Rzeszów News
Rosyjskie ataki coraz bliżej polskiej granicy sprawiają, że służby wzmacniają zabezpieczenia przejść granicznych z Ukrainą. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zapowiedziała specjalne posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego. Funkcjonariusze straży granicznej mają być przygotowani również na zagrożenia z powietrza. Na przejściach znajdują się hełmy, kamizelki oraz wyznaczone miejsca ukrycia. Specjalny sztab na Podkarpaciu Wojewoda podkarpacka zapowiedziała zwołanie […]
The post Rosyjskie drony coraz bliżej polskiej granicy. Podkarpacie wzmacnia zabezpieczenia granicy z Ukrainą appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Rosyjskie ataki coraz bliżej polskiej granicy sprawiają, że służby wzmacniają zabezpieczenia przejść granicznych z Ukrainą. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zapowiedziała specjalne posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego.
Funkcjonariusze straży granicznej mają być przygotowani również na zagrożenia z powietrza. Na przejściach znajdują się hełmy, kamizelki oraz wyznaczone miejsca ukrycia.
Specjalny sztab na Podkarpaciu
Wojewoda podkarpacka zapowiedziała zwołanie specjalnego posiedzenia wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego. Ma ono zostać poświęcone wyłącznie bezpieczeństwu infrastruktury przejść granicznych z Ukrainą. Spotkanie odbędzie się pod koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego, po zakończeniu Podkarpackiego Forum Bezpieczeństwa.
Teresa Kubas-Hul zaznaczyła, że obecnie przejścia graniczne funkcjonują bez zmian. Planowana analiza ma jednak sprawdzić, czy ich infrastruktura zapewnia odpowiednią ochronę funkcjonariuszom oraz pozwala na sprawne przemieszczanie ludzi w przypadku sytuacji kryzysowej.
Zagrożenie z powietrza
Szczególne znaczenie ma przygotowanie przejść na wypadek zagrożeń z powietrza. Granica z Ukrainą znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie obszaru, na którym trwa wojna, a ostatnie ataki pokazały, że rosyjskie drony mogą pojawiać się bardzo blisko polskiego terytorium.
Jak przekazał rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Piotr Zakielarz, funkcjonariusze mają przygotowane procedury na sytuacje kryzysowe. – Są one stale aktualizowane i dostosowywane do występujących zagrożeń. Wszystkie placówki BiOSG posiadają sprzęt indywidualnej ochrony funkcjonariuszy – dodał.
Jeszcze bardziej konkretnie o przygotowaniu przejść mówił komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Jacek Szcząchor. Podczas niedzielnej odprawy z udziałem premiera, ministrów i służb wskazał, że funkcjonariusze mają już dostęp do wyposażenia pozwalającego reagować na alarm.
– Komendanci przejść granicznych dostali polecenie wydania hełmów i kamizelek na stan stanowisk kontrolerskich. Z chwilą ogłoszenia alarmu są one do użycia w 100 proc. dla funkcjonariuszy. Wskazaliśmy też miejsca ukrycia – wyjaśnił.
Co w przypadku ataku?
Służby muszą brać pod uwagę także scenariusz ewakuacji przejścia granicznego. W przypadku autokarów rozwiązanie jest stosunkowo proste – pojazdy są wyprowadzane poza teren przejścia. Znacznie większym problemem są ciężarówki, które ze względu na swoje rozmiary i organizację ruchu nie mogą szybko zawrócić.
W związku z tym kierowcy są proszeni o udanie się razem ze służbami w miejsce ukrycia w rejon przejścia granicznego. – To rozwiązanie sprawdziło się w 100 proc. w Hrebennem i w Dorohusku – podkreślił komendant.
Problemem pozostaje również szybkie przekazanie informacji o alarmie wszystkim osobom znajdującym się na przejściu. Chodzi nie tylko o podróżnych, ale również m.in. o inne służby czy pracowników agencji celnych. – Fajnie by było, żeby przynajmniej doraźnie zakupić tuby, które pozwoliłyby nam ogłaszać alarm w ramach przejść granicznych – dodał.
Inwestycja w bezpieczeństwo na Podkarpaciu
Planowany przegląd sytuacji na Podkarpaciu nie ma ograniczyć się wyłącznie do sprawdzenia istniejących rozwiązań. Wojewoda zapowiedziała również analizę potrzeb inwestycyjnych związanych z ochroną ludności.
– Przegląd infrastruktury obejmie również planowanie inwestycji związanych z budową obiektów zbiorowej ochrony, w tym miejsc doraźnego schronienia oraz ukryć. Inwestycje te mają zostać przygotowane w ramach nadchodzącego, pięcioletniego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej – podkreśliła Kubas-Hul.
To istotna zmiana z punktu widzenia Podkarpacia, które ze względu na położenie przy granicy z Ukrainą musi uwzględniać w swoich planach bezpieczeństwa również zagrożenia wynikające z wojny za wschodnią granicą. Dotyczy to zarówno możliwych zagrożeń z powietrza, jak i konieczności sprawnego reagowania na sytuacje kryzysowe oraz presję migracyjną na granicy.
Rosyjskie przy granicy z Polską
Bezpośrednim powodem zwiększonej uwagi służb są ostatnie rosyjskie ataki na Ukrainę. Podczas niedzielnego ataku dron uderzył w stację paliw w miejscowości Jagodzin, położonej w pobliżu granicy z Polską. Według przekazanych informacji miejsce to znajdowało się około 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Pojawiła się także bardzo niepokojąca informacja dotycząca pociągu relacji Kijów-Warszawa. Przedstawiciele ukraińskich kolei państwowych Ukrzaliznycia informowali, że dron uderzył w lokomotywę około 2 km od polskiej granicy.
Premier Donald Tusk po spotkaniu ze służbami zastrzegł jednak, że polskie władze nie mają obecnie potwierdzenia tej informacji. – Jesteśmy pewni, że została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże, dwa kilometry od naszej granicy, od naszego przejścia, oraz skład pociągu towarowego na bocznicy – powiedział premier.
Tusk: nie może być zatorów przy granicy
O bezpieczeństwie przejść granicznych mówił w niedzielę premier Donald Tusk. Podkreślił, że w najbliższych miesiącach ich funkcjonowanie będzie miało „specjalny charakter”. Na poniedziałek zapowiedział spotkanie w tej sprawie z resortem finansów.
Kluczowa jest także organizacja ruchu. W sytuacji zagrożenia długie kolejki samochodów mogą bowiem stać się dodatkowym problemem, szczególnie jeśli wśród oczekujących pojazdów znajdują się cysterny czy samochody przewożące paliwo.
– Współpraca między celnikami, policjantami, strażą graniczną, wojskiem musi w sposób maksymalny po pierwsze usprawnić ruch, tak żeby nie było zatorów, bo one mogą być niebezpiecznym z naszego punktu widzenia celem ataków – powiedział premier.
Dla Podkarpacia oznacza to konieczność szczególnej czujności. Przejścia graniczne w regionie są częścią jednego z najważniejszych szlaków komunikacyjnych między Polską a Ukrainą, dlatego ich bezpieczeństwo ma znaczenie nie tylko dla funkcjonariuszy, lecz także dla tysięcy osób i pojazdów przekraczających granicę.
Służby monitorują sytuację
Wojewoda podkarpacka nie zapowiada obecnie zamknięcia ani ograniczenia funkcjonowania przejść. Ich praca odbywa się na dotychczasowych zasadach, natomiast służby mają przeanalizować, jak skuteczniej zabezpieczyć je przed skutkami potencjalnego kryzysu.
Po stronie województwa lubelskiego również podkreślono stały monitoring sytuacji. Lubelski Urząd Wojewódzki pozostaje w kontakcie z instytucjami odpowiedzialnymi za funkcjonowanie przejść, w tym Lubelskim Zarządem Obsługi Przejść Granicznych, Krajową Administracją Skarbową oraz Strażą Graniczną.
Granica z Ukrainą pozostaje ochraniana przez Bieszczadzki i Nadbużański Oddział Straży Granicznej. W przypadku Podkarpacia szczególne znaczenie ma teraz sprawdzenie infrastruktury, procedur ewakuacyjnych i możliwości zapewnienia funkcjonariuszom oraz osobom przebywającym na przejściach odpowiedniej ochrony w razie zagrożenia.
(PAP)
Czytaj więcej:
Ataki dronów blisko polskiej granicy. Jak sytuacja wpływa na bezpieczeństwo Podkarpacia?
