May 13, 2026
Zdjęcie: Wypadek busa w miejscowości Prusiek (fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Kostarowcach)

Dramatyczne sceny rozegrały się w środowy poranek w powiecie sanockim. Autobus nagle zjechał z drogi i dachował. W akcji ratowniczej uczestniczył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Na miejscu przez długi czas pracowali strażacy, ratownicy medyczni i policja, zabezpieczając teren oraz pomagając poszkodowanym.

Dachowanie w Prusieku

Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w środę rano w miejscowości Prusiek w gminie Sanok na Podkarpaciu. Zgłoszenie do służb ratunkowych wpłynęło około godziny 9:25 i od początku wskazywało, że sytuacja może być poważna. Autobus jadący jedną z dróg powiatowych niespodziewanie zjechał z jezdni, co zakończyło się dachowaniem pojazdu.

Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. W działania zaangażowano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kostarowcach i Niebieszczanach, a także ratowników z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Sanoku. Oprócz karetek pogotowia pojawiła się również policja oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego zadysponowanie potwierdziło skalę obrażeń uczestników zdarzenia.

Nagle zjechał z drogi

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca autobusu z nieznanych jeszcze powodów stracił panowanie nad pojazdem lub zjechał z drogi. Chwilę później autobus dachował, przewracając się na dach. Co szczególnie niebezpieczne, pojazd po dachowaniu jeszcze się przemieszczał i ostatecznie ponownie stanął na kołach.

Służby podkreślają, że przebieg zdarzenia mógł mieć tragiczne konsekwencje. Autobusem podróżowały cztery osoby, w tym 67-letni kierowca oraz troje pasażerów. Ratownicy medyczni od razu rozpoczęli udzielanie pomocy uczestnikom wypadku, a część poszkodowanych wymagało hospitalizacji.

Trzy osoby w szpitalu

Na skutek obrażeń odniesionych w wypadku, do szpitala trafiły trzy osoby, w tym kierowca autobusu. Na ten moment nie podano szczegółowych informacji dotyczących stanu zdrowia rannych, jednak sam przebieg zdarzenia wskazuje, że sytuacja była bardzo poważna.

Akcja ratunkowa trwała przez dłuższy czas, ponieważ konieczne było zabezpieczenie miejsca wypadku i dokładne sprawdzenie pojazdu. Policjanci rozpoczęli także dokumentowanie miejsca zdarzenia i zbieranie materiału dowodowego.

Kierowca był trzeźwy

Służby sprawdziły stan trzeźwości 67-letniego kierowcy autobusu. Jak przekazano, mężczyzna był trzeźwy. To oznacza, że śledczy będą analizować inne możliwe przyczyny wypadku, w tym stan techniczny pojazdu, warunki panujące na drodze, niespodziewane zdarzenia na jezdni, a także ewentualne problemy zdrowotne kierującego.

Policja będzie teraz szczegółowo ustalać, dlaczego autobus zjechał z jezdni i dachował. Niewykluczone, że konieczne będą również dodatkowe ekspertyzy techniczne pojazdu.

Czytaj więcej:

16-letni kierowca doprowadził do zderzenia. Po ucieczce doszło do zaskakujących ustaleń

Zdjęcie: Wypadek busa w miejscowości Prusiek (fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Kostarowcach)

Dramatyczne sceny rozegrały się w środowy poranek w powiecie sanockim. Autobus nagle zjechał z drogi i dachował. W akcji ratowniczej uczestniczył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Na miejscu przez długi czas pracowali strażacy, ratownicy medyczni i policja, zabezpieczając teren oraz pomagając poszkodowanym.

Dachowanie w Prusieku

Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w środę rano w miejscowości Prusiek w gminie Sanok na Podkarpaciu. Zgłoszenie do służb ratunkowych wpłynęło około godziny 9:25 i od początku wskazywało, że sytuacja może być poważna. Autobus jadący jedną z dróg powiatowych niespodziewanie zjechał z jezdni, co zakończyło się dachowaniem pojazdu.

Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. W działania zaangażowano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kostarowcach i Niebieszczanach, a także ratowników z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Sanoku. Oprócz karetek pogotowia pojawiła się również policja oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego zadysponowanie potwierdziło skalę obrażeń uczestników zdarzenia.

Nagle zjechał z drogi

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca autobusu z nieznanych jeszcze powodów stracił panowanie nad pojazdem lub zjechał z drogi. Chwilę później autobus dachował, przewracając się na dach. Co szczególnie niebezpieczne, pojazd po dachowaniu jeszcze się przemieszczał i ostatecznie ponownie stanął na kołach.

Służby podkreślają, że przebieg zdarzenia mógł mieć tragiczne konsekwencje. Autobusem podróżowały cztery osoby, w tym 67-letni kierowca oraz troje pasażerów. Ratownicy medyczni od razu rozpoczęli udzielanie pomocy uczestnikom wypadku, a część poszkodowanych wymagało hospitalizacji.

Trzy osoby w szpitalu

Na skutek obrażeń odniesionych w wypadku, do szpitala trafiły trzy osoby, w tym kierowca autobusu. Na ten moment nie podano szczegółowych informacji dotyczących stanu zdrowia rannych, jednak sam przebieg zdarzenia wskazuje, że sytuacja była bardzo poważna.

Akcja ratunkowa trwała przez dłuższy czas, ponieważ konieczne było zabezpieczenie miejsca wypadku i dokładne sprawdzenie pojazdu. Policjanci rozpoczęli także dokumentowanie miejsca zdarzenia i zbieranie materiału dowodowego.

Kierowca był trzeźwy

Służby sprawdziły stan trzeźwości 67-letniego kierowcy autobusu. Jak przekazano, mężczyzna był trzeźwy. To oznacza, że śledczy będą analizować inne możliwe przyczyny wypadku, w tym stan techniczny pojazdu, warunki panujące na drodze, niespodziewane zdarzenia na jezdni, a także ewentualne problemy zdrowotne kierującego.

Policja będzie teraz szczegółowo ustalać, dlaczego autobus zjechał z jezdni i dachował. Niewykluczone, że konieczne będą również dodatkowe ekspertyzy techniczne pojazdu.

Czytaj więcej:

16-letni kierowca doprowadził do zderzenia. Po ucieczce doszło do zaskakujących ustaleń

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *