
Oficjalnie pierwszą kategorię Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego na 2027 rok wygrała rewitalizacja fontanny w Parku Kultury i Wypoczynku z wynikiem 6 830 głosów. Ale gdyby zsumować dwa niemal identyczne projekty „Nowy Balcerek”, to z 7 984 głosami to właśnie targowisko przy placu Balcerowicza byłoby zwycięzcą. Nie zostało, bo poparcie rozbiło się między dwa projekty.
Niespodzianką tej edycji to 16 357 głosów nieważnych. Ponad pięćset razy więcej niż rok wcześniej. Magistrat mówi o „sukcesie tarczy antyspamowej”. Radni opozycji pytają, jak weryfikowano głosy, i domagają się powrotu numeru PESEL.
Balcerek mocny w liczbach
Z protokołu z ustalenia wyników RBO 2027 wynika, że w głosowaniu wzięło udział 58 256 osób, które oddały 130 994 głosy, z czego 129 652 elektronicznie i 1 342 papierowo. Ważnych było 114 637.
W kategorii ogólnomiejskiej, gdzie do podziału były 2 mln zł, najwięcej głosów (6 830) zebrała rewitalizacja od lat nieczynnej fontanny na bulwarach. Tuż za nią uplasował się projekt „Nowy Balcerek” z numerem 8 (5 854 głosów), a nieco niżej na liście figuruje „Nowy Balcerek – rewitalizacja historycznego targowiska miejskiego w centrum Rzeszowa” z numerem 2 (2 130 głosów). Razem to 7 984 głosy, tj. o ponad tysiąc więcej niż zwycięska fontanna.
Gdyby na karcie znalazł się jeden Balcerek, prawdopodobnie to on wygrałby w pierwszej kategorii. Dwa osobne zadania oznaczały, że poparcie dla tego samego pomysłu zostało podzielone. Z tego powodu żaden projekt poświęcony Balcerkowi nie sięgnął po pierwsze miejsce. Nie wiemy ile nieważnych głosów przypadło na obydwa “Nowe Balcerki”.
Dwa „Nowe Balcerki” w jednym głosowaniu
Przed takim scenariuszem Rzeszów News ostrzegał przed zakończeniem głosowania. Po raz pierwszy w historii budżetu do głosowania dopuszczono dwa wnioski, których parametry inwestycyjne pokrywały się niemal w stu procentach: ta sama liczba stanowisk handlowych, zadaszonych stoisk, a nawet lamp LED i elementów małej architektury.
Projekt nr 8 promowało Stowarzyszenie Razem dla Rzeszowa, które zgłosiło rewitalizację targowiska w odpowiedzi na rozważaną przez ratusz zamianę działek z deweloperem. Projekt nr 2 wniosła przewodnicząca Rady Osiedla Pułaskiego. Gdy kontakt z nią nagle się urwał, Rada Osiedla podjęła uchwałę o wycofaniu wniosku, aby uniknąć dublowania projektów
Komisja ds. RBO uznała, że nie ma podstaw prawnych do usunięcia zgłoszenia, bo każdy projekt z pozytywną oceną formalną i merytoryczną musi trafić pod głosowanie. Magistrat utrzymywał, że oba zadania mają cechy odróżniające: jak tłumaczył rzecznik prasowy miasta Artur Gernand, wnioski złożyły dwie różne osoby, różniły się szacowanym kosztem (2 mln zł wobec 1,9 mln zł), a w jednym z nich doprecyzowano kwestię handlu całorocznego. Wycofać wniosek może tylko osoba, która go złożyła, ale z tą urwał się kontakt.
Na nic okazały się prośby Rady Osiedla o usunięciu wniosku, który ostatecznie stał się projektem nr 2. Nie pomogło też wskazanie, że prawa autorskie do projektu zawartego w obu wnioskach należą do jednej osoby, czyli wiceprezes Razem dla Rzeszowa Agnieszki Wesołowskiej-Majcher.
Rekord nieważnych głosów: z 32 do 16 357
Emocje budzi też skala głosów odrzuconych. Według oficjalnych statystyk miasta z lat 2014–26 ich liczba, odkąd głosowanie przeniosło się głównie do Internetu, spadła do kilkudziesięciu rocznie: 40 w 2020 r., zaledwie 5 w 2021 r., 19 w 2022 r., 43 w 2023 r., 27 w 2024 r., 56 w 2025 r. i 32 rok temu. Wcześniejszy rekord całej historii budżetu to 4 280 nieważnych głosów z 2017 r.
