June 17, 2026
Zdjęcie poglądowe: Rzeszowski sąd podjął decyzję ws. rodziców Nadii (fot. Pixabay)

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podjął ważną decyzję w jednej z najbardziej wstrząsających spraw dotyczących przemocy wobec dziecka na Podkarpaciu. Chodzi o dramat czteromiesięcznej Nadii, która trafiła do szpitala z obrażeniami zagrażającymi życiu

Po prawie trzech latach od dramatu dziewczynki proces jeszcze nie dobiegł końca.

Walka o życie niemowlęcia

O tragedii czteromiesięcznej Nadii zrobiło się głośno w 2023 roku. Dziewczynka została przewieziona do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie w ciężkim stanie. Lekarze stwierdzili u niemowlęcia liczne obrażenia, które według śledczych nie mogły powstać przypadkowo.

Stan dziecka był na tyle poważny, że obrażenia zostały zakwalifikowane jako choroba realnie zagrażająca życiu. Dziewczynka miała ciężkie obrażenia, w tym urazy głowy oraz złamania rąk i nóg. Aby uratować jej życie, lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej.

Już na początku śledztwa prokuratura wskazywała, że dziewczynka mogła przez dłuższy czas doświadczać przemocy. W toku postępowania ustalono, że do szokujących zdarzeń miało dochodzić od 2 sierpnia do 19 października w jej domu rodzinnym na terenie miejscowości Łubno-Opace i Łajsce w powiecie jasielskim (gmina Tarnowiec). Sprawa wywołała ogromne poruszenie, ponieważ ofiarą była całkowicie bezbronna, kilkumiesięczna dziewczynka.

Oskarżeni rodzice przed sądem

Według aktu oskarżenia Magdalena K. i Artur K. mieli wspólnie znęcać się fizycznie nad swoją małoletnią córką. Prokuratura zarzucała im działanie wobec dziecka nieporadnego ze względu na wiek, a także spowodowanie obrażeń stanowiących ciężki uszczerbek na zdrowiu, które poważnie zagrażały jej życiu.

Jak informowała Polska Agencja Prasowa, już wcześniej rodzinie została założona „Niebieska karta”. Oznacza to oficjalną procedurę interwencyjną wszczynana w przypadku podejrzenia stosowania przemocy w rodzinie. Jak informowała PAP, Magdalena K. miała powiadomić policję, że partner się nad nią znęca. Dodajmy, że mimo poważnych obrażeń Nadii sygnalizujących długotrwałą przemoc, jej matka twierdziła, że dziewczynka jedynie wypadła jej z rąk.

Proces przed Sądem Okręgowym w Krośnie zakończył się 11 kwietnia 2025 roku. Sąd uznał Magdalenę K. za winną znęcania się nad córką oraz spowodowania ciężkich obrażeń. Jednocześnie z opisu czynu wyeliminowano określenie „ze szczególnym okrucieństwem”. Kobieta została skazana na pięć lat pozbawienia wolności.

W przypadku Artura K. sąd przyjął inną kwalifikację prawną. Uznał, że jako ojciec dziecka miał szczególny obowiązek chronienia córki przed krzywdą, jednak nie reagował na działania matki. Według ustaleń sądu tolerował zachowania, których był świadkiem, nie podejmując żadnych działań mających ochronić niemowlę. Za pomocnictwo poprzez zaniechanie został skazany na rok i sześć miesięcy więzienia.

Zakazy, nawiązki i apelacje

Oprócz kar pozbawienia wolności sąd pierwszej instancji orzekł wobec obojga oskarżonych dodatkowe środki karne. Magdalena K. i Artur K. otrzymali pięcioletni zakaz wykonywania zawodów oraz działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi.

Sąd zobowiązał także oboje oskarżonych do zapłaty nawiązki w wysokości po 25 tysięcy złotych na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki. Wyrok nie zakończył jednak sprawy. Obrońca Magdaleny K., jak i Prokuratura Rejonowa w Jaśle zdecydowali się na wniesienie apelacji. To oznaczało, że sprawa trafiła przed Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który miał ocenić prawidłowość rozstrzygnięcia wydanego przez sąd pierwszej instancji.

Proces rozpocznie się ponownie

Rozprawa apelacyjna w Rzeszowie odbyła się 16 czerwca 2026 roku. Po analizie akt oraz argumentów stron, sąd podjął decyzję, która może znacząco wpłynąć na dalszy bieg postępowania. – Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krośnie – przekazała sędzia Ewa Preneta-Ambicka.

Oznacza to, że cały proces będzie musiał zostać przeprowadzony jeszcze raz przed sądem pierwszej instancji. Na obecnym etapie nie oznacza to ani uniewinnienia oskarżonych, ani utrzymania wcześniejszych kar. Sprawa wraca do punktu, w którym sąd ponownie będzie musiał przeanalizować materiał dowodowy, przesłuchać strony i wydać nowe rozstrzygnięcie.

Dodajmy, że już po ujawnieniu dramatu, Sąd Rejonowy w Jaśle do czasu zakończenia prawomocnego postępowania ograniczył władzę rodzicielską Magdalenie i Arturowi K.

Czytaj więcej:

Ludzkie szczątki odkryte w lesie na Podkarpaciu. Przy nich znaleziono amunicję

Zdjęcie poglądowe: Rzeszowski sąd podjął decyzję ws. rodziców Nadii (fot. Pixabay)

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podjął ważną decyzję w jednej z najbardziej wstrząsających spraw dotyczących przemocy wobec dziecka na Podkarpaciu. Chodzi o dramat czteromiesięcznej Nadii, która trafiła do szpitala z obrażeniami zagrażającymi życiu

Po prawie trzech latach od dramatu dziewczynki proces jeszcze nie dobiegł końca.

Walka o życie niemowlęcia

O tragedii czteromiesięcznej Nadii zrobiło się głośno w 2023 roku. Dziewczynka została przewieziona do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie w ciężkim stanie. Lekarze stwierdzili u niemowlęcia liczne obrażenia, które według śledczych nie mogły powstać przypadkowo.

Stan dziecka był na tyle poważny, że obrażenia zostały zakwalifikowane jako choroba realnie zagrażająca życiu. Dziewczynka miała ciężkie obrażenia, w tym urazy głowy oraz złamania rąk i nóg. Aby uratować jej życie, lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej.

Już na początku śledztwa prokuratura wskazywała, że dziewczynka mogła przez dłuższy czas doświadczać przemocy. W toku postępowania ustalono, że do szokujących zdarzeń miało dochodzić od 2 sierpnia do 19 października w jej domu rodzinnym na terenie miejscowości Łubno-Opace i Łajsce w powiecie jasielskim (gmina Tarnowiec). Sprawa wywołała ogromne poruszenie, ponieważ ofiarą była całkowicie bezbronna, kilkumiesięczna dziewczynka.

Oskarżeni rodzice przed sądem

Według aktu oskarżenia Magdalena K. i Artur K. mieli wspólnie znęcać się fizycznie nad swoją małoletnią córką. Prokuratura zarzucała im działanie wobec dziecka nieporadnego ze względu na wiek, a także spowodowanie obrażeń stanowiących ciężki uszczerbek na zdrowiu, które poważnie zagrażały jej życiu.

Jak informowała Polska Agencja Prasowa, już wcześniej rodzinie została założona „Niebieska karta”. Oznacza to oficjalną procedurę interwencyjną wszczynana w przypadku podejrzenia stosowania przemocy w rodzinie. Jak informowała PAP, Magdalena K. miała powiadomić policję, że partner się nad nią znęca. Dodajmy, że mimo poważnych obrażeń Nadii sygnalizujących długotrwałą przemoc, jej matka twierdziła, że dziewczynka jedynie wypadła jej z rąk.

Proces przed Sądem Okręgowym w Krośnie zakończył się 11 kwietnia 2025 roku. Sąd uznał Magdalenę K. za winną znęcania się nad córką oraz spowodowania ciężkich obrażeń. Jednocześnie z opisu czynu wyeliminowano określenie „ze szczególnym okrucieństwem”. Kobieta została skazana na pięć lat pozbawienia wolności.

W przypadku Artura K. sąd przyjął inną kwalifikację prawną. Uznał, że jako ojciec dziecka miał szczególny obowiązek chronienia córki przed krzywdą, jednak nie reagował na działania matki. Według ustaleń sądu tolerował zachowania, których był świadkiem, nie podejmując żadnych działań mających ochronić niemowlę. Za pomocnictwo poprzez zaniechanie został skazany na rok i sześć miesięcy więzienia.

Zakazy, nawiązki i apelacje

Oprócz kar pozbawienia wolności sąd pierwszej instancji orzekł wobec obojga oskarżonych dodatkowe środki karne. Magdalena K. i Artur K. otrzymali pięcioletni zakaz wykonywania zawodów oraz działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi.

Sąd zobowiązał także oboje oskarżonych do zapłaty nawiązki w wysokości po 25 tysięcy złotych na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki. Wyrok nie zakończył jednak sprawy. Obrońca Magdaleny K., jak i Prokuratura Rejonowa w Jaśle zdecydowali się na wniesienie apelacji. To oznaczało, że sprawa trafiła przed Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który miał ocenić prawidłowość rozstrzygnięcia wydanego przez sąd pierwszej instancji.

Proces rozpocznie się ponownie

Rozprawa apelacyjna w Rzeszowie odbyła się 16 czerwca 2026 roku. Po analizie akt oraz argumentów stron, sąd podjął decyzję, która może znacząco wpłynąć na dalszy bieg postępowania. – Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krośnie – przekazała sędzia Ewa Preneta-Ambicka.

Oznacza to, że cały proces będzie musiał zostać przeprowadzony jeszcze raz przed sądem pierwszej instancji. Na obecnym etapie nie oznacza to ani uniewinnienia oskarżonych, ani utrzymania wcześniejszych kar. Sprawa wraca do punktu, w którym sąd ponownie będzie musiał przeanalizować materiał dowodowy, przesłuchać strony i wydać nowe rozstrzygnięcie.

Dodajmy, że już po ujawnieniu dramatu, Sąd Rejonowy w Jaśle do czasu zakończenia prawomocnego postępowania ograniczył władzę rodzicielską Magdalenie i Arturowi K.

Czytaj więcej:

Ludzkie szczątki odkryte w lesie na Podkarpaciu. Przy nich znaleziono amunicję

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *