Wisłokostrada została otwarta w lutym. Obecnie kierowcy narzekają na korki, ale rowerzyści mają powody do zadowolenia. Nowa inwestycja to kilka kilometrów chodników i ścieżek rowerowych.
Z punktu widzenia rowerzystów i pieszych, projekt znacząco rozbudował sieć tras łączących południowe osiedla miasta z jego północną częścią. Wisłokostrada to łącznie ponad 3,2 km nowych dróg rowerowych i chodników.
Rowerzyści będą śmigać Wisłokostradą?
Wisłokostrada posiada w większości obustronne drogi dla rowerów, co zapewnia płynność ruchu w obu kierunkach bez konieczności częstego przekraczania jezdni. Drogi rowerowe przebiegają wzdłuż całego, ponad 2-kilometrowego odcinka nowej drogi – od al. Rejtana, przez ul. Ciepłowniczą, aż po ul. gen. Maczka.
Projekt zakładał montaż 122 nowoczesnych opraw LED na 102 słupach, które mają doświetlać nie tylko jezdnię, ale i przyległe drogi rowerowe. Na trasie powstało 6 zatok autobusowych, które zostały skomunikowane z systemem ścieżek. Ponadto 13 nowych przejść dla pieszych i przejazdów rowerowych zostało zaprojektowanych zgodnie z najnowszymi standardami bezpieczeństwa.
Wisłokostrada domyka rowerowy “kręgosłup” miasta na osi północ-południe. Pozwala na ominięcie najbardziej zakorkowanych punktów, takich jak al. Piłsudskiego czy rondo Pobitno, choć aktualnie prześmiewczo jest nazywana “korkostradą”. Z czasem dowiemy się, jak to rozwiązanie komunikacyjne będzie funkcjonowało w życiu rzeszowian.
Zmiany w praktyce
– Wisłokostrada to najlepiej wykonana inwestycja ostatnich lat. Pomimo kilku skarg od rowerzystów i mieszkańców, które do mnie dotarły, nie mam żadnych większych uwag do tej inwestycji – skomentował na swoim profilu Daniel Kunysz, radny miasta VIII kadencji.
Miejski Zarząd Dróg będzie jeszcze w najbliższym czasie pracował nad lepszym doświetleniem przejazdu dla rowerów.
Czas przejazdu rowerem między południowymi osiedlami a północną strefą gospodarczą skrócił się o kilka do kilkunastu minut. Dzięki temu rower stał się realną, a często nawet szybszą alternatywą dla samochodu na tej trasie, zwłaszcza w godzinach szczytu, gdy Wisłokostrada „wyciąga” ruch aut z centrum, a rowerzyści mkną obok nich własnym pasem.
Nowy most nad Wisłokiem i rzeką Młynówka posiada szerokie ciągi pieszo-rowerowe, co eliminuje konieczność dzielenia wąskiego chodnika z pieszymi, co było problemem na starszych obiektach. Wisłokostrada dzięki estakadzie nad torami kolejowymi pozwala pokonać ten dystans „górą”, płynnie i bez zatrzymywania się na światłach czy walki o miejsce na jezdni. (mt)
Czytaj więcej:
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami z Podkarpacia mówią o dyskryminacji. Jest apel o rzecznika
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Wisłokostrada została otwarta w lutym. Obecnie kierowcy narzekają na korki, ale rowerzyści mają powody do zadowolenia. Nowa inwestycja to kilka kilometrów chodników i ścieżek rowerowych.
Z punktu widzenia rowerzystów i pieszych, projekt znacząco rozbudował sieć tras łączących południowe osiedla miasta z jego północną częścią. Wisłokostrada to łącznie ponad 3,2 km nowych dróg rowerowych i chodników.
Rowerzyści będą śmigać Wisłokostradą?
Wisłokostrada posiada w większości obustronne drogi dla rowerów, co zapewnia płynność ruchu w obu kierunkach bez konieczności częstego przekraczania jezdni. Drogi rowerowe przebiegają wzdłuż całego, ponad 2-kilometrowego odcinka nowej drogi – od al. Rejtana, przez ul. Ciepłowniczą, aż po ul. gen. Maczka.
Projekt zakładał montaż 122 nowoczesnych opraw LED na 102 słupach, które mają doświetlać nie tylko jezdnię, ale i przyległe drogi rowerowe. Na trasie powstało 6 zatok autobusowych, które zostały skomunikowane z systemem ścieżek. Ponadto 13 nowych przejść dla pieszych i przejazdów rowerowych zostało zaprojektowanych zgodnie z najnowszymi standardami bezpieczeństwa.
Wisłokostrada domyka rowerowy “kręgosłup” miasta na osi północ-południe. Pozwala na ominięcie najbardziej zakorkowanych punktów, takich jak al. Piłsudskiego czy rondo Pobitno, choć aktualnie prześmiewczo jest nazywana “korkostradą”. Z czasem dowiemy się, jak to rozwiązanie komunikacyjne będzie funkcjonowało w życiu rzeszowian.
Zmiany w praktyce
– Wisłokostrada to najlepiej wykonana inwestycja ostatnich lat. Pomimo kilku skarg od rowerzystów i mieszkańców, które do mnie dotarły, nie mam żadnych większych uwag do tej inwestycji – skomentował na swoim profilu Daniel Kunysz, radny miasta VIII kadencji.
Miejski Zarząd Dróg będzie jeszcze w najbliższym czasie pracował nad lepszym doświetleniem przejazdu dla rowerów.
Czas przejazdu rowerem między południowymi osiedlami a północną strefą gospodarczą skrócił się o kilka do kilkunastu minut. Dzięki temu rower stał się realną, a często nawet szybszą alternatywą dla samochodu na tej trasie, zwłaszcza w godzinach szczytu, gdy Wisłokostrada „wyciąga” ruch aut z centrum, a rowerzyści mkną obok nich własnym pasem.
Nowy most nad Wisłokiem i rzeką Młynówka posiada szerokie ciągi pieszo-rowerowe, co eliminuje konieczność dzielenia wąskiego chodnika z pieszymi, co było problemem na starszych obiektach. Wisłokostrada dzięki estakadzie nad torami kolejowymi pozwala pokonać ten dystans „górą”, płynnie i bez zatrzymywania się na światłach czy walki o miejsce na jezdni. (mt)
Czytaj więcej:
Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami z Podkarpacia mówią o dyskryminacji. Jest apel o rzecznika
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
