Zapowiadana przez Zarząd Transportu Miejskiego radykalna reforma siatki połączeń autobusowych w Rzeszowie została wstrzymana. Podczas spotkania prezydenta Konrada Fijołka z przedstawicielami rad osiedli zapadła decyzja, że nowy projekt w obecnym kształcie nie zostanie wdrożony, a urzędnicy muszą ponownie przeanalizować wszystkie zgłoszone uwagi.
Prezydent Rzeszowa jednoznacznie zadeklarował, że pasażerowie nie muszą obawiać się zmian od 1 lipca 2026 roku. Co więcej, urzędnicy wykluczają wprowadzenie rewolucji od 1 września, aby na początku roku szkolnego nie dezorganizować dojazdów dzieci i młodzieży. Projekt nowej siatki połączeń został oceniony jako niedopracowany i wymagający dalszych analiz.
Chaos informacyjny i niefortunny kalendarz
Głównym powodem wycofania się z reformy w tym momencie był chaos informacyjny i niefortunny kalendarz. Proces zbierania opinii od mieszkańców nałożył się w czasie z wyborami do rad osiedli, co utrudniło dialog. W efekcie o planach ZTM-u dowiedział się tylko niewielki odsetek rzeszowian (na osiedlu Zawiszy było to zaledwie 10% mieszkańców). Miasto dało sobie teraz co najmniej trzy dodatkowe miesiące na wypracowanie lepszych rozwiązań we współpracy z lokalnymi społecznościami.
Merytoryczne zarzuty mieszkańców wobec propozycji ZTM
Przedstawiciele rad osiedli ostro skrytykowali dotychczasowe podejście urzędników, zarzucając im ignorowanie wcześniejszych wniosków oraz brak realnej komunikacji ze społeczeństwem. Podczas dyskusji wypunktowali konkretne wady urzędniczego planu.
Zaprotestowano przeciwko planom zawieszenia lub mocnego ograniczenia popularnych tras, w tym m.in. linii nr 1 oraz linii nr 3, która jest kluczowa dla młodzieży dojeżdżającej do szkół.
Pojawił się tez problem z linią nr 37 (proponowaną jako 48). Nowa trasa miała połączyć osiedla Biała, Budziwój i Drabinianka. Mieszkańcy wykazali, że przejazd tak długą i zakorkowaną trasą w godzinach szczytu zająłby nawet dwie godziny. Dodatkowo duże autobusy przegubowe miałyby problem z manewrowaniem w rejonie rozbudowywanej szkoły na osiedlu Biała.
Pochwalono natomiast funkcjonowanie linii nr 62, która dobrze spełnia swoje zadanie, łącząc ulicę Krakowską z resztą miasta i zapewniając bezpieczny transport dzieciom.
Czas na integrację z koleją i nowe parkingi
Spotkanie przyniosło również serię konstruktywnych wniosków dotyczących przyszłości transportu w Rzeszowie. Przedstawiciele osiedli postulowali, aby zamiast ciągłego zmieniania tras autobusów, miasto mocniej postawiło na integrację MPK z koleją aglomeracyjną.
Padły propozycje budowy nowych parkingów przesiadkowych, m.in. na pasie zieleni przy ul. Przytorze (w rejonie Baranówki) oraz na miejskiej działce przy skrzyżowaniu ul. Warszawskiej z aleją Wyzwolenia. Miałyby one ułatwić kierowcom z zewnątrz pozostawienie aut i szybką przesiadkę na pociąg lub autobus jadący w kierunku dworca.
Prezydent przychylił się do tych wniosków, przyznając, że do tej pory modernizacja kolei i rozwój sieci autobusowej szły w mieście osobnymi torami. Zapowiedziano też zacieśnienie współpracy z przewoźnikami podmiejskimi, by ich autobusy stały się uzupełnieniem miejskiego systemu transportowego, z którego rzeszowianie mogliby swobodnie korzystać. Kolejne tygodnie mają upłynąć pod znakiem indywidualnych spotkań ZTM-u z każdym z trzydziestu trzech rzeszowskich osiedli. (am)
Czytaj więcej:
Sportowy weekend w Rzeszowie. Ponad 20 linii autobusowych pojedzie zmienionymi trasami
Zapowiadana przez Zarząd Transportu Miejskiego radykalna reforma siatki połączeń autobusowych w Rzeszowie została wstrzymana. Podczas spotkania prezydenta Konrada Fijołka z przedstawicielami rad osiedli zapadła decyzja, że nowy projekt w obecnym kształcie nie zostanie wdrożony, a urzędnicy muszą ponownie przeanalizować wszystkie zgłoszone uwagi.
Prezydent Rzeszowa jednoznacznie zadeklarował, że pasażerowie nie muszą obawiać się zmian od 1 lipca 2026 roku. Co więcej, urzędnicy wykluczają wprowadzenie rewolucji od 1 września, aby na początku roku szkolnego nie dezorganizować dojazdów dzieci i młodzieży. Projekt nowej siatki połączeń został oceniony jako niedopracowany i wymagający dalszych analiz.
Chaos informacyjny i niefortunny kalendarz
Głównym powodem wycofania się z reformy w tym momencie był chaos informacyjny i niefortunny kalendarz. Proces zbierania opinii od mieszkańców nałożył się w czasie z wyborami do rad osiedli, co utrudniło dialog. W efekcie o planach ZTM-u dowiedział się tylko niewielki odsetek rzeszowian (na osiedlu Zawiszy było to zaledwie 10% mieszkańców). Miasto dało sobie teraz co najmniej trzy dodatkowe miesiące na wypracowanie lepszych rozwiązań we współpracy z lokalnymi społecznościami.
Merytoryczne zarzuty mieszkańców wobec propozycji ZTM
Przedstawiciele rad osiedli ostro skrytykowali dotychczasowe podejście urzędników, zarzucając im ignorowanie wcześniejszych wniosków oraz brak realnej komunikacji ze społeczeństwem. Podczas dyskusji wypunktowali konkretne wady urzędniczego planu.
Zaprotestowano przeciwko planom zawieszenia lub mocnego ograniczenia popularnych tras, w tym m.in. linii nr 1 oraz linii nr 3, która jest kluczowa dla młodzieży dojeżdżającej do szkół.
Pojawił się tez problem z linią nr 37 (proponowaną jako 48). Nowa trasa miała połączyć osiedla Biała, Budziwój i Drabinianka. Mieszkańcy wykazali, że przejazd tak długą i zakorkowaną trasą w godzinach szczytu zająłby nawet dwie godziny. Dodatkowo duże autobusy przegubowe miałyby problem z manewrowaniem w rejonie rozbudowywanej szkoły na osiedlu Biała.
Pochwalono natomiast funkcjonowanie linii nr 62, która dobrze spełnia swoje zadanie, łącząc ulicę Krakowską z resztą miasta i zapewniając bezpieczny transport dzieciom.
Czas na integrację z koleją i nowe parkingi
Spotkanie przyniosło również serię konstruktywnych wniosków dotyczących przyszłości transportu w Rzeszowie. Przedstawiciele osiedli postulowali, aby zamiast ciągłego zmieniania tras autobusów, miasto mocniej postawiło na integrację MPK z koleją aglomeracyjną.
Padły propozycje budowy nowych parkingów przesiadkowych, m.in. na pasie zieleni przy ul. Przytorze (w rejonie Baranówki) oraz na miejskiej działce przy skrzyżowaniu ul. Warszawskiej z aleją Wyzwolenia. Miałyby one ułatwić kierowcom z zewnątrz pozostawienie aut i szybką przesiadkę na pociąg lub autobus jadący w kierunku dworca.
Prezydent przychylił się do tych wniosków, przyznając, że do tej pory modernizacja kolei i rozwój sieci autobusowej szły w mieście osobnymi torami. Zapowiedziano też zacieśnienie współpracy z przewoźnikami podmiejskimi, by ich autobusy stały się uzupełnieniem miejskiego systemu transportowego, z którego rzeszowianie mogliby swobodnie korzystać. Kolejne tygodnie mają upłynąć pod znakiem indywidualnych spotkań ZTM-u z każdym z trzydziestu trzech rzeszowskich osiedli. (am)
Czytaj więcej:
Sportowy weekend w Rzeszowie. Ponad 20 linii autobusowych pojedzie zmienionymi trasami
