Intensywne opady śniegu sparaliżowały Łańcut, wymuszając na władzach miasta kolejne decyzje o zawieszeniu poboru opłat w Strefie Płatnego Parkowania. Oliwy do ognia dolewa stanowisko Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów (MATiP), która informuje: zwrotów kosztów za niewykorzystane abonamenty nie będzie.
Podczas gdy ratusz zapewnia o całodobowej pracy służb i planowanym wywozie śniegu, mieszkańcy w mediach społecznościowych nie kryją oburzenia stanem dróg i chodników.
„Przerwa techniczna” w strefie
W reakcji na trudne warunki atmosferyczne, Burmistrz Miasta Łańcuta podjął decyzję o wstrzymaniu poboru opłat i kontroli w Strefie Płatnego Parkowania (SPP). Zarządzenie obowiązywało 13 stycznia i zostało przedłużone również na środę, 14 stycznia 2026 r., w godzinach od 08:00 do 16:00. Na parkomatach miały pojawić się tabliczki z napisem „PRZERWA TECHNICZNA”.
Decyzja ta, choć przyjęta z ulgą przez część kierowców, wywołała również dezorientację. W komentarzach pod miejskimi komunikatami mieszkańcy sygnalizowali, że oznaczenia na urządzeniach nie dla wszystkich są jasne, a niektórzy kierowcy wciąż próbowali uiszczać opłaty, nieświadomi zarządzenia.
Zdjęcia: mieszkańcy ŁańcutaZwrotów nie przewidujemy
W cieniu walki z żywiołem pojawił się wątek administracyjny, który może budzić kontrowersje. W odpowiedzi na zapytanie jednego z mieszkańców, Miejska Administracja Targowisk i Parkingów (MATiP) w Łańcucie jasno odcięła się od odpowiedzialności za stan nawierzchni parkingów.
W piśmie z 13 stycznia 2026 r., podpisanym przez p.o. Dyrektora Bogumiła Kochmana, czytamy, że MATiP „nie jest instytucją odpowiedzialną za odśnieżanie miasta”, a jedynie zarządcą strefy, który wnioskuje do odpowiednich jednostek o uprzątnięcie śniegu.
Jeszcze mniej optymistyczne wieści urzędnicy mają dla posiadaczy wykupionych abonamentów. MATiP poinformował, że nie ma możliwości zwrotu poniesionych kosztów ani udzielenia rekompensat za dni, w których miejsca postojowe były niedostępne z powodu zalegającego śniegu. Urzędnicy powołują się na Uchwałę Rady Miasta, która nie przewiduje procedury zwrotu w takich przypadkach, argumentując, że abonament „nie gwarantuje posiadaczowi konkretnego miejsca postojowego”.
Rzeczywistość na ulicach
Oficjalne komunikaty miasta o „pełnym zaangażowaniu” i służbach pracujących „całodobowo na pełnych obrotach” zderzają się z relacjami mieszkańców dokumentowanymi zdjęciami.
Sytuacja w centrum miasta jest trudna. Internauci wskazują na dramatyczny stan ulicy Kilińskiego (zaledwie 300 metrów od rynku), która według relacji świadków od tygodnia nie widziała pługu. Problemy dotyczą również strategicznych punktów, takich jak okolice szpitala czy dworca PKP.
– Okoliczni mieszkańcy sami odśnieżają ulice i chodniki, a ta praca idzie na marne, bo jak raz na dzień z łaską przejedzie pług, to zepchnie cały śnieg na chodnik – relacjonuje w mediach społecznościowych Hubert.
Wtórują mu inni mieszkańcy, wskazując na zasypane chodniki przy ul. Paderewskiego czy Ottona z Pilczy, gdzie parkowanie jest fizycznie niemożliwe. Część kierowców zmuszona jest samodzielnie odkopywać miejsca postojowe łopatami, by w ogóle móc zostawić samochód.
Nocna akcja wywozu śniegu
Władze miasta zapowiedziały, że wieczorem 13 stycznia rozpocznie się akcja wywozu nagromadzonego śniegu z centrum. W związku z tym zaapelowano do kierowców o przeparkowanie pojazdów z ulic Sokoła i Paderewskiego do godziny 18:00. Pozostawione auta mogą uniemożliwić pracę ciężkiego sprzętu.
Mieszkańcy Łańcuta muszą uzbroić się w cierpliwość – zarówno w kwestii udrożnienia miasta, jak i w oczekiwaniu na poprawę warunków, która pozwoli na normalne korzystanie z opłaconych abonamentów parkingowych. (mob)
Czytaj więcej:
Ostatni odcinek Via Carpatia na Podkarpaciu w oczekiwaniu. Będzie wielka estakada i tunel pod górą
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Intensywne opady śniegu sparaliżowały Łańcut, wymuszając na władzach miasta kolejne decyzje o zawieszeniu poboru opłat w Strefie Płatnego Parkowania. Oliwy do ognia dolewa stanowisko Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów (MATiP), która informuje: zwrotów kosztów za niewykorzystane abonamenty nie będzie.
Podczas gdy ratusz zapewnia o całodobowej pracy służb i planowanym wywozie śniegu, mieszkańcy w mediach społecznościowych nie kryją oburzenia stanem dróg i chodników.
„Przerwa techniczna” w strefie
W reakcji na trudne warunki atmosferyczne, Burmistrz Miasta Łańcuta podjął decyzję o wstrzymaniu poboru opłat i kontroli w Strefie Płatnego Parkowania (SPP). Zarządzenie obowiązywało 13 stycznia i zostało przedłużone również na środę, 14 stycznia 2026 r., w godzinach od 08:00 do 16:00. Na parkomatach miały pojawić się tabliczki z napisem „PRZERWA TECHNICZNA”.
Decyzja ta, choć przyjęta z ulgą przez część kierowców, wywołała również dezorientację. W komentarzach pod miejskimi komunikatami mieszkańcy sygnalizowali, że oznaczenia na urządzeniach nie dla wszystkich są jasne, a niektórzy kierowcy wciąż próbowali uiszczać opłaty, nieświadomi zarządzenia.
Zdjęcia: mieszkańcy Łańcuta
Zwrotów nie przewidujemy
W cieniu walki z żywiołem pojawił się wątek administracyjny, który może budzić kontrowersje. W odpowiedzi na zapytanie jednego z mieszkańców, Miejska Administracja Targowisk i Parkingów (MATiP) w Łańcucie jasno odcięła się od odpowiedzialności za stan nawierzchni parkingów.
W piśmie z 13 stycznia 2026 r., podpisanym przez p.o. Dyrektora Bogumiła Kochmana, czytamy, że MATiP „nie jest instytucją odpowiedzialną za odśnieżanie miasta”, a jedynie zarządcą strefy, który wnioskuje do odpowiednich jednostek o uprzątnięcie śniegu.
Jeszcze mniej optymistyczne wieści urzędnicy mają dla posiadaczy wykupionych abonamentów. MATiP poinformował, że nie ma możliwości zwrotu poniesionych kosztów ani udzielenia rekompensat za dni, w których miejsca postojowe były niedostępne z powodu zalegającego śniegu. Urzędnicy powołują się na Uchwałę Rady Miasta, która nie przewiduje procedury zwrotu w takich przypadkach, argumentując, że abonament „nie gwarantuje posiadaczowi konkretnego miejsca postojowego”.
Rzeczywistość na ulicach
Oficjalne komunikaty miasta o „pełnym zaangażowaniu” i służbach pracujących „całodobowo na pełnych obrotach” zderzają się z relacjami mieszkańców dokumentowanymi zdjęciami.
Sytuacja w centrum miasta jest trudna. Internauci wskazują na dramatyczny stan ulicy Kilińskiego (zaledwie 300 metrów od rynku), która według relacji świadków od tygodnia nie widziała pługu. Problemy dotyczą również strategicznych punktów, takich jak okolice szpitala czy dworca PKP.
– Okoliczni mieszkańcy sami odśnieżają ulice i chodniki, a ta praca idzie na marne, bo jak raz na dzień z łaską przejedzie pług, to zepchnie cały śnieg na chodnik – relacjonuje w mediach społecznościowych Hubert.
Wtórują mu inni mieszkańcy, wskazując na zasypane chodniki przy ul. Paderewskiego czy Ottona z Pilczy, gdzie parkowanie jest fizycznie niemożliwe. Część kierowców zmuszona jest samodzielnie odkopywać miejsca postojowe łopatami, by w ogóle móc zostawić samochód.
Nocna akcja wywozu śniegu
Władze miasta zapowiedziały, że wieczorem 13 stycznia rozpocznie się akcja wywozu nagromadzonego śniegu z centrum. W związku z tym zaapelowano do kierowców o przeparkowanie pojazdów z ulic Sokoła i Paderewskiego do godziny 18:00. Pozostawione auta mogą uniemożliwić pracę ciężkiego sprzętu.
Mieszkańcy Łańcuta muszą uzbroić się w cierpliwość – zarówno w kwestii udrożnienia miasta, jak i w oczekiwaniu na poprawę warunków, która pozwoli na normalne korzystanie z opłaconych abonamentów parkingowych. (mob)
Czytaj więcej:
Ostatni odcinek Via Carpatia na Podkarpaciu w oczekiwaniu. Będzie wielka estakada i tunel pod górą
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