W tegorocznej edycji odrzucono 16 357 głosów, czyli niemal czterokrotnie więcej niż dotychczasowe maksimum i ponad pięćset razy więcej niż przed rokiem. W ujęciu procentowym wzrost z 32 do 16 357 oznacza skok o około 51 015 proc. Nieważny okazał się więc mniej więcej co ósmy oddany głos.
Miasto: „to nie błąd, lecz sukces tarczy antyspamowej”
Magistrat zapewnia, że skok nie jest awarią, lecz zamierzonym efektem. – Tak skokowa różnica w liczbie głosów nieważnych nie jest wynikiem błędu systemowego, lecz efektem świadomego uszczelnienia systemu informatycznego oraz wdrożenia nowoczesnych algorytmów zabezpieczających – przekazał w oficjalnym stanowisku rzecznik prasowy miasta Artur Gernand.
Jak wyjaśnia, po ubiegłorocznym głosowaniu do ratusza spływały sygnały od mieszkańców i rad osiedli, że dotychczasowe procedury są zbyt podatne na sztuczne generowanie poparcia, więc w tej edycji zastosowano “filtry weryfikacji krzyżowej i analizy behawioralnej”.
“Wyłącznie realna i uczciwa wola rzeszowian”
Wśród odrzuconych rekordów (co oznacza głosy) jak wylicza miasto – znalazły się zgłoszenia z losowymi ciągami znaków zamiast nazwisk (np. „sfhd”, „xyz”), głosy osób spoza Rzeszowa oraz przypadki skrajnego multi-głosowania. – Algorytm zablokował m.in. tegorocznego „rekordzistę”, który próbował oddać ponad 50 głosów na jeden projekt, posługując się wielokrotnie dokładnie tym samym imieniem, nazwiskiem oraz adresem – relacjonuje Gernand. Odrzucenie kilkunastu tysięcy rekordów rzecznik Rzeszowa nazywa „sukcesem tarczy antyspamowej, która naprawiła zaszłości systemowe i zagwarantowała, że oficjalne wyniki odzwierciedlają wyłącznie realną i uczciwą wolę rzeszowian”.
Rzecznik przypomina przy tym uwarunkowania prawne. Pierwotnie rzeszowski system opierał weryfikację na numerach PESEL, jednak – jak zaznacza – w 2021 r. rozwiązanie to zakwestionował wojewoda podkarpacki, a PESEL (oraz ograniczenia wiekowe) trzeba było usunąć z regulaminu. Tę linię, zdaniem magistratu, potwierdza orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego (Gernand przywołuje sygnatury I GSK 1193/20 oraz III SA/Gl 944/19) i wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z końca 2025 roku, zgodnie z którymi miastom nie wolno żądać od głosujących numeru PESEL, a identyfikacja może opierać się jedynie na imieniu, nazwisku i deklarowanym adresie.
Informacyjny bonus
W rozmowie z Rzeszów News rzecznik doprecyzował, że odrzucenia dotyczyły niemal każdego projektu, a najwięcej ich było – co może zaskakiwać – zwycięskiej fontanny; Balcerek również zebrał ich sporo, ale mniej. Kluczowy jest, w ocenie Gernanda, inny wniosek: mimo odrzucenia tysięcy głosów ranking projektów się nie zmienił. – Najważniejsze jest to, że pomimo odrzucenia tych głosów nieważnych ranking pozostał taki, jaki jest. To nie zmieniło wyniku – podkreślał.
Na proste pytanie, ile nieważnych głosów padło w pierwszej kategorii na poszczególne projekty, rzecznik nie potrafił jednak odpowiedzieć “od ręki”. Otwarte pozostaje też pytanie, które wybrzmiało w rozmowie z Rzeszów News: skoro dopiero nowe filtry wyłapały w tym roku kilkanaście tysięcy fikcyjnych i wielokrotnych głosów, to co działo się we wcześniejszych edycjach, w których odrzucano ich zaledwie kilkadziesiąt? Artur Gernand wskazał, że skoro tegoroczne odrzucenia nie naruszyły kolejności projektów, to w poprzednich latach też nie powinno to wpłynąć na finalny wynik głosowania w RBO.
Kotula: „wróćmy do PESEL-u”
Radny PiS Waldemar Kotula nie ma wątpliwości, skąd wziął się rekord odrzuconych głosów. – Niestety to jest skutek braku podawania numeru PESEL podczas głosowania. Dawniej, jak był PESEL, nie było nadużyć, bo nie można było głosować kilka razy na dany PESEL – ocenia.
Przypomina, że w trwającym właśnie warszawskim budżecie obywatelskim numer PESEL jest wymagany, i uważa, że Rzeszów powinien do tego rozwiązania wrócić. Pyta też wprost, na które zadanie padło najwięcej nieważnych głosów oraz na jakiej podstawie rozstrzygano o nieważności poszczególnych głosów.
W Warszawie można, w Rzeszowie nie
Rzeczywiście warszawski ratusz w obowiązujących zasadach wymaga numeru PESEL i blokuje jego ponowne użycie, traktując go jako główne narzędzie przeciwko wielokrotnemu głosowaniu. Sytuacja dokładnie odwrotna, niż w Rzeszowie.
Warszawa stosuje wielostopniowy system zabezpieczeń przed wielokrotnym głosowaniem w budżecie obywatelskim. Kluczowym identyfikatorem jak wspomnieliśmy, jest numer PESEL, który podczas głosowania jest automatycznie sprawdzany przez system. Jeśli ten sam numer został już wykorzystany, oddanie kolejnego głosu jest blokowane. Po zakończeniu głosowania przeprowadzana jest dodatkowa weryfikacja wszystkich oddanych głosów, zarówno automatyczna, jak i ręczna. Urzędnicy sprawdzają m.in., czy ta sama osoba nie próbowała zagłosować więcej niż raz, np. przez internet i na papierowej karcie.
Dodatkowym zabezpieczeniem jest konieczność potwierdzenia głosowania online za pomocą linku wysłanego na adres e-mail, monitorowanie liczby głosów oddawanych z tych samych adresów oraz weryfikacja tożsamości przy składaniu papierowych kart do głosowania.
Strojny: „budżet jest miasta, a nie prezydenta”
Inaczej akcenty rozkłada radny Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa, tj. klubu, z którego wywodzi się projekt “Nowego Balcerka”. – Cieszę się, że Balcerek łącznie zyskał prawie 8 tys. głosów. Uważam, że teraz trzeba przeprowadzić gruntowną rewitalizację tego miejsca, dlatego deklaracja prezydenta jest krokiem we właściwą stronę – mówi, dodając, że żałuje, ile wysiłku i nerwów cała sprawa kosztowała mieszkańców.
Strojny korzysta z okazji do politycznej szpilki. – Budżet jest miasta, a nie prezydenta, więc fajnie by było, gdyby więcej swoich decyzji uzgadniał z Radą Miasta – zaznacza. – Obecnie prezydent obiecuje wszystkim wszystko w tempie większym, niż osiąga w biegu Usain Bolt, a potem ktoś to musi zrealizować.
Co dalej z Balcerkiem?
Mimo formalnej porażki targowisko nie znika z miejskich planów. Podczas gali w Biurze Wystaw Artystycznych prezydent Konrad Fijołek zapowiedział, że i tak wpisze „Nowy Balcerek” do projektu budżetu miasta na 2027 rok. Najpierw powstanie dokumentacja, potem ruszy realizacja. Do budżetu mają trafić również kolejne ogólnomiejskie projekty z wysokim poparciem: „Zielone Bulwary prawobrzeżnej części Wisłoka”, a doświetlenie ulic Porąbki i Herbowa ma zostać wykonane w ramach Rzeszowskiego Programu Transportowego.
Z punktu widzenia litery uchwały ratusz działał zgodnie z przepisami przy podwojonym projekcie Nowego Balcerka. Ale przy tak emocjonującej sprawie i gigantycznym rekordzie nieważnych głosów rodzą się pytania o to w jaki sposób prowadzono weryfikację głosów oddanych w poprzednich latach i jakie były kryteria dyskwalifikowania poszczególnych głosów w tym roku?
