

Zdjęcie: Ogromne utrudnienia na A4 pod Rzeszowem (fot. KMP Rzeszów)

Po blisko 18 godzinach skomplikowanej operacji autostrada A4 w kierunku Korczowej jest już w pełni przejezdna. Drogowcy i służby ostatecznie uporali się z potężnym elementem turbiny wiatrowej, który minionej nocy zablokował trasę w rejonie węzła Rzeszów Wschód.

Zgodnie z najnowszym komunikatem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w piątek (10 lipca) o godzinie 20:43 oficjalnie zakończyły się utrudnienia na podkarpackim odcinku autostrady A4.

Finał wielogodzinnej akcji 

Zanim jednak trasa stała się w pełni przejezdna, drogowcy musieli wykonać ostatni, decydujący krok. Punktualnie o godzinie 20:00 gigantyczna turbina wiatrowa została pomyślnie umieszczona na lawecie. Ze względów bezpieczeństwa oraz na czas transportu tak dużego gabarytu, ruch na autostradzie od węzła w Bratkowicach do węzła Rzeszów Wschód został całkowicie wstrzymany. Na szczęście operacja przebiegła sprawnie i potrwała około godziny, po czym przywrócono normalną organizację ruchu.

Siłowniki, potężny dźwig i naprawa uszkodzeń

Batalia o odblokowanie drogi trwała od wczesnych godzin porannych. Sytuacja była bardzo dynamiczna, a logistyka przedsięwzięcia wymagała zaangażowania specjalistycznego sprzętu. Jak informowaliśmy w naszych popołudniowych doniesieniach, pracownicy firmy transportowej starali się ostrożnie wciągnąć gabaryt na pojazd przy użyciu siłowników. W pogotowiu cały czas czekał też sprowadzony na miejsce dźwig o gigantycznym udźwigu do 250 ton, gotowy do akcji w przypadku niepowodzenia lżejszego sprzętu.

Czas, w którym ładunek blokował pasy, służby techniczne GDDKiA wykorzystały na bieżącą naprawę uszkodzonej przez wypadek infrastruktury drogowej – w tym barier energochłonnych oraz nawierzchni.

Nocny incydent

Przypomnijmy, że piątkowy drogowy koszmar na obwodnicy Rzeszowa rozpoczął się tuż przed godziną 3:00 w nocy. Na wysokości miejscowości Terliczka w pojeździe nienormatywnym doszło do awarii mocowania i z ciężarówki na jezdnię zsunęła się część elektrowni wiatrowej.

Ogromna konstrukcja zablokowała oba pasy ruchu w kierunku Korczowej oraz zjazd na drogę ekspresową S19 i DK97. Przez kilkanaście godzin kierowcy musieli omijać przeszkodę powolnym przejazdem wyznaczonym pasem awaryjnym, co powodowało spore korki i wymuszało korzystanie z objazdów przez węzły Rzeszów Zachód i Północ. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. (mob)

Czytaj więcej: 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *