March 14, 2026
Przybywa wiernych na jednego księdza. Wzrost zauważalny także w diecezji rzeszowskiej. fot. Pexels

Reklama

Sieć parafialna w Polsce przechodzi dynamiczne zmiany. Choć liczba powołań spada, a migracja wymusza łączenie placówek, organizacje przyparafialne wciąż skupiają miliony wiernych. W Rzeszowie w latach 2018-2024 wzrosła liczba wiernych przypadających na jednego księdza- aż o 9 proc. 

Duchowni wprost mówią o brakach kadrowych w kościołach. Mówią także o obciążeniach księży i rosnącej liczby parafian przypadających na jednego księdza. Największy wzrost zanotowano m.in. w Rzeszowie.

Kryzys demograficzny, brakuje księży

Głównym wyzwaniem dla Kościoła jest obecnie kurczenie się sieci parafialnej na terenach wiejskich oraz spadek liczby duchownych. Biskupi, jak w np. w diecezji poznańskiej czy opolskiej, decydują się na powierzanie jednemu proboszczowi opieki nad dwiema lub trzema placówkami. 

W 2024 roku na jednego kapłana przypadało średnio 1600 wiernych (w 2018 r. było to 1550). Największy wzrost obciążenia odnotowano w diecezjach: kaliskiej, sosnowieckiej oraz rzeszowskiej. – To pokazuje, że duchowni są coraz bardziej obciążeni – przyznał dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, dr hab. Marcin Jewdokimow.

Według najnowszego rocznika Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK), w życie wspólnot aktywnie angażuje się 2,5 mln Polaków. Jewdokimow podkreśla, że te osoby stanowią “cenny kapitał społeczny”. Członkowie takich grup jak Ruch Światło-Życie, Akcja Katolicka czy Koła Żywego Różańca wspierają parafie nie tylko modlitewnie, ale też finansowo i infrastrukturalnie.

Problemy kadrowe kościoła wynikają z kilku czynników. Skoro rodzi się mniej dzieci, to statystycznie mniej osób wybiera drogę kapłańską. Powołanie na tę drogę aktualnie przypada na roczniki z niżu demograficznego. Wpływ mają na to także migracje – młodzi wyjeżdżają na studia do dużych miast lub za granicę, gdzie ich więź z lokalną parafią często wygasa. Jak wspomniał dr Jewdokimow, kościół nie zawsze nadąża za trendami (TikTok, Facebook). Dla pokolenia Z i Alfa religia często przestaje być elementem tożsamości.

Braki kadrowe wymuszają tzw. kleryfikację świeckich. To już się dzieje w zachodniej części Europy. Jest to sytuacja, w której to my, osoby świeckie, musimy przejmować administrację, finanse, a nawet niektóre elementy duszpasterstwa np. prowadzenie pogrzebów bez mszy czy nabożeństw. 

Krajobraz polskich parafii. Gdzie jest ich najwięcej?

W 2024 roku w Polsce funkcjonowało 10 352 parafie (w tym 688 zakonnych). Polska sieć parafialna pozostaje gęsta, choć widoczne są ogromne dysproporcje regionalne:

Reklama

Liderem pod względem liczebności pozostaje diecezja tarnowska (456 parafii), archidiecezja krakowska (450) i poznańska (416). Najmniej prafii zakonnych jest w diecezji drohiczyńskiej (98), archidiecezji białostockiej (113) i sosnowieckiej (162).

Najwięcej wiernych przypadających na parafię zanotowano w archidiecezji warszawskiej – 5789 i diecezji warszawsko-praskiej – 5631, zaś najmniej – 1570 w archidiecezji białostockiej i 1626 w warmińskiej.

– Choć ogólna liczba parafii w kraju rok do roku spada, to jednak są diecezje, gdzie budowane są nowe świątynie – powiedział Marcin Jewdokimow. Dotyczy to zwłaszcza większych aglomeracji, gdzie powstają nowe osiedla, a co za tym idzie, pojawiają się wierni, którzy chcą mieć parafie. Widać to m.in. w stolicy i terenach leżących w jej pobliżu. W takim przypadku diecezja zakupuje grunt pod budowę kościoła i wydziela pod nową parafię teren z większej bądź dwóch parafii.

W samym Rzeszowie funkcjonują obecnie 33 parafie rzymskokatolickie. W całej diecezji rzeszowskiej znajduje się 244 parafie, które są podzielone na 25 dekanatów. Cała diecezja rzeszowska liczy ok. 590 000 wiernych. Region ten, obok diecezji tarnowskiej i przemyskiej, należy do najbardziej religijnych w Polsce. Wskaźnik dominicantes dla diecezji rzeszowskiej zazwyczaj oscyluje w granicach 45–50%, co znacznie przewyższa średnią krajową.

Kłopot wizerunkowy

Trudno pominąć aspekt wyraźnego kryzysu wizerunkowego kościoła. Seria skandali związanych z nadużyciami seksualnymi w Kościele oraz kwestie finansowe mocno nadszarpnęły zaufanie do instytucji. Dla wielu młodych mężczyzn, nawet tych wierzących, perspektywa utożsamiania się z instytucją będącą w ogniu krytyki jest po prostu zbyt obciążająca społecznie.

W świecie stawiającym na samorealizację, mobilność i budowanie relacji, a także zakładanie rodziny, wybór drogi, przez którą nie będziemy mogli mieć żony i dzieci staje się dla wielu decyzją nie do zaakceptowania. 

Warto też wspomnieć o wypisywaniu się z lekcji religii. To bardzo powszechne zjawisko w nowoczesnej szkole. Masowe rezygnacje z lekcji religii w szkołach średnich sprawiają, że kontakt młodych z formacją duchową jest minimalny. (PAP, oprac. mt)

Czytaj więcej:

Bunt przeciwko zamianie działek w centrum Rzeszowa. Kupcy dołączają do protestu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Przybywa wiernych na jednego księdza. Wzrost zauważalny także w diecezji rzeszowskiej. fot. Pexels

Reklama

Sieć parafialna w Polsce przechodzi dynamiczne zmiany. Choć liczba powołań spada, a migracja wymusza łączenie placówek, organizacje przyparafialne wciąż skupiają miliony wiernych. W Rzeszowie w latach 2018-2024 wzrosła liczba wiernych przypadających na jednego księdza- aż o 9 proc. 

Duchowni wprost mówią o brakach kadrowych w kościołach. Mówią także o obciążeniach księży i rosnącej liczby parafian przypadających na jednego księdza. Największy wzrost zanotowano m.in. w Rzeszowie.

Kryzys demograficzny, brakuje księży

Głównym wyzwaniem dla Kościoła jest obecnie kurczenie się sieci parafialnej na terenach wiejskich oraz spadek liczby duchownych. Biskupi, jak w np. w diecezji poznańskiej czy opolskiej, decydują się na powierzanie jednemu proboszczowi opieki nad dwiema lub trzema placówkami. 

W 2024 roku na jednego kapłana przypadało średnio 1600 wiernych (w 2018 r. było to 1550). Największy wzrost obciążenia odnotowano w diecezjach: kaliskiej, sosnowieckiej oraz rzeszowskiej. – To pokazuje, że duchowni są coraz bardziej obciążeni – przyznał dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, dr hab. Marcin Jewdokimow.

Według najnowszego rocznika Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK), w życie wspólnot aktywnie angażuje się 2,5 mln Polaków. Jewdokimow podkreśla, że te osoby stanowią “cenny kapitał społeczny”. Członkowie takich grup jak Ruch Światło-Życie, Akcja Katolicka czy Koła Żywego Różańca wspierają parafie nie tylko modlitewnie, ale też finansowo i infrastrukturalnie.

