To, co miało być spokojnym i relaksującym wieczorem, w kilka chwil zamieniło się w bardzo niebezpieczne zdarzenie drogą gwałtownego rozprzestrzeniania się ognia i dymu. We wtorek, 14 lipca, w godzinach wieczornych w jednym z hoteli na terenie podrzeszowskiej Świlczy wybuchł groźny pożar, którego źródło znajdowało się w hotelowej saunie. Sytuacja natychmiast stała się na tyle poważna, że zmusiła gości do nagłej ucieczki z obiektu.
Sygnał o pojawieniu się płomieni w strefie rekreacyjnej dotarł do służb ratunkowych dokładnie o godzinie 21:10. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze, jednak kluczowa dla bezpieczeństwa przebywających w budynku ludzi okazała się postawa pracowników hotelu. Personel nie czekał bezczynnie na przyjazd służb i wykazał się doskonałym opanowaniem. Widząc szybko gromadzące się w korytarzach gęste i duszące kłęby dymu, pracownicy bezzwłocznie przystąpili do wyprowadzania ludzi z zagrożonej strefy.
Szybka reakcja personelu
Dzięki tej błyskawicznej i zorganizowanej akcji personelu, jeszcze przed przybyciem pierwszych ratowników udało się bezpiecznie ewakuować z zadymionego budynku łącznie 20 osób. Gdy na placu przed hotelem pojawili się strażacy, natychmiast przystąpili do gaszenia ognia, podając jeden prąd wody bezpośrednio na zarzewie pożaru w saunie, co pozwoliło na szybkie opanowanie i ugaszenie płomieni.
Strażacy w akcji
Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych na profilu społecznościowym Ochotniczej Straży Pożarnej w Świlczy, w trwającej blisko dwie godziny akcji ratowniczo-gaśniczej zaangażowane były znaczne siły i środki. Do walki z żywiołem skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Rzeszowie, jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Rzeszowie oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Świlczy. Łącznie w działaniach uczestniczyło dwudziestu ratowników, a porządek w rejonie hotelu zabezpieczał patrol policji z Komisariatu II w Rzeszowie.
Cała akcja gaśnicza oraz dokładne przewietrzanie i sprawdzanie pomieszczeń hotelowych zakończyły się przed godziną 23:00, a dokładnie o 22:57. Najważniejszą wiadomością tego nerwowego wieczoru pozostaje fakt, że pomimo gwałtownego przebiegu zdarzenia i dużego zadymienia nikt z ewakuowanych gości oraz pracowników nie odniósł żadnych obrażeń ciała. (am)
Czytaj więcej:
Paraliż na autostradzie A4 pod Rzeszowem. Droga do Krakowa całkowicie zablokowana! Karambol w korku
To, co miało być spokojnym i relaksującym wieczorem, w kilka chwil zamieniło się w bardzo niebezpieczne zdarzenie drogą gwałtownego rozprzestrzeniania się ognia i dymu. We wtorek, 14 lipca, w godzinach wieczornych w jednym z hoteli na terenie podrzeszowskiej Świlczy wybuchł groźny pożar, którego źródło znajdowało się w hotelowej saunie. Sytuacja natychmiast stała się na tyle poważna, że zmusiła gości do nagłej ucieczki z obiektu.
Sygnał o pojawieniu się płomieni w strefie rekreacyjnej dotarł do służb ratunkowych dokładnie o godzinie 21:10. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze, jednak kluczowa dla bezpieczeństwa przebywających w budynku ludzi okazała się postawa pracowników hotelu. Personel nie czekał bezczynnie na przyjazd służb i wykazał się doskonałym opanowaniem. Widząc szybko gromadzące się w korytarzach gęste i duszące kłęby dymu, pracownicy bezzwłocznie przystąpili do wyprowadzania ludzi z zagrożonej strefy.
Szybka reakcja personelu
Dzięki tej błyskawicznej i zorganizowanej akcji personelu, jeszcze przed przybyciem pierwszych ratowników udało się bezpiecznie ewakuować z zadymionego budynku łącznie 20 osób. Gdy na placu przed hotelem pojawili się strażacy, natychmiast przystąpili do gaszenia ognia, podając jeden prąd wody bezpośrednio na zarzewie pożaru w saunie, co pozwoliło na szybkie opanowanie i ugaszenie płomieni.
Strażacy w akcji
Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych na profilu społecznościowym Ochotniczej Straży Pożarnej w Świlczy, w trwającej blisko dwie godziny akcji ratowniczo-gaśniczej zaangażowane były znaczne siły i środki. Do walki z żywiołem skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Rzeszowie, jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Rzeszowie oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Świlczy. Łącznie w działaniach uczestniczyło dwudziestu ratowników, a porządek w rejonie hotelu zabezpieczał patrol policji z Komisariatu II w Rzeszowie.
Cała akcja gaśnicza oraz dokładne przewietrzanie i sprawdzanie pomieszczeń hotelowych zakończyły się przed godziną 23:00, a dokładnie o 22:57. Najważniejszą wiadomością tego nerwowego wieczoru pozostaje fakt, że pomimo gwałtownego przebiegu zdarzenia i dużego zadymienia nikt z ewakuowanych gości oraz pracowników nie odniósł żadnych obrażeń ciała. (am)
Czytaj więcej:
Paraliż na autostradzie A4 pod Rzeszowem. Droga do Krakowa całkowicie zablokowana! Karambol w korku
