October 10, 2026

Rzeszów News

Poziom Jeziora Solińskiego spadł do 409,60 m n.p.m., czyli ponad 10 metrów poniżej maksymalnego jesiennego poziomu piętrzenia. Najbardziej spektakularne zmiany widać w rejonie Wołkowyi, gdzie z zatoki wycofała się znaczna część wody. Porównanie obrazów satelitarnych z 2017, 2022 i 2026 r. pokazują, jak mocno zmieniła się linia brzegowa największego zbiornika wodnego na Podkarpaciu. Można chodzić […]

The post Jezioro Solińskie odsłania dno. Katastrofalna skala zmian: poziom wody spadł o 10 metrów [ZDJĘCIA] appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.

Zdjęcie: Arkadiusz Pogorzelec / FB

Poziom Jeziora Solińskiego spadł do 409,60 m n.p.m., czyli ponad 10 metrów poniżej maksymalnego jesiennego poziomu piętrzenia. Najbardziej spektakularne zmiany widać w rejonie Wołkowyi, gdzie z zatoki wycofała się znaczna część wody.

Porównanie obrazów satelitarnych z 2017, 2022 i 2026 r. pokazują, jak mocno zmieniła się linia brzegowa największego zbiornika wodnego na Podkarpaciu.

Można chodzić po dnie jeziora

Jeszcze niedawno była tam woda. Dziś w zatoce w Wołkowyi rozciągają się ogromne połacie odsłoniętego dna.

Na zdjęciach wykonanych 2 października przez Arkadiusza Pogorzelca widać miejsca, po których obecnie można chodzić pieszo. Woda cofnęła się daleko od dotychczasowej linii brzegowej. Lokalnie odsłoniły się kamienie, muł oraz fragmenty terenu znajdującego się przez lata pod powierzchnią jeziora.

To właśnie okolice Wołkowyi są jednym z miejsc, w których niski stan Soliny widać dziś najbardziej wyraźnie.

Niski poziom zbiornika odsłania również ślady dawnego krajobrazu sprzed powstania zapory. W rejonie starej Wołkowyi przy wyjątkowo niskim stanie wody widoczne stają się miejsca związane z zabudową istniejącą przed napełnieniem Jeziora Solińskiego.

Ponad 10 metrów poniżej maksymalnego poziomu

Skala zjawiska jest już potwierdzona przez zarządcę zbiornika. Jak poinformowała 10 października PGE Energia Odnawialna, poziom wody w Jeziorze Solińskim wynosi obecnie 409,60 m n.p.m.

Maksymalny poziom piętrzenia przewidziany dla okresu jesiennego to 420 m n.p.m. Oznacza to różnicę 10,4 metra. PGE jednoznacznie określa obecny stan jako niski. Powodem jest przede wszystkim długotrwały niedobór opadów w zlewni Sanu.

Obecny naturalny dopływ do Soliny wynosi jedynie około 1 metra sześciennego na sekundę. Jednocześnie ze zbiornika do Sanu przekazywane jest około 7,5 m³/s. Oznacza to, że z jeziora wypływa obecnie około siedem i pół razy więcej wody, niż naturalnie do niego dopływa.

Zdjęcia satelitarne prawdę powiedzą 

Rzeszów News porównał również obrazy satelitarne Jeziora Solińskiego wykonane w październiku 2017, 2022 i 2026 r. w ramach europejskiego projektu Copernicus. 

Najbardziej charakterystyczna zmiana dotyczy południowo-zachodniej części zbiornika – właśnie zatoki Wołkowyi.

Na obrazie z 2017 roku woda wypełnia zatokę znacznie głębiej. Jej linia brzegowa dochodzi daleko w kierunku miejscowości, a akwen tworzy wyraźną, szeroką odnogę.

Na zdjęciu z 2022 roku kształt zbiornika pozostaje zbliżony. Widać lokalne różnice przy brzegach, ale zasadnicza powierzchnia zatoki wciąż jest wypełniona wodą.

Obraz z 2026 roku wygląda inaczej. Końcowa część zatoki pod Wołkowyją wyraźnie się skurczyła, a granica wody przesunęła się w kierunku głównej części zbiornika. Miejsca widoczne wcześniej jako fragment akwenu są obecnie lądem albo odsłoniętym dnem.

Różnice widać gołym okiem 

Różnicę widać także w innych płytkich częściach Soliny. W 2026 roku bardziej zaznaczone są półwyspy i wypłycenia, a niektóre zatoki są węższe niż na wcześniejszych zdjęciach.

Najmniej zmienia się natomiast głęboka, główna część akwenu – szczególnie w pobliżu zapory oraz w centralnych ramionach jeziora. To ważne, ponieważ pokazuje, że obraz „wysychającej Soliny” może być mylący. Nie znika cały zbiornik. Najbardziej spektakularne cofnięcie wody następuje w jego płytkich zatokach i końcowych odnogach.

Porównanie zdjęć satelitarnych należy jednak traktować jako ilustrację skali zmian, a nie precyzyjny pomiar powierzchni jeziora. Poszczególne zobrazowania mogły być wykonywane w różnych dniach października i przy różnych warunkach.

Z dna wychodzi dawna Solina

Obniżenie poziomu wody ma jeszcze jeden efekt. Jezioro zaczyna odsłaniać krajobraz, który zniknął podczas budowy zapory w latach 60.

W rejonie Wołkowyi widoczne są miejsca znajdujące się przez dziesięciolecia pod wodą. Przy bardzo niskim stanie zbiornika można dotrzeć również do pozostałości związanych z dawną zabudową tej części miejscowości.

Dlatego odsłonięte dno przyciąga obecnie turystów i fotografów. Ludzie spacerujących tam, gdzie przy normalnym poziomie jeziora powinny znajdować się łodzie i woda. (mob)

Czytaj więcej: 

Bliskie spotkanie z przystankiem i reklamą. Osobówka zmiotła wiatę [ZDJĘCIA]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *