Przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie toczy się sprawa brutalnego ataku, do którego doszło jesienią 2024 roku w Mielcu. Przemysław W., który za usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i napaść z siekierą usłyszał w pierwszej instancji wyrok 7 lat więzienia, czeka na prawomocne rozstrzygnięcie. Ostatnia rozprawa została jednak odroczona z powodów proceduralnych.
Do dramatycznych wydarzeń doszło 10 października 2024 roku. Według ustaleń prokuratury Przemysław W., działając z bezpośrednim zamiarem skrzywdzenia pokrzywdzonego, najpierw celowo wjechał swoim samochodem w pojazd ofiary. Gdy auta się zatrzymały, agresor wybiegł z szoferki i zaczął uderzać siekierą w karoserię. Po wybiciu bocznej szyby oskarżony dwukrotnie zamachnął się narzędziem, próbując zadać cios w głowę siedzącego wewnątrz mężczyzny. Atakowi towarzyszyły groźby pozbawienia życia, a ofierze udało się uniknąć obrażeń tylko dzięki gwałtownym unikom i ucieczce z miejsca zdarzenia. Straty materialne wynikające ze zniszczenia samochodu wyceniono na ponad 12 tysięcy złotych.
Surowy wyrok sądu i dodatkowe restrykcje
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu nie miał wątpliwości co do winy Przemysława W. i w lipcu 2025 roku skazał go na karę łączną 7 lat pozbawienia wolności. Sędziowie wzięli pod uwagę, że oskarżony działał w warunkach recydywy, gdyż podobnych czynów dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu kary więzienia za groźby i stalking. Oprócz bezwzględnej izolacji sąd nałożył na mężczyznę 5-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz całkowity zakaz kontaktu. Skazany musi również naprawić szkodę materialną w kwocie przekraczającej 12 tysięcy złotych, zapłacić 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz ofiary oraz wpłacić 6 tysięcy złotych na fundusz pomocy pokrzywdzonym.
Proceduralny zwrot w apelacji
Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego po odwołaniu złożonym przez oskarżyciela posiłkowego. Rozprawa zaplanowana na 5 marca 2026 roku nie przyniosła jednak ostatecznego rozstrzygnięcia, ponieważ sąd postanowił uwzględnić wniosek obrońcy oskarżonego i odroczył postępowanie. Powodem tej decyzji jest umożliwienie Przemysławowi W. złożenia wniosku o zbadanie wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego, co jest elementem tak zwanego testu niezależności. Nowy termin rozprawy zostanie wyznaczony przez sąd w odrębnym piśmie, co oznacza, że na finał tej głośnej sprawy Mielec będzie musiał jeszcze poczekać.
(AM)
Czytaj więcej:
Pobicie w McDonald’s w Rzeszowie. Policja publikuje wizerunek sprawcy i szuka świadków [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie toczy się sprawa brutalnego ataku, do którego doszło jesienią 2024 roku w Mielcu. Przemysław W., który za usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i napaść z siekierą usłyszał w pierwszej instancji wyrok 7 lat więzienia, czeka na prawomocne rozstrzygnięcie. Ostatnia rozprawa została jednak odroczona z powodów proceduralnych.
Do dramatycznych wydarzeń doszło 10 października 2024 roku. Według ustaleń prokuratury Przemysław W., działając z bezpośrednim zamiarem skrzywdzenia pokrzywdzonego, najpierw celowo wjechał swoim samochodem w pojazd ofiary. Gdy auta się zatrzymały, agresor wybiegł z szoferki i zaczął uderzać siekierą w karoserię. Po wybiciu bocznej szyby oskarżony dwukrotnie zamachnął się narzędziem, próbując zadać cios w głowę siedzącego wewnątrz mężczyzny. Atakowi towarzyszyły groźby pozbawienia życia, a ofierze udało się uniknąć obrażeń tylko dzięki gwałtownym unikom i ucieczce z miejsca zdarzenia. Straty materialne wynikające ze zniszczenia samochodu wyceniono na ponad 12 tysięcy złotych.
Surowy wyrok sądu i dodatkowe restrykcje
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu nie miał wątpliwości co do winy Przemysława W. i w lipcu 2025 roku skazał go na karę łączną 7 lat pozbawienia wolności. Sędziowie wzięli pod uwagę, że oskarżony działał w warunkach recydywy, gdyż podobnych czynów dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu kary więzienia za groźby i stalking. Oprócz bezwzględnej izolacji sąd nałożył na mężczyznę 5-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz całkowity zakaz kontaktu. Skazany musi również naprawić szkodę materialną w kwocie przekraczającej 12 tysięcy złotych, zapłacić 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz ofiary oraz wpłacić 6 tysięcy złotych na fundusz pomocy pokrzywdzonym.
Proceduralny zwrot w apelacji
Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego po odwołaniu złożonym przez oskarżyciela posiłkowego. Rozprawa zaplanowana na 5 marca 2026 roku nie przyniosła jednak ostatecznego rozstrzygnięcia, ponieważ sąd postanowił uwzględnić wniosek obrońcy oskarżonego i odroczył postępowanie. Powodem tej decyzji jest umożliwienie Przemysławowi W. złożenia wniosku o zbadanie wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego, co jest elementem tak zwanego testu niezależności. Nowy termin rozprawy zostanie wyznaczony przez sąd w odrębnym piśmie, co oznacza, że na finał tej głośnej sprawy Mielec będzie musiał jeszcze poczekać.
(AM)
Czytaj więcej:
Pobicie w McDonald’s w Rzeszowie. Policja publikuje wizerunek sprawcy i szuka świadków [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
