April 17, 2026
pcla rzeszów
Grafika: Urząd MIasta Rzeszowa, wygenerowana przez AI

Reklama

Podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa z 24 marca br. prezydent Konrad Fijołek kreślił apokaliptyczną wizję otoczenia stadionu PCLA, zdominowanego przez deweloperskie wieżowce. „Przecież tu będzie ściana przy ścianie…” – ostrzegał włodarz, forsując kontrowersyjną zamianę działek.

Tymczasem analiza dokumentów do których dotarł wiceprzewodniczący Rady Miasta, Jacek Strojny, pokazuje zupełnie inną rzeczywistość. Wojewoda Podkarpacki już trzykrotnie zmiażdżył próby wydania pozwolenia na budowę w tym miejscu, wytykając miejskim urzędnikom rażące błędy.

Atmosfera wokół rzeszowskiej „zamiany stulecia” gęstnieje. Jak informowaliśmy niedawno w materiale „Próba kneblowania dyskusji na Radzie Miasta Rzeszowa? Aura tajemnicy wokół wielomilionowej zamiany działek”, Ratusz postawił na „architekturę strachu”, używając wizualizacji wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, aby przekonać radnych do oddania cennych gruntów w centrum miasta. Dziś okazuje się, że ta narracja może być jedynie socjotechnicznym zabiegiem.

„Ściana przy ścianie”

Podczas marcowej debaty prezydent Konrad Fijołek wielokrotnie podkreślał, że bez przejęcia działek od dewelopera (Resovia Residence Development), stadion PCLA pozostanie bez należytej oprawy i „przedpola”. Kluczowym argumentem była groźba  zabudowy, która miałaby niemal dotykać murów nowoczesnego obiektu. Prezydent twierdził, że granica terenu prywatnego znajduje się tak blisko, iż grozi nam sytuacja „ściana przy ścianie”.

Wizja ta służy jako uzasadnienie do przyśpieszenia zamiany działek, w tym terenu legendarnego „Balcerka”, a także dwóch innych wartościowych działek należących do miasta na działkę przy PCLA. Jednak pytania Jacka Strojnego o stan prawny tych nieruchomości obnażyły drugie dno sprawy. Prezydent, strasząc radnych wieżowcami, zapomniał dodać, że administracja Rzeszowa chciała trzykrotnie wydać pozwolenie na budynki obok PCLA. Nie udało się, ponieważ decyzje zablokował wojewoda. 

O czym “zapomnieli” urzędnicy?

Chronologia zdarzeń, poparta dokumentami z rzeszowskiego Ratusza oraz decyzjami Wojewody Podkarpackiego, jest dla urzędników bezlitosna:

  1. Luty 2022 r.: prezydent wydaje pierwsze pozwolenie na budowę wieżowca z usługami i garażem podziemnym dla Resovia Residence Development.

  2. Czerwiec 2022 r.: Wojewoda uchyla decyzję w całości. Powód? Pominięcie stron postępowania (firmy Hartbex) oraz błędy w analizie nasłonecznienia i oświetlenia sąsiednich działek.

  3. Wrzesień 2022 r.: kolejne podejście prezydenta i drugie pozwolenie dla dewelopera.

  4. Styczeń 2023 r.: wojewoda miażdży decyzję prezydenta – punktuje m.in. użycie nieaktualnych map do celów projektowych, które nie uwzględniały nowych podziałów działek, oraz naruszenie planu miejscowego (MPZP) poprzez zaprojektowanie jedynie 70 miejsc parkingowych zamiast wymaganych 117.

  5. Kwiecień 2023 r.: trzecia próba sforsowania inwestycji przez miejskie służby architektoniczne.

  6. Październik 2023 r.: wojewoda po raz trzeci uchyla pozwolenie – w uzasadnieniu wytyka ignorowanie poprzednich wytycznych, ale także próbę „obejścia” przepisów poprzez błędne kwalifikowanie kondygnacji jako antresoli.

  7. Ostatecznie, 12 stycznia 2024 r., na wniosek samego inwestora, postępowanie zostało zawieszone.

Pytania o transparentność i zarządzanie

Jacek Strojny wprost nazywa narrację wokół PCLA i zabudowy otoczenia tego obiektu „zabiegiem socjotechnicznym”. W sytuacji, gdy w grę wchodzą miliony złotych z publicznej kasy, sposób komunikacji urzędników przestaje być tylko problemem w komunikacji z radnymi i opinią publiczną. Sprawa staje się przyczynkiem do fundamentalnego pytania o sposób zarządzania majątkiem Rzeszowa. 

W świetle powyższych informacji zawartych w oficjalnej dokumentacji, wystąpienie prezydenta z 24 marca br. jest sprzeczne z faktami. Natomiast narracja przyjęta podczas ostatniej Rady Miasta pozostaje w kontrze do wcześniejszych decyzji administracyjnych. Rodzi się pytanie dlaczego włodarz miasta, mając świadomość powyższych faktów używał  argumentu „ścianie przy ścianie”? (mob)

Czytaj więcej: 

Potężny pożar sortowni odpadów. Ponad 110 strażaków w akcji i Alert RCB

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

pcla rzeszów
Grafika: Urząd MIasta Rzeszowa, wygenerowana przez AI

Reklama

Podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa z 24 marca br. prezydent Konrad Fijołek kreślił apokaliptyczną wizję otoczenia stadionu PCLA, zdominowanego przez deweloperskie wieżowce. „Przecież tu będzie ściana przy ścianie…” – ostrzegał włodarz, forsując kontrowersyjną zamianę działek.

Tymczasem analiza dokumentów do których dotarł wiceprzewodniczący Rady Miasta, Jacek Strojny, pokazuje zupełnie inną rzeczywistość. Wojewoda Podkarpacki już trzykrotnie zmiażdżył próby wydania pozwolenia na budowę w tym miejscu, wytykając miejskim urzędnikom rażące błędy.

Atmosfera wokół rzeszowskiej „zamiany stulecia” gęstnieje. Jak informowaliśmy niedawno w materiale „Próba kneblowania dyskusji na Radzie Miasta Rzeszowa? Aura tajemnicy wokół wielomilionowej zamiany działek”, Ratusz postawił na „architekturę strachu”, używając wizualizacji wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, aby przekonać radnych do oddania cennych gruntów w centrum miasta. Dziś okazuje się, że ta narracja może być jedynie socjotechnicznym zabiegiem.

„Ściana przy ścianie”

Podczas marcowej debaty prezydent Konrad Fijołek wielokrotnie podkreślał, że bez przejęcia działek od dewelopera (Resovia Residence Development), stadion PCLA pozostanie bez należytej oprawy i „przedpola”. Kluczowym argumentem była groźba  zabudowy, która miałaby niemal dotykać murów nowoczesnego obiektu. Prezydent twierdził, że granica terenu prywatnego znajduje się tak blisko, iż grozi nam sytuacja „ściana przy ścianie”.

Wizja ta służy jako uzasadnienie do przyśpieszenia zamiany działek, w tym terenu legendarnego „Balcerka”, a także dwóch innych wartościowych działek należących do miasta na działkę przy PCLA. Jednak pytania Jacka Strojnego o stan prawny tych nieruchomości obnażyły drugie dno sprawy. Prezydent, strasząc radnych wieżowcami, zapomniał dodać, że administracja Rzeszowa chciała trzykrotnie wydać pozwolenie na budynki obok PCLA. Nie udało się, ponieważ decyzje zablokował wojewoda. 

O czym “zapomnieli” urzędnicy?

Chronologia zdarzeń, poparta dokumentami z rzeszowskiego Ratusza oraz decyzjami Wojewody Podkarpackiego, jest dla urzędników bezlitosna:

  1. Luty 2022 r.: prezydent wydaje pierwsze pozwolenie na budowę wieżowca z usługami i garażem podziemnym dla Resovia Residence Development.

  2. Czerwiec 2022 r.: Wojewoda uchyla decyzję w całości. Powód? Pominięcie stron postępowania (firmy Hartbex) oraz błędy w analizie nasłonecznienia i oświetlenia sąsiednich działek.

  3. Wrzesień 2022 r.: kolejne podejście prezydenta i drugie pozwolenie dla dewelopera.

  4. Styczeń 2023 r.: wojewoda miażdży decyzję prezydenta – punktuje m.in. użycie nieaktualnych map do celów projektowych, które nie uwzględniały nowych podziałów działek, oraz naruszenie planu miejscowego (MPZP) poprzez zaprojektowanie jedynie 70 miejsc parkingowych zamiast wymaganych 117.

  5. Kwiecień 2023 r.: trzecia próba sforsowania inwestycji przez miejskie służby architektoniczne.

  6. Październik 2023 r.: wojewoda po raz trzeci uchyla pozwolenie – w uzasadnieniu wytyka ignorowanie poprzednich wytycznych, ale także próbę „obejścia” przepisów poprzez błędne kwalifikowanie kondygnacji jako antresoli.

  7. Ostatecznie, 12 stycznia 2024 r., na wniosek samego inwestora, postępowanie zostało zawieszone.

Pytania o transparentność i zarządzanie

Jacek Strojny wprost nazywa narrację wokół PCLA i zabudowy otoczenia tego obiektu „zabiegiem socjotechnicznym”. W sytuacji, gdy w grę wchodzą miliony złotych z publicznej kasy, sposób komunikacji urzędników przestaje być tylko problemem w komunikacji z radnymi i opinią publiczną. Sprawa staje się przyczynkiem do fundamentalnego pytania o sposób zarządzania majątkiem Rzeszowa. 

W świetle powyższych informacji zawartych w oficjalnej dokumentacji, wystąpienie prezydenta z 24 marca br. jest sprzeczne z faktami. Natomiast narracja przyjęta podczas ostatniej Rady Miasta pozostaje w kontrze do wcześniejszych decyzji administracyjnych. Rodzi się pytanie dlaczego włodarz miasta, mając świadomość powyższych faktów używał  argumentu „ścianie przy ścianie”? (mob)

Czytaj więcej: 

Potężny pożar sortowni odpadów. Ponad 110 strażaków w akcji i Alert RCB

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *