Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem pracownikom Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. Śledczy twierdzą, że urzędnicy mieli wykorzystywać dostęp do poufnych danych i wpływać na przebieg kontroli podatkowych.
Sprawa może zakończyć się wieloletnimi wyrokami więzienia, jednak oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw.
Tajemnica skarbowa ujawniona
Śledztwo ruszyło po działaniach Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów i szybko odsłoniło mechanizm, który według prokuratury miał działać wewnątrz rzeszowskiej skarbówki. Według ustaleń śledczych główną rolę w sprawie miała odegrać 52-latka zatrudniona w Pierwszym Urzędzie Skarbowym w Rzeszowie.
– W toku śledztwa ustalono, że Beata I.P. w okresie od 31 marca do 18 kwietnia 2023 r. będąc zobowiązana do zachowania tajemnicy skarbowej, działając w celu osiągnięcia korzyści osobistej, przekroczyła swoje uprawnienia oraz nie dopełniła obowiązków – poinformował prok. Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Śledczy wskazują, że urzędniczka miała samodzielnie wyszukiwać dane podatników w systemach administracji skarbowej, a także nakłaniać inne osoby do przekazywania jej informacji objętych ochroną. Następnie dane miały trafiać do osób, które nie były uprawnione do ich posiadania. Wszystko po to, by wcześniej informować zainteresowane osoby o planowanych działaniach kontrolnych.
Kontrola salonu fryzjerskiego
W centrum drugiego wątku śledztwa znalazł się salon fryzjerski działający w Rzeszowie. Według prokuratury Beata I.P. miała próbować wpływać na sposób prowadzenia kontroli skarbowej wobec przedsiębiorcy. – Nakłaniała Grażynę T.C. zatrudnioną w Pierwszym Urzędzie Skarbowym do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w zakresie czynności prowadzonych wobec tego ustalonego podatnika prowadzącego salon fryzjerski w Rzeszowie – poinformował prokurator Łukasz Malarski. Celem Beaty I.P. miało być osiągnięcie w ten sposób korzyści majątkowej i osobistej.
Z ustaleń śledczych wynika, że podczas kontroli w salonie fryzjerskim ujawniono szereg nieprawidłowości polegających m.in. na nieprowadzeniu ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kasy rejestrującej, dopuszczeniu do wykonywania czynności usługowych przez ustalone niezatrudnione przez podatnika osoby, czy niewydawaniu potwierdzeń fiskalnych. Mimo tego urzędnicy nie sporządzili dokumentów potwierdzających fakt przeprowadzenia czynności kontrolnych.
– Poprzestali na sporządzeniu notatki urzędowej odnotowującej uzgodnione wcześniej nieprawidłowości, co pozwoliło na ukaranie podatnika i osób wykonujących u niego pracę bez faktycznego zatrudnienia wyłącznie mandatami karnymi za popełnione wykroczenia skarbowe – dodaje prokurator Malarski.
Troje oskarżonych
Akt oskarżenia objął nie tylko wspomnianą 52-latkę, ale również 64-letnią Grażynę T.C. oraz 58-letniego Jana G., który pracował w tej samej placówce skarbowej. Prokuratura zarzuca im wspólne działanie polegające na niewłaściwym przeprowadzeniu kontroli oraz zaniechaniu sporządzenia pełnej dokumentacji dotyczącej wykrytych nieprawidłowości.
Sprawa trafi teraz do Sądu Rejonowego w Rzeszowie, który oceni materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych. Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Za te przestępstwa trojgu oskarżonym grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Jak podkreśla prokuratura, żaden z tych urzędników nie był w przeszłości karany.
To jedna z najpoważniejszych spraw dotyczących urzędników skarbowych na Podkarpaciu w ostatnich latach. Proces może ujawnić kulisy funkcjonowania kontroli podatkowych oraz relacji pomiędzy urzędnikami a przedsiębiorcami.