Problemy kadrowe kościoła wynikają z kilku czynników. Skoro rodzi się mniej dzieci, to statystycznie mniej osób wybiera drogę kapłańską. Powołanie na tę drogę aktualnie przypada na roczniki z niżu demograficznego. Wpływ mają na to także migracje – młodzi wyjeżdżają na studia do dużych miast lub za granicę, gdzie ich więź z lokalną parafią często wygasa. Jak wspomniał dr Jewdokimow, kościół nie zawsze nadąża za trendami (TikTok, Facebook). Dla pokolenia Z i Alfa religia często przestaje być elementem tożsamości.

Braki kadrowe wymuszają tzw. kleryfikację świeckich. To już się dzieje w zachodniej części Europy. Jest to sytuacja, w której to my, osoby świeckie, musimy przejmować administrację, finanse, a nawet niektóre elementy duszpasterstwa np. prowadzenie pogrzebów bez mszy czy nabożeństw. 

Krajobraz polskich parafii. Gdzie jest ich najwięcej?

W 2024 roku w Polsce funkcjonowało 10 352 parafie (w tym 688 zakonnych). Polska sieć parafialna pozostaje gęsta, choć widoczne są ogromne dysproporcje regionalne:

Reklama

Liderem pod względem liczebności pozostaje diecezja tarnowska (456 parafii), archidiecezja krakowska (450) i poznańska (416). Najmniej prafii zakonnych jest w diecezji drohiczyńskiej (98), archidiecezji białostockiej (113) i sosnowieckiej (162).

Najwięcej wiernych przypadających na parafię zanotowano w archidiecezji warszawskiej – 5789 i diecezji warszawsko-praskiej – 5631, zaś najmniej – 1570 w archidiecezji białostockiej i 1626 w warmińskiej.

– Choć ogólna liczba parafii w kraju rok do roku spada, to jednak są diecezje, gdzie budowane są nowe świątynie – powiedział Marcin Jewdokimow. Dotyczy to zwłaszcza większych aglomeracji, gdzie powstają nowe osiedla, a co za tym idzie, pojawiają się wierni, którzy chcą mieć parafie. Widać to m.in. w stolicy i terenach leżących w jej pobliżu. W takim przypadku diecezja zakupuje grunt pod budowę kościoła i wydziela pod nową parafię teren z większej bądź dwóch parafii.

W samym Rzeszowie funkcjonują obecnie 33 parafie rzymskokatolickie. W całej diecezji rzeszowskiej znajduje się 244 parafie, które są podzielone na 25 dekanatów. Cała diecezja rzeszowska liczy ok. 590 000 wiernych. Region ten, obok diecezji tarnowskiej i przemyskiej, należy do najbardziej religijnych w Polsce. Wskaźnik dominicantes dla diecezji rzeszowskiej zazwyczaj oscyluje w granicach 45–50%, co znacznie przewyższa średnią krajową.

Kłopot wizerunkowy

Trudno pominąć aspekt wyraźnego kryzysu wizerunkowego kościoła. Seria skandali związanych z nadużyciami seksualnymi w Kościele oraz kwestie finansowe mocno nadszarpnęły zaufanie do instytucji. Dla wielu młodych mężczyzn, nawet tych wierzących, perspektywa utożsamiania się z instytucją będącą w ogniu krytyki jest po prostu zbyt obciążająca społecznie.

W świecie stawiającym na samorealizację, mobilność i budowanie relacji, a także zakładanie rodziny, wybór drogi, przez którą nie będziemy mogli mieć żony i dzieci staje się dla wielu decyzją nie do zaakceptowania. 

Warto też wspomnieć o wypisywaniu się z lekcji religii. To bardzo powszechne zjawisko w nowoczesnej szkole. Masowe rezygnacje z lekcji religii w szkołach średnich sprawiają, że kontakt młodych z formacją duchową jest minimalny. (PAP, oprac. mt)

Czytaj więcej:

Bunt przeciwko zamianie działek w centrum Rzeszowa. Kupcy dołączają do protestu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *