April 21, 2026
Zdjęcie: Podkarpacka Policja

Reklama

Brutalne wydarzenia, do których doszło w grudniu 2023 roku w pustostanie przy ul. Gołębiej w Rzeszowie, zakończyły się tragedią. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie nie miał wątpliwości co do winy oskarżonych. Sprawa, która wstrząsnęła mieszkańcami miasta, właśnie znalazła swój finał.

To historia przemocy i dramatycznych konsekwencji decyzji podjętych w ciągu jednej nocy.

Brutalny atak w pustostanie

Do tragedii doszło w nocy z 24 na 25 grudnia 2023 roku w jednym z pustostanów przy ulicy Gołębiej w Rzeszowie. Według ustaleń śledczych, kobieta została zaatakowana w sposób wyjątkowo brutalny, a zadawane ciosy nie pozostawiały jej żadnych szans na skuteczną obronę.

„Bogdan K. został oskarżony o to, że działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonej, zadał jej wielokrotne uderzenia otwartą dłonią, zaciśniętą pięścią, nogą oraz szklaną butelką – tzw. „tulipanem” w głowę, w tułów oraz w kończyny dolne i górne – wymienia sędzia Ewa Preneta-Ambicka, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał na eskalację przemocy, która zakończyła się śmiercią kobiety. Obrażenia doprowadziły do wstrząsu hipowolemicznego, a w konsekwencji do zgonu.

Sąd zmienia kwalifikację

Choć początkowo zarzuty wobec Bogdana K. obejmowały zabójstwo, w lipcu 2025 roku Sąd Okręgowy w Rzeszowie zdecydował się zmienić kwalifikację prawną czynu. Ostatecznie uznano, że działał on z zamiarem ewentualnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć.

Już wtedy wyrok obejmował 17 lat pozbawienia wolności oraz obowiązek wypłaty zadośćuczynienia na rzecz córki ofiary w wysokości 20 tys. zł.  To konsekwencje, które mają odzwierciedlać skalę tragedii i odpowiedzialność sprawcy.

Reklama

Świadek, który nie pomógł

W tej sprawie na ławie oskarżonych zasiadł również drugi mężczyzna – Łukasz K. Jego rola nie polegała na bezpośrednim udziale w pobiciu, jednak jego zachowanie w krytycznym momencie okazało się kluczowe dla oceny sądu.

– Widząc jak Bogdan K. zadał pokrzywdzonej wielokrotnie uderzenia, w wyniku czego pokrzywdzona upadła na podłoże, wyszedł z pustostanu przy ulicy Gołębiej i zaniechał wezwania organów ścigania lub załogi pogotowania ratunkowego – powiedziała sędzia Ewa Preneta-Ambicka.

Brak reakcji i nieudzielenie pomocy osobie w stanie zagrożenia życia skutkowały wyrokiem 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd uznał, że oskarżony miał realną możliwość działania, ale świadomie z niej nie skorzystał.

Apelacje i ostateczny finał

Od wyroku sądu pierwszej instancji odwołały się wszystkie strony postępowania. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, gdzie została ponownie przeanalizowana pod kątem zarzutów i przebiegu zdarzeń.

Rozprawa apelacyjna odbyła się 20 kwietnia 2026 roku. Tego dnia zapadła ostateczna decyzja, która kończy wielomiesięczny proces. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Tym samym orzeczenie stało się prawomocne, a sprawcy poniosą konsekwencje swoich działań. To jedna z tych spraw, które na długo pozostaną w pamięci mieszkańców Rzeszowa.

Czytaj więcej:

Dramat Anastasii w Rzeszowie. Sprawca usiłowania zabójstwa spędzi lata w więzieniu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Podkarpacka Policja

Reklama

Brutalne wydarzenia, do których doszło w grudniu 2023 roku w pustostanie przy ul. Gołębiej w Rzeszowie, zakończyły się tragedią. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie nie miał wątpliwości co do winy oskarżonych. Sprawa, która wstrząsnęła mieszkańcami miasta, właśnie znalazła swój finał.

To historia przemocy i dramatycznych konsekwencji decyzji podjętych w ciągu jednej nocy.

Brutalny atak w pustostanie

Do tragedii doszło w nocy z 24 na 25 grudnia 2023 roku w jednym z pustostanów przy ulicy Gołębiej w Rzeszowie. Według ustaleń śledczych, kobieta została zaatakowana w sposób wyjątkowo brutalny, a zadawane ciosy nie pozostawiały jej żadnych szans na skuteczną obronę.

„Bogdan K. został oskarżony o to, że działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonej, zadał jej wielokrotne uderzenia otwartą dłonią, zaciśniętą pięścią, nogą oraz szklaną butelką – tzw. „tulipanem” w głowę, w tułów oraz w kończyny dolne i górne – wymienia sędzia Ewa Preneta-Ambicka, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał na eskalację przemocy, która zakończyła się śmiercią kobiety. Obrażenia doprowadziły do wstrząsu hipowolemicznego, a w konsekwencji do zgonu.

Sąd zmienia kwalifikację

Choć początkowo zarzuty wobec Bogdana K. obejmowały zabójstwo, w lipcu 2025 roku Sąd Okręgowy w Rzeszowie zdecydował się zmienić kwalifikację prawną czynu. Ostatecznie uznano, że działał on z zamiarem ewentualnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć.

Już wtedy wyrok obejmował 17 lat pozbawienia wolności oraz obowiązek wypłaty zadośćuczynienia na rzecz córki ofiary w wysokości 20 tys. zł.  To konsekwencje, które mają odzwierciedlać skalę tragedii i odpowiedzialność sprawcy.

Reklama

Świadek, który nie pomógł

W tej sprawie na ławie oskarżonych zasiadł również drugi mężczyzna – Łukasz K. Jego rola nie polegała na bezpośrednim udziale w pobiciu, jednak jego zachowanie w krytycznym momencie okazało się kluczowe dla oceny sądu.

– Widząc jak Bogdan K. zadał pokrzywdzonej wielokrotnie uderzenia, w wyniku czego pokrzywdzona upadła na podłoże, wyszedł z pustostanu przy ulicy Gołębiej i zaniechał wezwania organów ścigania lub załogi pogotowania ratunkowego – powiedziała sędzia Ewa Preneta-Ambicka.

Brak reakcji i nieudzielenie pomocy osobie w stanie zagrożenia życia skutkowały wyrokiem 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd uznał, że oskarżony miał realną możliwość działania, ale świadomie z niej nie skorzystał.

Apelacje i ostateczny finał

Od wyroku sądu pierwszej instancji odwołały się wszystkie strony postępowania. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, gdzie została ponownie przeanalizowana pod kątem zarzutów i przebiegu zdarzeń.

Rozprawa apelacyjna odbyła się 20 kwietnia 2026 roku. Tego dnia zapadła ostateczna decyzja, która kończy wielomiesięczny proces. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Tym samym orzeczenie stało się prawomocne, a sprawcy poniosą konsekwencje swoich działań. To jedna z tych spraw, które na długo pozostaną w pamięci mieszkańców Rzeszowa.

Czytaj więcej:

Dramat Anastasii w Rzeszowie. Sprawca usiłowania zabójstwa spędzi lata w więzieniu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *