Rzeszów News
W czwartkowy wieczór w popularnej wśród turystów miejscowości Lokva Rogoznica w Chorwacji wybuchł gwałtowny pożar. Ogień, napędzany przez porywisty wiatr, błyskawicznie rozprzestrzenił się w stronę kilkutysięcznego Omiša. W nocy płomienie dotarły na odległość zaledwie 50 metrów od centrum miasta. W regionie ogłoszono ewakuację, w ramach której bezpieczne schronienie w przygotowanej hali sportowej w Omišu oraz […]
The post Dramatyczna ucieczka przed żywiołem w Chorwacji. Rzeszowski radny Witold Walawender relacjonuje pożar w Omišu appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
W czwartkowy wieczór w popularnej wśród turystów miejscowości Lokva Rogoznica w Chorwacji wybuchł gwałtowny pożar. Ogień, napędzany przez porywisty wiatr, błyskawicznie rozprzestrzenił się w stronę kilkutysięcznego Omiša. W nocy płomienie dotarły na odległość zaledwie 50 metrów od centrum miasta.
W regionie ogłoszono ewakuację, w ramach której bezpieczne schronienie w przygotowanej hali sportowej w Omišu oraz na okręcie marynarki wojennej znalazło ponad tysiąc osób. Według agencji Reuters w wyniku żywiołu rannych zostało 36 osób.
Przypomnijmy, że na Podkarpaciu miał niedawno miejsce pożar 30 arów łąki. Poparzony mężczyzna trafił do szpitala. Pisaliśmy o tym na łamach Rzeszów News.
Alarm od bliskich i ucieczka w ostatniej chwili
W gronie osób, które na własnej skórze doświadczyły dramatycznych chwil, znaleźli się polscy turyści, w tym rzeszowski radny Witold Walawender wraz z małżonką. W rozmowie z dziennikarzem RMF FM relacjonowali oni moment, w którym zdecydowali się na natychmiastową ucieczkę przed ognistą pułapką. Impulsem do ucieczki była nagła utrata prądu w całej miejscowości oraz alarm od członków rodziny przebywających bliżej źródła ognia.
Jak relacjonował pan Witold w rozmowie z RMF FM:
– My mieszkaliśmy tak jakby w piątej alejce, a część rodziny mieszkała w pierwszej alejce i tamta część rodziny, która mieszkała bliżej tego pożaru, do nas zadzwoniła i przekazała: „Nie pakujcie nic, po prostu uciekajcie”. I taką podjęliśmy decyzję. W sekundzie zaczęliśmy uciekać, zostawiając wszystkie rzeczy w tych apartamentach. I w zasadzie do tej pory nie wiemy, czy zostały one nienaruszone, czy nie, ponieważ nie mamy nawet żadnych informacji od właścicieli.
Walka z żywiołem i utrudnienia na drogach
W trwającej całą noc akcji gaśniczej wzięło udział 286 strażaków wyposażonych w 93 pojazdy, a do walki z ogniem skierowano również samoloty gaśnicze typu Canadair. Pożar doprowadził do poważnych utrudnień komunikacyjnych – zamknięty został m.in. odcinek Jadranskiej Magistrali między miejscowościami Stanice a Medici, a kierowcy byli kierowani na autostradę A1.
Choć według MSZ nie było informacji o poszkodowanych obywatelach polskich, tegoroczny sezon letni na Bałkanach nazznaczony jest serią potężnych pożarów wywołanych przez fale upałów i suszę. Chorwacka straż pożarna od początku roku odnotowała już blisko 3,9 tysiąca pożarów lasów, które strawiły niemal 10 tysięcy hektarów. (am)
Czytaj więcej:
Dramatyczny finał zabawy. 7-letnia dziewczynka zginęła po upadku z wysokości