Czytaj więcej:
II Zlot Zabytkowych Autobusów w Rzeszowie przyciągnął tłumy [ZDJĘCIA, WIDEO]

Oficjalnie pierwszą kategorię Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego na 2027 rok wygrała rewitalizacja fontanny w Parku Kultury i Wypoczynku z wynikiem 6 830 głosów. Ale gdyby zsumować dwa niemal identyczne projekty „Nowy Balcerek”, to z 7 984 głosami to właśnie targowisko przy placu Balcerowicza byłoby zwycięzcą. Nie zostało, bo poparcie rozbiło się między dwa projekty.
Niespodzianką tej edycji to 16 357 głosów nieważnych. Ponad pięćset razy więcej niż rok wcześniej. Magistrat mówi o „sukcesie tarczy antyspamowej”. Radni opozycji pytają, jak weryfikowano głosy, i domagają się powrotu numeru PESEL.
Balcerek mocny w liczbach
Z protokołu z ustalenia wyników RBO 2027 wynika, że w głosowaniu wzięło udział 58 256 osób, które oddały 130 994 głosy, z czego 129 652 elektronicznie i 1 342 papierowo. Ważnych było 114 637.
W kategorii ogólnomiejskiej, gdzie do podziału były 2 mln zł, najwięcej głosów (6 830) zebrała rewitalizacja od lat nieczynnej fontanny na bulwarach. Tuż za nią uplasował się projekt „Nowy Balcerek” z numerem 8 (5 854 głosów), a nieco niżej na liście figuruje „Nowy Balcerek – rewitalizacja historycznego targowiska miejskiego w centrum Rzeszowa” z numerem 2 (2 130 głosów). Razem to 7 984 głosy, tj. o ponad tysiąc więcej niż zwycięska fontanna.
Gdyby na karcie znalazł się jeden Balcerek, prawdopodobnie to on wygrałby w pierwszej kategorii. Dwa osobne zadania oznaczały, że poparcie dla tego samego pomysłu zostało podzielone. Z tego powodu żaden projekt poświęcony Balcerkowi nie sięgnął po pierwsze miejsce. Nie wiemy ile nieważnych głosów przypadło na obydwa “Nowe Balcerki”.
Dwa „Nowe Balcerki” w jednym głosowaniu
Przed takim scenariuszem Rzeszów News ostrzegał przed zakończeniem głosowania. Po raz pierwszy w historii budżetu do głosowania dopuszczono dwa wnioski, których parametry inwestycyjne pokrywały się niemal w stu procentach: ta sama liczba stanowisk handlowych, zadaszonych stoisk, a nawet lamp LED i elementów małej architektury.
Projekt nr 8 promowało Stowarzyszenie Razem dla Rzeszowa, które zgłosiło rewitalizację targowiska w odpowiedzi na rozważaną przez ratusz zamianę działek z deweloperem. Projekt nr 2 wniosła przewodnicząca Rady Osiedla Pułaskiego. Gdy kontakt z nią nagle się urwał, Rada Osiedla podjęła uchwałę o wycofaniu wniosku, aby uniknąć dublowania projektów
Komisja ds. RBO uznała, że nie ma podstaw prawnych do usunięcia zgłoszenia, bo każdy projekt z pozytywną oceną formalną i merytoryczną musi trafić pod głosowanie. Magistrat utrzymywał, że oba zadania mają cechy odróżniające: jak tłumaczył rzecznik prasowy miasta Artur Gernand, wnioski złożyły dwie różne osoby, różniły się szacowanym kosztem (2 mln zł wobec 1,9 mln zł), a w jednym z nich doprecyzowano kwestię handlu całorocznego. Wycofać wniosek może tylko osoba, która go złożyła, ale z tą urwał się kontakt.
Na nic okazały się prośby Rady Osiedla o usunięciu wniosku, który ostatecznie stał się projektem nr 2. Nie pomogło też wskazanie, że prawa autorskie do projektu zawartego w obu wnioskach należą do jednej osoby, czyli wiceprezes Razem dla Rzeszowa Agnieszki Wesołowskiej-Majcher.
Rekord nieważnych głosów: z 32 do 16 357
Emocje budzi też skala głosów odrzuconych. Według oficjalnych statystyk miasta z lat 2014–26 ich liczba, odkąd głosowanie przeniosło się głównie do Internetu, spadła do kilkudziesięciu rocznie: 40 w 2020 r., zaledwie 5 w 2021 r., 19 w 2022 r., 43 w 2023 r., 27 w 2024 r., 56 w 2025 r. i 32 rok temu. Wcześniejszy rekord całej historii budżetu to 4 280 nieważnych głosów z 2017 r.
W tegorocznej edycji odrzucono 16 357 głosów, czyli niemal czterokrotnie więcej niż dotychczasowe maksimum i ponad pięćset razy więcej niż przed rokiem. W ujęciu procentowym wzrost z 32 do 16 357 oznacza skok o około 51 015 proc. Nieważny okazał się więc mniej więcej co ósmy oddany głos.
Miasto: „to nie błąd, lecz sukces tarczy antyspamowej”
Magistrat zapewnia, że skok nie jest awarią, lecz zamierzonym efektem. – Tak skokowa różnica w liczbie głosów nieważnych nie jest wynikiem błędu systemowego, lecz efektem świadomego uszczelnienia systemu informatycznego oraz wdrożenia nowoczesnych algorytmów zabezpieczających – przekazał w oficjalnym stanowisku rzecznik prasowy miasta Artur Gernand.
Jak wyjaśnia, po ubiegłorocznym głosowaniu do ratusza spływały sygnały od mieszkańców i rad osiedli, że dotychczasowe procedury są zbyt podatne na sztuczne generowanie poparcia, więc w tej edycji zastosowano “filtry weryfikacji krzyżowej i analizy behawioralnej”.
“Wyłącznie realna i uczciwa wola rzeszowian”
Wśród odrzuconych rekordów (co oznacza głosy) jak wylicza miasto – znalazły się zgłoszenia z losowymi ciągami znaków zamiast nazwisk (np. „sfhd”, „xyz”), głosy osób spoza Rzeszowa oraz przypadki skrajnego multi-głosowania. – Algorytm zablokował m.in. tegorocznego „rekordzistę”, który próbował oddać ponad 50 głosów na jeden projekt, posługując się wielokrotnie dokładnie tym samym imieniem, nazwiskiem oraz adresem – relacjonuje Gernand. Odrzucenie kilkunastu tysięcy rekordów rzecznik Rzeszowa nazywa „sukcesem tarczy antyspamowej, która naprawiła zaszłości systemowe i zagwarantowała, że oficjalne wyniki odzwierciedlają wyłącznie realną i uczciwą wolę rzeszowian”.
Rzecznik przypomina przy tym uwarunkowania prawne. Pierwotnie rzeszowski system opierał weryfikację na numerach PESEL, jednak – jak zaznacza – w 2021 r. rozwiązanie to zakwestionował wojewoda podkarpacki, a PESEL (oraz ograniczenia wiekowe) trzeba było usunąć z regulaminu. Tę linię, zdaniem magistratu, potwierdza orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego (Gernand przywołuje sygnatury I GSK 1193/20 oraz III SA/Gl 944/19) i wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z końca 2025 roku, zgodnie z którymi miastom nie wolno żądać od głosujących numeru PESEL, a identyfikacja może opierać się jedynie na imieniu, nazwisku i deklarowanym adresie.
Informacyjny bonus
W rozmowie z Rzeszów News rzecznik doprecyzował, że odrzucenia dotyczyły niemal każdego projektu, a najwięcej ich było – co może zaskakiwać – zwycięskiej fontanny; Balcerek również zebrał ich sporo, ale mniej. Kluczowy jest, w ocenie Gernanda, inny wniosek: mimo odrzucenia tysięcy głosów ranking projektów się nie zmienił. – Najważniejsze jest to, że pomimo odrzucenia tych głosów nieważnych ranking pozostał taki, jaki jest. To nie zmieniło wyniku – podkreślał.
Na proste pytanie, ile nieważnych głosów padło w pierwszej kategorii na poszczególne projekty, rzecznik nie potrafił jednak odpowiedzieć “od ręki”. Otwarte pozostaje też pytanie, które wybrzmiało w rozmowie z Rzeszów News: skoro dopiero nowe filtry wyłapały w tym roku kilkanaście tysięcy fikcyjnych i wielokrotnych głosów, to co działo się we wcześniejszych edycjach, w których odrzucano ich zaledwie kilkadziesiąt? Artur Gernand wskazał, że skoro tegoroczne odrzucenia nie naruszyły kolejności projektów, to w poprzednich latach też nie powinno to wpłynąć na finalny wynik głosowania w RBO.
