Rzeszów News
Ponad siedem godzin rozmów nie przyniosło przełomu w konflikcie wokół szpitala w Sanoku. Związkowcy nie zamierzają wycofać się z żądania odwołania dyrektorki, a starosta nie widzi podstaw do spełnienia tego postulatu. W tle są ogromne zadłużenie placówki, obniżone wynagrodzenia i kolejne zarzuty dotyczące zarządzania szpitalem. Godziny rozmów i brak przełomu Spotkanie przedstawicieli zarządu powiatu sanockiego […]
The post Głodówka w podkarpackim szpitalu trwa, pracownicy otrzymują tylko część wynagrodzeń appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Ponad siedem godzin rozmów nie przyniosło przełomu w konflikcie wokół szpitala w Sanoku. Związkowcy nie zamierzają wycofać się z żądania odwołania dyrektorki, a starosta nie widzi podstaw do spełnienia tego postulatu.
W tle są ogromne zadłużenie placówki, obniżone wynagrodzenia i kolejne zarzuty dotyczące zarządzania szpitalem.
Godziny rozmów i brak przełomu
Spotkanie przedstawicieli zarządu powiatu sanockiego ze związkami zawodowymi miało przynieść rozwiązanie narastającego konfliktu w szpitalu. Po ponad siedmiu godzinach rozmów strony nadal pozostają jednak na swoich stanowiskach. Związkowcy domagają się zmiany na stanowisku dyrektora, natomiast starosta Robert Pieszczoch przekonuje, że odwołanie Wioletty Kacperskiej nie jest uzasadnione.
– Na ten moment nie ma żadnego przełomu – powiedziała Małgorzata Sawicka, przewodnicząca działającego w szpitalu Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jak podkreśliła, jej organizacja nie zamierza rezygnować z głównego żądania. – Mamy jeden postulat i chcemy go spełnić – zaznaczyła Sawicka. Oceniła również, że środowe negocjacje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. – Mam wrażenie, że rozmawialiśmy o niczym – stwierdziła.
Związkowcy chcą odwołania dyrektorki
Przewodnicząca związku pielęgniarek i położnych zarzuca dyrektorce szpitala korporacyjny i autorytarny styl zarządzania. W ocenie związkowców dalsza współpraca z Wiolettą Kacperską nie daje perspektyw na rozwiązanie sporu. – Stoimy na stanowisku, że nie ma platformy do porozumienia z panią dyrektor – powiedziała Sawicka.
Konflikt może mieć również konsekwencje prawne. Przedstawiciele związków rozważają skierowanie pozwów oraz zawiadomienie prokuratury. Chodzi między innymi o kwestie wyrównania wynagrodzeń, niewypłaconych nagród jubileuszowych i odpraw emerytalnych, a także nieodprowadzonych składek. Są to zarzuty strony związkowej, a nie rozstrzygnięte ustalenia dotyczące odpowiedzialności dyrekcji.
Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze kroki protestujących. Sawicka nie przesądziła, czy głodówka pracowników szpitala będzie kontynuowana w dotychczasowej formie. Jak zaznaczyła, związki muszą najpierw wspólnie ustalić dalsze działania.
Starosta proponuje mediację
Inne rozwiązanie sporu proponuje starosta sanocki Robert Pieszczoch. Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej, spośród pięciu związków zawodowych działających w placówce trzy są gotowe do rozmów z zarządem powiatu. Dwa pozostałe, Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych oraz Solidarność, nie zgodziły się na mediację.
Mimo braku zgody obu organizacji starosta zapowiedział poszukiwanie mediatora. Nie oznacza to jednak, że strony zbliżyły się do porozumienia. Najważniejsza różnica pozostaje niezmienna: związkowcy domagają się odwołania dyrektorki, podczas gdy władze powiatu chcą utrzymać ją na stanowisku.
Pieszczoch argumentuje, że Wioletta Kacperska kieruje szpitalem dopiero od końca sierpnia, a częste zmiany na tym stanowisku mogłyby utrudnić restrukturyzację placówki. Starosta przyznał jednocześnie, że dyrektorka popełniła kilka błędów. Jego zdaniem nie stanowią one jednak wystarczającego powodu do jej odwołania. – Po wysłuchaniu wszystkich stron nie ma podstaw, żeby odwołać panią dyrektor – stwierdził starosta.
Ponad 220 mln zł długu
Spór o kierownictwo szpitala rozgrywa się w trudnej sytuacji finansowej placówki. Zadłużenie przekracza 220 mln zł, a od sierpnia pracownicy otrzymują zaledwie 70 proc. wynagrodzenia. Problemy finansowe są jednym z najważniejszych elementów konfliktu, który wykracza poza sam postulat zmiany dyrektorki.
Starosta wskazuje jednak na poprawę wyniku finansowego szpitala. Według przekazanych przez niego danych wynik za ostatni miesiąc wyniósł 2,3 mln zł, podczas gdy w niektórych wcześniejszych miesiącach tego roku sięgał około 4 mln zł. To argument, którym władze powiatu uzasadniają potrzebę kontynuowania działań naprawczych.
W ramach zmian kadrowych od momentu objęcia funkcji przez Kacperską zwolniono 65 osób, a około 20 kolejnych otrzymało wypowiedzenia. Skala tych decyzji pokazuje, jak daleko posunięta jest restrukturyzacja i dlaczego jej przebieg budzi sprzeciw części pracowników.
Głodówka w szpitalu w Sanoku
Protest głodowy pracowników szpitala rozpoczął się sześć dni przed środowymi rozmowami. Początkowo uczestniczyły w nim cztery osoby, ale już w poniedziałek liczba protestujących wzrosła do około 50 osób reprezentujących różne grupy zawodowe szpitala.
Rozszerzenie protestu pokazuje, że konflikt nie ogranicza się do jednej grupy zawodowej. Jednocześnie brak porozumienia po wielogodzinnych negocjacjach nie daje podstaw do stwierdzenia, że głodówka wkrótce się zakończy. Związkowcy mają dopiero zdecydować o dalszych działaniach, a zarząd powiatu zamierza szukać mediatora.
Na razie obie strony pozostają przy swoich stanowiskach. Związkowcy chcą odwołania Wioletty Kacperskiej, natomiast starosta podkreśla konieczność kontynuowania restrukturyzacji zadłużonego szpitala pod obecnymi rządami. To oznacza, że rozwiązanie konfliktu w Sanoku wciąż pozostaje odległe.
(PAP)
Czytaj więcej:
S19 pod Rzeszowem. Trwa budowa estakady, w czwartek otwarcie 4 kilometrów trasy [WIDEO, ZDJĘCIA]