Czytaj więcej:
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem pracownikom Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. Śledczy twierdzą, że urzędnicy mieli wykorzystywać dostęp do poufnych danych i wpływać na przebieg kontroli podatkowych.
Sprawa może zakończyć się wieloletnimi wyrokami więzienia, jednak oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw.
Tajemnica skarbowa ujawniona
Śledztwo ruszyło po działaniach Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów i szybko odsłoniło mechanizm, który według prokuratury miał działać wewnątrz rzeszowskiej skarbówki. Według ustaleń śledczych główną rolę w sprawie miała odegrać 52-latka zatrudniona w Pierwszym Urzędzie Skarbowym w Rzeszowie.
– W toku śledztwa ustalono, że Beata I.P. w okresie od 31 marca do 18 kwietnia 2023 r. będąc zobowiązana do zachowania tajemnicy skarbowej, działając w celu osiągnięcia korzyści osobistej, przekroczyła swoje uprawnienia oraz nie dopełniła obowiązków – poinformował prok. Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Śledczy wskazują, że urzędniczka miała samodzielnie wyszukiwać dane podatników w systemach administracji skarbowej, a także nakłaniać inne osoby do przekazywania jej informacji objętych ochroną. Następnie dane miały trafiać do osób, które nie były uprawnione do ich posiadania. Wszystko po to, by wcześniej informować zainteresowane osoby o planowanych działaniach kontrolnych.
Kontrola salonu fryzjerskiego
W centrum drugiego wątku śledztwa znalazł się salon fryzjerski działający w Rzeszowie. Według prokuratury Beata I.P. miała próbować wpływać na sposób prowadzenia kontroli skarbowej wobec przedsiębiorcy. – Nakłaniała Grażynę T.C. zatrudnioną w Pierwszym Urzędzie Skarbowym do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w zakresie czynności prowadzonych wobec tego ustalonego podatnika prowadzącego salon fryzjerski w Rzeszowie – poinformował prokurator Łukasz Malarski. Celem Beaty I.P. miało być osiągnięcie w ten sposób korzyści majątkowej i osobistej.
Z ustaleń śledczych wynika, że podczas kontroli w salonie fryzjerskim ujawniono szereg nieprawidłowości polegających m.in. na nieprowadzeniu ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kasy rejestrującej, dopuszczeniu do wykonywania czynności usługowych przez ustalone niezatrudnione przez podatnika osoby, czy niewydawaniu potwierdzeń fiskalnych. Mimo tego urzędnicy nie sporządzili dokumentów potwierdzających fakt przeprowadzenia czynności kontrolnych.
– Poprzestali na sporządzeniu notatki urzędowej odnotowującej uzgodnione wcześniej nieprawidłowości, co pozwoliło na ukaranie podatnika i osób wykonujących u niego pracę bez faktycznego zatrudnienia wyłącznie mandatami karnymi za popełnione wykroczenia skarbowe – dodaje prokurator Malarski.
Troje oskarżonych
Akt oskarżenia objął nie tylko wspomnianą 52-latkę, ale również 64-letnią Grażynę T.C. oraz 58-letniego Jana G., który pracował w tej samej placówce skarbowej. Prokuratura zarzuca im wspólne działanie polegające na niewłaściwym przeprowadzeniu kontroli oraz zaniechaniu sporządzenia pełnej dokumentacji dotyczącej wykrytych nieprawidłowości.
Sprawa trafi teraz do Sądu Rejonowego w Rzeszowie, który oceni materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych. Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Za te przestępstwa trojgu oskarżonym grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Jak podkreśla prokuratura, żaden z tych urzędników nie był w przeszłości karany.
To jedna z najpoważniejszych spraw dotyczących urzędników skarbowych na Podkarpaciu w ostatnich latach. Proces może ujawnić kulisy funkcjonowania kontroli podatkowych oraz relacji pomiędzy urzędnikami a przedsiębiorcami.
Czytaj więcej:
