Dzięki błyskawicznej reakcji świadków udało się zatrzymać dwoje nietrzeźwych kierowców, którzy mogli doprowadzić do tragedii. W jednym przypadku interweniowała emerytowana policjantka, w drugim pijany kierowca zakończył jazdę na ogrodzeniu prywatnej posesji.
Oboje kierujący mieli w organizmie ponad 2 promile alkoholu, a nieodpowiedzialne zachowanie dwóch seniorów za kierownicą mogło skończyć się dramatem.
Pijana seniorka zatrzymana
Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 17:00 w Tyczynie. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał zgłoszenie dotyczące obywatelskiego ujęcia nietrzeźwej kierującej. Pod jednym ze sklepów kobieta próbowała odjechać samochodem marki Suzuki, mimo że znajdowała się pod wyraźnym wpływem alkoholu.
– Uniemożliwiła jej to emerytowana policjantka komendy miejskiej, która widząc zataczającą się i wsiadającą do auta kobietę, zabrała jej kluczyki, a o wszystkim powiadomiła służby – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego, którzy przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik nie pozostawiał złudzeń. 68-letnia kobieta miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Została zatrzymana i przewieziona do policyjnej izby zatrzymań.
Pijany senior i rozbity samochód
Jeszcze więcej „wydmuchał” drugi z zatrzymanych kierowców. Do zdarzenia doszło w niedzielę w rejonie Trzebowniska i Nowej Wsi. Informację o prawdopodobnie pijanym kierowcy Hyundaia otrzymał kierownik Rewiru Dzielnicowych miejscowego komisariatu.
– O tym, że we rejonie basenu porusza się najprawdopodobniej pijany kierowca Hyunadia, funkcjonariusze zostali powiadomieni przez świadka – przekazuje podkom. Żuk.
Według relacji zgłaszającej inni świadkowie również próbowali zatrzymać mężczyznę, jednak ten zdołał odjechać. Funkcjonariusz szybko rozpoczął poszukiwania wskazanego pojazdu i już po chwili zauważył samochód z widocznymi uszkodzeniami blacharsko-lakierniczymi, sugerującymi stłuczkę.
Stracił panowanie nad autem
Podczas interwencji policjanci ustalili, że 69-letni kierowca wcześniej uczestniczył w groźnym zdarzeniu drogowym. W Nowej Wsi, na łuku drogi, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z jezdni. – Uderzył w skrzynkę przepompowni a następnie w ogrodzenie posesji – dodaje przedstawicielka rzeszowskiej policji.
Badanie stanu trzeźwości wykazało u seniora blisko 2,3 promila alkoholu w organizmie kierowcy. Mężczyzna zachowywał się agresywnie, dlatego został zatrzymany i doprowadzony do policyjnej izby zatrzymań.
Na szczęście w żadnym z opisanych przypadków nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci podkreślają jednak, że skutki takich zachowań mogły być tragiczne. Zarówno 68-letnia kobieta, jak i 69-letni mężczyzna odpowiedzą za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wkrótce usłyszą zarzuty, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd.
Reakcja świadków uratowała sytuację
Oba przypadki pokazują, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja osób postronnych. Gdyby nie zdecydowane działania świadków, pijani kierowcy mogliby kontynuować jazdę i doprowadzić do poważnego wypadku.
Szczególne uznanie należy się emerytowanej policjantce, która wykorzystała swoje doświadczenie zawodowe i bez wahania podjęła interwencję. To właśnie dzięki takim postawom z dróg eliminowane są osoby stwarzające realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Czytaj więcej:
Kulisy wypadku 14-latki. Dwaj policjanci z zarzutami, a rzeszowski sąd utajnia proces żołnierza
Dzięki błyskawicznej reakcji świadków udało się zatrzymać dwoje nietrzeźwych kierowców, którzy mogli doprowadzić do tragedii. W jednym przypadku interweniowała emerytowana policjantka, w drugim pijany kierowca zakończył jazdę na ogrodzeniu prywatnej posesji.
Oboje kierujący mieli w organizmie ponad 2 promile alkoholu, a nieodpowiedzialne zachowanie dwóch seniorów za kierownicą mogło skończyć się dramatem.
Pijana seniorka zatrzymana
Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 17:00 w Tyczynie. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał zgłoszenie dotyczące obywatelskiego ujęcia nietrzeźwej kierującej. Pod jednym ze sklepów kobieta próbowała odjechać samochodem marki Suzuki, mimo że znajdowała się pod wyraźnym wpływem alkoholu.
– Uniemożliwiła jej to emerytowana policjantka komendy miejskiej, która widząc zataczającą się i wsiadającą do auta kobietę, zabrała jej kluczyki, a o wszystkim powiadomiła służby – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego, którzy przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik nie pozostawiał złudzeń. 68-letnia kobieta miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Została zatrzymana i przewieziona do policyjnej izby zatrzymań.
Pijany senior i rozbity samochód
Jeszcze więcej „wydmuchał” drugi z zatrzymanych kierowców. Do zdarzenia doszło w niedzielę w rejonie Trzebowniska i Nowej Wsi. Informację o prawdopodobnie pijanym kierowcy Hyundaia otrzymał kierownik Rewiru Dzielnicowych miejscowego komisariatu.
– O tym, że we rejonie basenu porusza się najprawdopodobniej pijany kierowca Hyunadia, funkcjonariusze zostali powiadomieni przez świadka – przekazuje podkom. Żuk.
Według relacji zgłaszającej inni świadkowie również próbowali zatrzymać mężczyznę, jednak ten zdołał odjechać. Funkcjonariusz szybko rozpoczął poszukiwania wskazanego pojazdu i już po chwili zauważył samochód z widocznymi uszkodzeniami blacharsko-lakierniczymi, sugerującymi stłuczkę.
Stracił panowanie nad autem
Podczas interwencji policjanci ustalili, że 69-letni kierowca wcześniej uczestniczył w groźnym zdarzeniu drogowym. W Nowej Wsi, na łuku drogi, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z jezdni. – Uderzył w skrzynkę przepompowni a następnie w ogrodzenie posesji – dodaje przedstawicielka rzeszowskiej policji.
Badanie stanu trzeźwości wykazało u seniora blisko 2,3 promila alkoholu w organizmie kierowcy. Mężczyzna zachowywał się agresywnie, dlatego został zatrzymany i doprowadzony do policyjnej izby zatrzymań.
Na szczęście w żadnym z opisanych przypadków nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci podkreślają jednak, że skutki takich zachowań mogły być tragiczne. Zarówno 68-letnia kobieta, jak i 69-letni mężczyzna odpowiedzą za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wkrótce usłyszą zarzuty, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd.
Reakcja świadków uratowała sytuację
Oba przypadki pokazują, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja osób postronnych. Gdyby nie zdecydowane działania świadków, pijani kierowcy mogliby kontynuować jazdę i doprowadzić do poważnego wypadku.
Szczególne uznanie należy się emerytowanej policjantce, która wykorzystała swoje doświadczenie zawodowe i bez wahania podjęła interwencję. To właśnie dzięki takim postawom z dróg eliminowane są osoby stwarzające realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Czytaj więcej:
Kulisy wypadku 14-latki. Dwaj policjanci z zarzutami, a rzeszowski sąd utajnia proces żołnierza
