Rzeszów News
W piątek w całym kraju wybuchła wieść o zaognieniu konfliktu na linii Morawiecki-Kaczyński. Konfliktu, który trwa od dłuższego czasu i mocno dotyka wewnętrzne środowisko w Prawie i Sprawiedliwości. Ewa Leniart, szefowa rzeszowsko-tarnobrzeskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, stanęła murem za prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Prezes partii Jarosław Kaczyński ogłosił oficjalnie decyzję dotyczącą przyszłości byłego premiera Mateusza Morawieckiego […]
The post Rozłam w PiS. Na Podkarpaciu członkowie partii podzieleni. Kto stanie za kim? appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
W piątek w całym kraju wybuchła wieść o zaognieniu konfliktu na linii Morawiecki-Kaczyński. Konfliktu, który trwa od dłuższego czasu i mocno dotyka wewnętrzne środowisko w Prawie i Sprawiedliwości. Ewa Leniart, szefowa rzeszowsko-tarnobrzeskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, stanęła murem za prezesem Jarosławem Kaczyńskim.
Prezes partii Jarosław Kaczyński ogłosił oficjalnie decyzję dotyczącą przyszłości byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz skupionych wokół niego polityków. Dlaczego doszło do rozłamu w partii? Bezpośrednią przyczyną było niezastosowanie się do partyjnego ultimatum, które nakazywało rezygnację z działalności w zewnętrznym stowarzyszeniu “Rozwój Plus” kierowanym przez Morawieckiego.
“Lojalki”
Władze PiS domagały się podpisania specjalnych deklaracji lojalności przez swoich posłów i zakazały równoległego budowania struktur zewnętrznych, uznając to za próbę podział. Jarosław Kaczyński, który chce cały czas pociągać za sznurki w partii, zdecydował się podjąć drastyczne kroki względem swoich niedawnych sojuszników.
Mateusz Morawiecki oraz blisko 40 parlamentarzystów odmówiło podpisania dokumentu i doszło do formalnego rozłamu. Prezes poinformował, że niemal wszyscy faktycznie zrezygnowali z członkostwa w partii, a nadchodzący wtorek przyniesie posiedzenie Komitetu Politycznego, który ma przyjąć ten fakt do realizacji, dopełniając kwestie statutowe.
Morawiecki, który dopiero co gościł na Podkarpaciu, wraz ze swoim środowiskiem, liczącym wspomnianych 40 posłów, 1 senatora i 3 europosłów) ogłosił odejście z PiS. Były premier w dużym skrócie obarczył winą Jarosława Kaczyńskiego i cały sztab kierownictwa w PiS, tym, że partia aktualnie przeżywa kryzys i także traci w sondażach na rzecz chociażby Konfederacji, która z miesiąca na miesiąc rośnie w siłę, zabierając im wyborców. Politycy, którzy odeszli z partii, zyskali możliwość utworzenia w Sejmie trzeciego co do wielkości klubu parlamentarnego.
Stanowisko Ewy Leniart
Ewa Leniart, posłanka oraz szefowa rzeszowsko-tarnobrzeskich struktur Prawa i Sprawiedliwości, publicznie odniosła się do napiętej sytuacji wewnątrz ugrupowania. Jednocześnie wyraziła pełne poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego i jego linii przewodnictwa w partii. Jak przyznała, odejście kilkudziesięciu posłów nie będzie osłabieniem. Podkreśliła także, że Prawo i Sprawiedliwość dysponuje silną strukturą, która – mówiąc wprost – będzie się miała dobrze. Wkrótce ruszą przygotowania do wyborów parlamentarnych, a celem Leniart i jej kolegów i koleżanek z partii będzie “zdetronizowanie” Koalicji Obywatelskiej.


Jak zareagowali inni?
Zbigniew Chmielowiec, poseł PiS z Podkarpacia, wyraźnie poparł drugą stronę barykady. Podkreślił przywiązanie do “Rozwoju Plus” Mateusza Morawieckiego, jednocześnie przyznał, że nie podpisał wspomnianej “lojalki”.
– Jestem w Prawie i Sprawiedliwości od ponad 20 lat. Przez te dwie dekady z dumą budowałem nasz obóz i z pełnym zaangażowaniem pracowałem dla Polski. Nigdy nie spodziewałem się, że nadejdzie taki dzień jak dziś. Dzisiejsze emocje, dyskusje i sytuacja polityczna nie należą do łatwych, ale w polityce zawsze trzeba stawać w prawdzie i patrzeć w przyszłość z odwagą(…)Polska nie potrzebuje dzisiaj rządu biernego i pozbawionego wizji. Polska potrzebuje gospodarzy z wizją, śmiałością determinacją i pracowitością. Moja działalność w Stowarzyszeniu Rozwój Plus i codzienna praca poselska to nie szarpanina ani polityczne gierki. To ciągły kontakt z ludźmi i chęć tworzenia rozwiązań, które, tak jak mówił premier Mateusz Morawiecki, dotrą pod strzechy i odpowiedzą na realne potrzeby Polaków – napisał Zbigniew Chmielowiec w swoim oświadczeniu, załączając zdjęcie z byłym premierem.


Zdania w mediach społecznościowych nie zabrał np. Rafał Weber, który wrzucił zwykłe zdjęcie ze spaceru. W komentarzach otrzymywał pytania: Kaczyński, czy Morawiecki? Wiemy natomiast, że kolejną osobą, która wyraźnie poprze Morawieckiego, jest Fryderyk Kapinos, poseł związany z Mielcem, który jest związany z “Rozwojem Plus”.
Pozostali regionalni parlamentarzyści nie zabierali w tej sprawie głosu w mediach ogólnokrajowych czy regionalnych.
Jaka będzie przyszłość partii?
Przyszłość Prawa i Sprawiedliwości w obliczu dokonanego rozłamu wydaje się dopiero zacznie się kształtować. Najbliższe tygodnie i miesiące będą kluczowe dla całej opozycji. Główne konsekwencje to odejście grupy około 40 parlamentarzystów skupionych wokół Mateusza Morawieckiego. To oznacza utratę sporej liczby mandatów.
PiS w założeniu ma mieć jeden nurt i jedno kierownictwo. Koniec z wielofrakcyjnością. Jarosław Kaczyński jest zwolennikiem nurtu tradycyjnego i konserwatywnego, mocno stawia na współpracę z Przemysławem Czarnkiem, którego zdaje się, “namaścił” na przyszłego lidera formacji. Co z ewentualną koalicją przed wyborami? Jest zdecydowanie za wcześnie, by już teraz próbować łączyć kilka frakcji w jedną, by “obalić” Donalda Tuska.
Najbliższy wtorek będzie kluczowy dla członków PiS. Ten dzień wywołuje duże poruszenie i konieczność opowiedzenia się po jednej ze stron – albo Kaczyński, albo Morawiecki. (mt)
Czytaj więcej:
“Afera hejterska”. Były prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie przekroczył uprawnienia
