Rzeszów News
Tragiczny wypadek w miejscowości Grochowe doprowadził do śmierci trojga nastolatków. Za kierownicą lawety siedział mężczyzna, który uciekał przed policją i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym Seatem. Sąd nie miał wątpliwości co do winy 44-latka, jednak prokuratura żądła wyższej kary. Uciekał przed policją Do śmiertelnego wypadku doszło w sierpniu 2025 roku w miejscowości Grochowe w […]
The post 20 lat więzienia za śmierć trojga nastolatków na Podkarpaciu. Kierowca lawety był pijany appeared first on Rzeszów News - najnowsze wiadomości, wydarzenia i aktualności z Rzeszowa i Podkarpacia.
Tragiczny wypadek w miejscowości Grochowe doprowadził do śmierci trojga nastolatków. Za kierownicą lawety siedział mężczyzna, który uciekał przed policją i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym Seatem.
Sąd nie miał wątpliwości co do winy 44-latka, jednak prokuratura żądła wyższej kary.
Uciekał przed policją
Do śmiertelnego wypadku doszło w sierpniu 2025 roku w miejscowości Grochowe w powiecie mieleckim. Według ustaleń przedstawionych w akcie oskarżenia, Artur C. wcześniej pojechał do swojego szwagra, gdzie wszczął awanturę. Miał grozić mu pozbawieniem życia i naruszyć jego nietykalność cielesną.
Następnie odjechał z posesji samochodem ciężarowym typu laweta marki Mercedes Sprinter. Nie zatrzymał się do kontroli policyjnej i zaczął uciekać. Pościg prowadziły dwa radiowozy.
W trakcie ucieczki kierowca lawety przekraczał dopuszczalną prędkość. Kiedy wyjeżdżał z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i uderzył w prawidłowo jadącego Seata. Po zderzeniu porzucił pojazd i próbował uciekać pieszo, jednak został zatrzymany przez policjantów.
Nastolatkowie zginęli na miejscu
W Seacie podróżowało troje młodych ludzi. Zginęli na miejscu. Ofiary to 19-letnia Dominika, jej 12-letni brat Grzegorz oraz 18-letni Mike, obywatel Niemiec, który kierował samochodem.
Jak podkreśliła sędzia Anna Krawczuk, ofiary nie przyczyniły się do tragedii. – Nie naruszyły żadnych przepisów, jechały prawidłowo i jechały na drodze z pierwszeństwem przejazdu – zaznaczyła, odnosząc się do udziału nastolatków w tragicznym zdarzeniu.
Sąd zwrócił uwagę, że Artur C. prowadził pojazd zarówno pod wpływem alkoholu, jak i środków odurzających. Zignorował polecenie zatrzymania do kontroli, przekroczył prędkość i nie ustąpił pierwszeństwa. W efekcie jego zachowania życie straciły trzy osoby, które podróżowały prawidłowo.
20 lat więzienia
Sąd Rejonowy w Mielcu uznał 44-letniego Artura C. za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Wymierzył mu karę łączną 20 lat pozbawienia wolności. Najwyższa kara jednostkowa, wynosząca 18 lat więzienia, dotyczy spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
To jednak nie wszystkie konsekwencje, jakie poniesie skazany. Sąd orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz skierował go na terapię uzależnień. Zasądził również nawiązki dla rodziców każdej z ofiar – po 50 tys. zł za każde dziecko.
Artur C. otrzymał ponadto dwuletni zakaz kontaktowania się ze swoim szwagrem oraz zakaz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów. Ma także wpłacić pieniądze na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Wyrok jest nieprawomocny.
Prokuratura chciała więcej
Prokurator oraz pełnomocniczka oskarżycieli posiłkowych reprezentująca rodziny ofiar, domagali się dla Artura C. kary 25 lat pozbawienia wolności. Oskarżony w ostatnim słowie przeprosił bliskich zmarłych i prosił o łagodniejszy wymiar kary. O takie rozstrzygnięcie wnosił również jego obrońca.
Sąd nie przychylił się do tych próśb. Sędzia Anna Krawczuk w ustnym uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że skala naruszeń zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz popełnionych przestępstw jest porażająca. Zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że mężczyzna dopuścił się wszystkich zarzucanych mu czynów.
Ma kryminalną przeszłość
Sędzia zwróciła także uwagę na przeszłość kryminalną oskarżonego. Mężczyzna był już wielokrotnie karany, również za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zdaniem sądu wcześniejsze wyroki nie skłoniły go do zmiany postępowania.
– Skutek w postaci śmierci trzech osób nie jest w stanie być już odwrócony. Gdyby nawet oskarżony chciał, to nic niestety nie jest w stanie zrobić, żeby przywrócić życia tym trzem osobom – zaznaczyła sędzia.
W toku śledztwa mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, z wyjątkiem kierowania gróźb karalnych i naruszenia nietykalności cielesnej. Sąd uznał go jednak winnym wszystkich zarzutów. Wyrok 20 lat więzienia nie jest prawomocny. Oznacza to, że sprawa może być jeszcze przedmiotem kontroli sądu wyższej instancji.
(PAP)
Czytaj więcej:
Tragedia na Podkarpaciu. 76-latek zginął przygnieciony przez traktor