Kotula: „wróćmy do PESEL-u”
Radny PiS Waldemar Kotula nie ma wątpliwości, skąd wziął się rekord odrzuconych głosów. – Niestety to jest skutek braku podawania numeru PESEL podczas głosowania. Dawniej, jak był PESEL, nie było nadużyć, bo nie można było głosować kilka razy na dany PESEL – ocenia.
Przypomina, że w trwającym właśnie warszawskim budżecie obywatelskim numer PESEL jest wymagany, i uważa, że Rzeszów powinien do tego rozwiązania wrócić. Pyta też wprost, na które zadanie padło najwięcej nieważnych głosów oraz na jakiej podstawie rozstrzygano o nieważności poszczególnych głosów.
W Warszawie można, w Rzeszowie nie
Rzeczywiście warszawski ratusz w obowiązujących zasadach wymaga numeru PESEL i blokuje jego ponowne użycie, traktując go jako główne narzędzie przeciwko wielokrotnemu głosowaniu. Sytuacja dokładnie odwrotna, niż w Rzeszowie.
Warszawa stosuje wielostopniowy system zabezpieczeń przed wielokrotnym głosowaniem w budżecie obywatelskim. Kluczowym identyfikatorem jak wspomnieliśmy, jest numer PESEL, który podczas głosowania jest automatycznie sprawdzany przez system. Jeśli ten sam numer został już wykorzystany, oddanie kolejnego głosu jest blokowane. Po zakończeniu głosowania przeprowadzana jest dodatkowa weryfikacja wszystkich oddanych głosów, zarówno automatyczna, jak i ręczna. Urzędnicy sprawdzają m.in., czy ta sama osoba nie próbowała zagłosować więcej niż raz, np. przez internet i na papierowej karcie.
Dodatkowym zabezpieczeniem jest konieczność potwierdzenia głosowania online za pomocą linku wysłanego na adres e-mail, monitorowanie liczby głosów oddawanych z tych samych adresów oraz weryfikacja tożsamości przy składaniu papierowych kart do głosowania.
Strojny: „budżet jest miasta, a nie prezydenta”
Inaczej akcenty rozkłada radny Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa, tj. klubu, z którego wywodzi się projekt “Nowego Balcerka”. – Cieszę się, że Balcerek łącznie zyskał prawie 8 tys. głosów. Uważam, że teraz trzeba przeprowadzić gruntowną rewitalizację tego miejsca, dlatego deklaracja prezydenta jest krokiem we właściwą stronę – mówi, dodając, że żałuje, ile wysiłku i nerwów cała sprawa kosztowała mieszkańców.
Strojny korzysta z okazji do politycznej szpilki. – Budżet jest miasta, a nie prezydenta, więc fajnie by było, gdyby więcej swoich decyzji uzgadniał z Radą Miasta – zaznacza. – Obecnie prezydent obiecuje wszystkim wszystko w tempie większym, niż osiąga w biegu Usain Bolt, a potem ktoś to musi zrealizować.
Co dalej z Balcerkiem?
Mimo formalnej porażki targowisko nie znika z miejskich planów. Podczas gali w Biurze Wystaw Artystycznych prezydent Konrad Fijołek zapowiedział, że i tak wpisze „Nowy Balcerek” do projektu budżetu miasta na 2027 rok. Najpierw powstanie dokumentacja, potem ruszy realizacja. Do budżetu mają trafić również kolejne ogólnomiejskie projekty z wysokim poparciem: „Zielone Bulwary prawobrzeżnej części Wisłoka”, a doświetlenie ulic Porąbki i Herbowa ma zostać wykonane w ramach Rzeszowskiego Programu Transportowego.
Z punktu widzenia litery uchwały ratusz działał zgodnie z przepisami przy podwojonym projekcie Nowego Balcerka. Ale przy tak emocjonującej sprawie i gigantycznym rekordzie nieważnych głosów rodzą się pytania o to w jaki sposób prowadzono weryfikację głosów oddanych w poprzednich latach i jakie były kryteria dyskwalifikowania poszczególnych głosów w tym roku?
Czytaj więcej:
II Zlot Zabytkowych Autobusów w Rzeszowie przyciągnął tłumy [ZDJĘCIA, WIDEO]